Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym opiera się gospodarka Brunei, która zapewnia obywatelom życie bez podatków.
- Dlaczego gospodarczy dobrobyt sułtanatu może się wkrótce skończyć i jaki jest plan na przyszłość.
- Jakie unikaty skrywa warta 5 mld dolarów kolekcja 7000 aut władcy Brunei.
- Jakie kontrowersyjne prawo wprowadził sułtan, ograniczając wolności obywatelskie swoich poddanych.
Leżący na wyspie Borneo Sułtanat Brunei jest jednym z najmniejszych państw świata. Na powierzchni niespełna 6 tys. km kw. mieszka tam 429 tys. ludzi, których urzędowym językiem jest malajski. Społeczność to mała, ale nie uboga. PKB na osobę jest dwa razy wyższy niż w Polsce (35,1 tys. dol. w 2023 r.), dzięki zasobom ropy i gazu.
Życie bez podatków i z darmowymi usługami
Brunei posiada udokumentowane od 1929 r. rezerwy ropy naftowej wynoszące 1,1 mld baryłek. To plasuje sułtanat na 41. miejscu na świecie i na czwartym w Azji Południowo-Wschodniej. Sektor naftowo-gazowy odpowiada za około 60 proc. PKB oraz za aż 90 proc. wpływów z eksportu. Ropę z Brunei kupuje Azja i Australia.
Brunei posiada też udokumentowane rezerwy gazu ziemnego wynoszące około 240-300 mld m sześc. Sektor gazowy jest obecnie ważniejszy dla gospodarki sułtanatu niż ropa naftowa. Ponad 90 proc. gazu jest eksportowane w formie skroplonej (LNG). Brunei ma w Lumut nowoczesny kompleks przerobu gazu.
Obywatele Brunei nie płacą podatku dochodowego, nie ma tam też VAT, a firmy inwestujące w wybrane sektory, jak IT czy handel, otrzymują duże ulgi podatkowe. Mieszkańcy mają darmową służbę zdrowia, edukację, a państwo dopłaca im do zakupu mieszkań, paliwa czy ryżu, co jest ważne, bo kraj bazuje na imporcie żywności i dóbr przemysłowych.
Prosperity Brunei może się jednak szybko skończyć. Zasoby ropy i gazu są na wyczerpaniu (eksperci dają im jeszcze 30 lat), dlatego rząd realizuje program „Vision Brunei 2035”, inwestując w turystykę, OZE i produkty halal (zgodne z zasadami islamu). A rynek produktów z certyfikatem halal jest wart biliony dolarów na całym świecie.
Siedem tysięcy (zakurzonych) aut sułtana
Sułtan Hassanal Bolkiah sprawuje tam władzę absolutną od 1967 r. i w pełni z niej korzysta. Posiada prawdopodobnie największą na planecie kolekcję ponad 7000 luksusowych samochodów. Według portalu Supercar Blondie, kolekcja ta obejmuje wiele unikatowych, wykonanych na zamówienie modeli. Łączna wartość samochodów sułtana jest szacowana na ponad 5 mld dol.
Wśród jego aut są same niezwykłości współczesnej motoryzacji. Sułtan jest oficjalnym rekordzistą Guinnessa w posiadaniu największej na świecie kolekcji samochodów marki Rolls-Royce, liczącej ponad 600 egzemplarzy.
Zdjęcia tej kolekcji są okazjonalnie publikowane w internecie, ujawniają jednak, że sułtan nigdy nie jeździ tymi samochodami. Auta kurzą się w magazynach, a wiele z nich jest w nie najlepszym lub wręcz złym stanie. Mimo to kolekcja sułtana Brunei jest imponująca. Posiada on m.in. kilka luksusowych SUV-ów Bentley Dominator z lat 90., które zostały specjalnie dla niego zbudowane, a więc nie ma ich nigdzie indziej na świecie.
W kolekcji znajduje się również co najmniej osiem super Ferrari F40, seria wielobarwnych Porsche 959, cztery Bugatti EB110 i 11 McLaren Formuły 1. Każdy z tych samochodów może być wart kilka milionów dolarów. Kolekcja sułtana obejmuje również sześć Ferrari Enzo, pięć ekskluzywnych Ferrari FX, osiem Jaguarów XJ220 i pięć ekskluzywnych Ferrari F90.
Pałac jak małe miasto
Nie tylko kolekcją aut z kategorii „naj” szczyci się sułtan Brunei. Hassanal Bolkiah jest również właścicielem największego pałacu rezydencjalnego na świecie. Istana Nurul Iman (Światło Wiary) został zbudowany w 1984 r., za około 4,6 mld dol. (po obecnym kursie). Pałac także trafił do Księgi Rekordów Guinnessa.
Rezydencja sułtana jest porównywalna wielkością do niektórych wiosek i miasteczek w Europie, zajmując powierzchnię ponad 200 tys. mkw. Ma 1788 pokoi i 257 łazienek. Sala bankietowa może pomieścić ponad 5000 gości, meczet – do 1500 osób. Jest tam 110 garaży dla bogatej kolekcji samochodów sułtana, klimatyzowana stajnia dla 200 jego koni oraz pięć basenów. Pałac ma schody wiodące na 44 piętra i 18 wind. Wnętrze pałacu zdobią złote dywany, a niektóre elementy dekoracyjne bogate są w diamenty i inne kamienie szlachetne. Sułtan zamówił do pałacu jedwab z Chin i marmur z Włoch.
Rezydencja jest położona nad brzegiem rzeki Brunei. Stolica kraju, Bandar Seri Begawan, znajduje się w pobliżu. Sam sułtan to mężczyzna drobnej postury. Ma 80 lat, 12 dzieci i cała gromadę wnuków, prawnuków i setki krewniaków.
Luksusy i szariat
Chęć posiadania musi być największą namiętnością sułtana. Nie wystarcza mu 7000 aut i pałac o 1788 pokojach. Za pośrednictwem Brunei Investment Agency jest również właścicielem hotelu Dorchester w Londynie, hotelu Beverly Hills w Los Angeles, hotelu Les Meurices w Paryżu, hotelu Eden w Rzymie i kilku innych.
Choć sam sułtan pławi się w luksusach i zbytku, to dla obywateli wprowadził prawo szariatu, ograniczające poważnie wolności obywatelskie i prawa człowieka w sułtanacie. Obowiązuje ono od 2019 r. i wywołuje ogromne oburzenie na świecie.
Pod naciskiem międzynarodowej krytyki (m.in. bojkot hoteli należących do sułtana) ogłosił on przedłużenie moratorium na wykonywanie kary śmierci (w Brunei wyroków śmierci nie wykonywano od lat 50. XX wieku). Oznacza to, że kamienowanie na śmierć, które formalnie widnieje w kodeksie, nie jest realizowane. Jednak surowe kary więzienia, chłosta oraz odcięcie dłoni pozostają w mocy.