Wypowiadając się w wiadomościach telewizyjnych minister Nunez podkreślił, że sytuacja związana z pożarami trwającymi w departamentach Żyrondy i Landów jest „bardzo niekorzystna”.
„Całkiem wyjątkowe” pożary we Francji. Ogień strawił obszar dwukrotnie większy od Warszawy
Mówiąc o łącznej powierzchni pożarów we Francji od początku roku minister podkreślił, że jest to „całkiem wyjątkowe”, ponieważ powierzchnia objęta pożarami jest większa niż w analogicznym czasie w poprzednich latach. 115 tys. hektarów, które spłonęły w tym roku we Francji, to obszar dwukrotnie większy od Warszawy.
Jako „wyjątkowo niebezpieczny” minister określił pożar w departamencie Żyrondy na południowym zachodzie kraju, który trwa od minionej środy. Objął on dotąd 42 tys. ha terenu.
Czytaj więcej
Blisko 270 tys. osób zostało ewakuowanych we Francji i Hiszpanii z terenów, które od kilku dni trawią pożary. Najpoważniejsza sytuacja panuje w dep...
Krytyczna sytuacja w departamencie Żyrondy. Ewakuowano już 220 tysięcy osób
26 lipca po południu władze departamentu Żyrondy informowały, że pożar nadal się rozwija. Wieczorem rozpoczęła się tam dla strażaków piąta noc walki z ogniem.
Liczba osób objętych w ciągu kilku dni prewencyjną ewakuacją z miejscowości na zachód od Bordeaux (głównego miasta departamentu Żyrondy) sięgnęła w niedzielę 220 tysięcy. Prokuratura w Bordeaux poinformowała o zatrzymaniu trzech mężczyzn w związku z pożarami. Dwóch stanie przed sądem za używanie fajerwerków, jeden – za rozmyślne podpalenie krzewów.
Rankiem 27 lipca prezydent Emmanuel Macron będzie przewodniczył spotkaniu grupy antykryzysowej. Ministerstwo gospodarki na ten dzień zapowiedziało również inne spotkania, m.in. z udziałem przedstawicieli branży turystycznej, łączności i energetyki oraz ubezpieczeń. Tematem będą skutki pożarów i potrzebne w tej sytuacji wsparcie.
Z ogniem walczy też Hiszpania. Wielki pożar w lasach w pobliżu Madrytu
W graniczącej z Francją od południa Hiszpanii co najmniej 175 tys. osób zostało ewakuowanych lub zobowiązanych do pozostania w domach w związku z szalejącymi pożarami lasów i nieużytków rolnych. Najtrudniejsza jest sytuacja we wspólnotach autonomicznych Madrytu i Kastylii-La Manchy w centrum kraju.
Dowództwo hiszpańskiej obrony cywilnej sprecyzowało rano 27 lipca, że wśród osób, które musiały opuścić swoje domy lub zostały zmuszone przez służby do pozostania w domach są mieszkańcy 65 gmin. Największe pożary szaleją szczególnie w lasach położonych koło Madrytu, a także na terenie kompleksów leśnych i łąk w prowincjach Avila i Toledo, gdzie w sumie spłonęło ponad 80 tys. ha.
Bardzo trudna sytuacja występuje również we wspólnocie autonomicznej Walencji, na wschodzie kraju. Ogień szczególnie szybko rozprzestrzenia się tam w gminie Vall d’Uixo, gdzie 26 lipca poszkodowanych w efekcie zatrucia dymem zostało co najmniej 19 osób. Pożar, który zajął już prawie 4,5 tys. ha lasów i łąk, zmusił do ewakuacji do poniedziałkowego poranka ponad 16 tys. osób. Większość ewakuowanych przed żywiołem osób znalazło schronienie na terenie szkół, ośrodków pomocy społecznej, a także budynków należących do Kościoła katolickiego.
26 lipca z ewakuowanymi spod Madrytu spotkał się selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Hiszpanii Luis de la Fuente, który przed tygodniem ze swoimi podopiecznymi zdobył mistrzostwo świata. – Naszym obowiązkiem jest podnosić na duchu wszystkie te osoby w tych tak dramatycznych momentach. Jestem dumny z tego, że tu teraz jestem – powiedział.
Dzień wcześniej z powodu pożarów rząd Hiszpanii Pedro Sancheza rozszerzył stan wyjątkowy o położoną na południe od Madrytu prowincję Toledo. Dotychczas stan wyjątkowy obowiązywał we wspólnocie autonomicznej Madrytu oraz w prowincji Avila. W związku z ogłoszeniem stanu wyjątkowego dowództwo operacyjne przejęli tam szefowie wojskowych jednostek ratunkowych.
Według hiszpańskiej obrony cywilnej walkę z pożarami utrudnia duże wysuszenie podłoża, wysoka temperatura powietrza, a także chwilami porywisty wiatr, który zwiększa prędkość przesuwania się ognia.