Kiepsko idzie przywracanie w kraju praworządności i rozliczanie tych, którzy ją łamali. Chodzący na wolności (choć poza krajem) Zbigniew Ziobro czy niedziałający wciąż Trybunał Konstytucyjny to najbardziej rzucające się w oczy oznaki niemocy obecnej ekipy rządzącej. Może nie chce przywracać jej takimi samymi metodami jak ją łamano?

Pozostałości podatkowego bałaganu

Jednak brzydkie pozostałości po poprzedniej ekipie są nie tylko w wymiarze sprawiedliwości. Wciąż dają o sobie znać pozostałości podatkowego bałaganu, zwanego dla niepoznaki Polskim Ładem. Jedna z nich to zakaz amortyzacji mieszkań i domów wykorzystywanych w biznesie do wynajmu. Kto takie nieruchomości kupił przed 2022 r., dostał rok łaski, podczas którego jeszcze mógł je amortyzować. Potem już nie mógł, nawet jeśli nie skończył mu się dopuszczalny czas amortyzacji wynikający z innych podatkowych przepisów.

Konstytucjonaliści nazywają taką sytuację naruszeniem praw nabytych i interesów w toku. Inni nazywają bardziej dosadnie: państwo weszło z ubłoconymi butami do czyichś mieszkań i czyichś interesów. Dziś co odważniejsi sędziowie sądów administracyjnych sami przyznają, że naruszono tu konstytucję.

Czytaj więcej:

PIT - Koszty uzyskania przychodu i ulgi Fiskus pozwolił na amortyzację mieszkań. Jednak dopiero po wyroku

Pro

Jeśli jednak rząd chce przywracać praworządność, to powinien także zadziałać tu sam. Czy całkowicie przywrócić możliwość amortyzacji mieszkań – to pewnie kwestia do dyskusji z budżetowym liczydłem w ręku. Ale żeby umożliwić dokończenie amortyzacji mieszkań kupionych przed 2022 r. – to byłby chyba mniej kosztowny, a miły gest uczciwości wobec podatników.

Ministerstwo tu i ówdzie porządkuje system podatkowy

Trzeba zresztą przyznać, że Ministerstwo Finansów tu i ówdzie porządkuje system podatkowy. Usuwa także pozostałości tzw. Polskiego Ładu. Niedawno zaproponowało, by usunąć „polskoładowy” przepis zawężający ulgę podatkową w Polskiej Strefie Inwestycji tylko do nowo zbudowanych zakładów. Dość nielogiczne jest niedopuszczanie jej dla fabryk starszych, a jedynie rozbudowywanych. Można? Można!

Były też uciążliwe obowiązki zgłaszania tzw. schematów podatkowych. W ramach deregulacji usunięto je w zakresie schematów krajowych. Można? Można!

Warto zatem kontynuować takie porządki, zwłaszcza że chodzi nie tylko o walkę z biurokracją. Rząd ma pełne instrumentarium, by to zrobić. Tu raczej nie będzie przeszkód z czyjąś ekstradycją z USA. Ani oporu prezydenta, ociągającego się z odebraniem ślubowania od nowych sędziów TK. I nie ma obaw o niepraworządne metody. Panie ministrze finansów – do dzieła.