Lotnicze Pogotowie Ratunkowe prowadzi postępowanie przetargowe mające na celu zakup pięciu nowych śmigłowców z opcją na szóstą maszynę, przeznaczonych do realizacji misji medycznych HEMS. Inwestycja finansowana jest z Funduszu Medycznego, a dostawy zaplanowano do połowy grudnia 2028 roku. Zgodnie ze specyfikacją warunków zamówienia, poszukiwane maszyny muszą dysponować podwoziem płozowym, możliwością transportu dwóch pacjentów oraz maksymalną masą startową nieprzekraczającą 4000 kg.

Wymogi te sprawiły, że w postępowaniu mogły wziąć udział jedynie modele Airbus H145 (3800 kg) oraz Bell 429 (3175 kg), natomiast z rywalizacji wykluczono cięższy model AW169, którego maksymalna masa startowa wynosi 4800 kg. Maszyna ta jest współprodukowana w zakładach PZL Świdnik, co stało się powodem publicznej debaty na temat przejrzystości postępowania.

Były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński zarzucił organizatorom przetargu celowe sformułowanie wymogów w sposób eliminujący ofertę zakładów ze Świdnika. Polityk zwrócił uwagę, że po tym, jak amerykański producent maszyny Bell 429 nie złożył dokumentacji, jedynym oferentem w postępowaniu pozostał Airbus Deutschland. Brak innych podmiotów na rynku ubiegających się o to zamówienie sprawił, że niemiecki dostawca zaproponował kwotę równą maksymalnemu budżetowi zamawiającego, wynoszącemu 450 milionów złotych.

Dlaczego LPR potrzebuje śmigłowców H145?

Z perspektywy operacyjnej Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, parametry techniczne faworyzujące lżejsze maszyny mają uzasadnienie w uwarunkowaniach logistycznych i bezpieczeństwie. Instytucja dąży do uzupełnienia obecnej floty dwudziestu siedmiu śmigłowców Airbus H135 (pozyskiwanych w latach 2007 i 2015) o maszyny zdolne do transportu dwóch pacjentów jednocześnie.

Wybór pokrewnego modelu H145 znacznie ułatwia unifikację floty, obniżając koszty i skracając czas szkoleń personelu oraz procedur serwisowych. Ważnym argumentem jest również limit wagowy. Część lądowisk zlokalizowanych przy mniejszych placówkach szpitalnych w Polsce może nie być strukturalnie przystosowanych do przyjmowania statków powietrznych o masie zbliżającej się do pięciu ton, co dyskwalifikuje operacyjnie model AW169 w części misji.

Czytaj więcej

Polski przemysł obronny ma pieniądze, ale brakuje mu fachowych kadr

Ponadto Airbus H145 charakteryzuje się osłoniętym wirnikiem ogonowym, co diametralnie zwiększa poziom bezpieczeństwa załogi i osób postronnych podczas lądowań w terenie przygodnym. Model ten stanowi obecnie jeden z najpopularniejszych na świecie śmigłowców w branży ratownictwa medycznego, wykorzystywanym w systemach opieki zdrowotnej kilkunastu państw. Śmigłowce H145 w wersji cywilnej są użytkowane w służby ratunkowe w Australii, Kanadzie, Holandii, Norwegii, Nowej Zelandii czy Szwajcarii.

Nie pierwszy raz pojawiają się kontrowersje wokół zakupów śmigłowców

Zjawisko tworzenia rygorystycznych specyfikacji przetargowych w zamówieniach publicznych na sprzęt lotniczy od lat wywołuje w Polsce kontrowersje związane z ograniczaniem wolnej konkurencji. Podobne sytuacje miały miejsce już w 2007 roku, podczas pierwszej fazy zakupów maszyn H135 dla LPR, co skutkowało zawiadomieniem do Centralnego Biura Antykorupcyjnego przez posła Romana Giertycha z powodu rzekomego faworyzowania Airbusa kosztem ówczesnej firmy Agusta (właściciela zakładów PZL Świdnik).

Czytaj więcej

Tłumy wróciły w Tatry. TOPR interweniował 15 razy jednego dnia

Zarzuty o dopasowywanie wymagań do konkretnego sprzętu można także skierować wobec późniejszych zakupów śmigłowców dla Policji oraz Straży Granicznej. W przypadku zamówień wojskowych w ostatnich latach decydowano się często na procedury pilnej potrzeby operacyjnej lub mechanizmy Foreign Military Sales (FMS), co pozwalało na sprawne pozyskanie docelowego sprzętu, jednak naturalnie ograniczało możliwości negocjacji ostatecznych cen jednostkowych przez Skarb Państwa.