Już za dwa tygodnie do Gdańska zjedzie nawet pięć tys. gości, przywódców państw, polityków, przedstawicieli biznesu, na piątą edycję prestiżowej konferencji Ukraine Recovery Conference, która po raz pierwszy odbywa się w Polsce, wcześniej miała miejsce w Lugano, Berlinie, Londynie i Rzymie. Pierwszy raz poza krajami G7, także pierwszy raz Polska bierze udział w pracach platformy donorów.
– To największa międzynarodowa konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy, spotkają się tam zainteresowani, którzy chcą rozmawiać o tym, jak powinna wyglądać Ukraina po zakończeniu działań wojennych – mówiła w czwartek Eliza Zeidler, wiceminister aktywów państwowych, odpowiedzialna za organizację konferencji.
Czytaj więcej
Europejska pokojowa układanka na rzecz Ukrainy bez Polski nie jest możliwa. Warszawa powinna dołączyć do Paryża, Londynu i Berlina w rozmowach z Wo...
Obronność i dual use pierwszy raz na URC
Nowością polskiej URC jest wymiar obronny, który został dodany w tym roku do pięciu zwykle poruszanych aspektów odbudowy Ukrainy, czyli – wymiaru biznesowego, europejskiego, samorządowego i ludzkiego. To obronności została poświęcona prekonferencja w Rzeszowie pod koniec kwietnia, to tam omawiano m.in. kwestię umowy w sprawie wspólnej produkcji dronów, tzw. Drone Deal. Będą też zorganizowane dwie specjalistyczne platformy, jedna dla kwestii energetycznych, druga – dla spraw infrastrukturalnych.
Organizatorzy planują podpisanie kilkudziesięciu, a może nawet ok. stu różnego rodzaju zobowiązań, umów. – Poświęcam dużą uwagę na to, żeby był on wypełniony podpisaniem rozmaitych zobowiązań, albo listów intencyjnych, albo wręcz konkretnych umów pomiędzy podmiotami biznesowymi, pomiędzy podmiotami państwowymi i publicznymi oraz mieszanymi, między podmiotami państwowymi a spółkami, firmami prywatnymi i państwowymi – mówił Paweł Kowal, pełnomocnik rządu RP ds. Odbudowy Ukrainy. Większość tych działań i inwestycji jest jednak, jak przyznał minister, uwarunkowana porozumieniem pokojowym, albo chociaż zawieszeniem broni.
Do priorytetów organizatorów należy bez wątpienia Europejski Fundusz Flagowy, ważny dla polskiego rządu, bo to stąd wyszła ta europejska inicjatywa, która ma jednak działać na płaszczyźnie całej UE. – Liczymy na przyspieszenie tego tematu, ponieważ chcemy, żeby to był najważniejszy fundusz europejski do odbudowy Ukrainy, chwali się nim pani przewodnicząca von der Leyen – mówił Kowal.
Dual use rośnie na znaczeniu i może też być wehikułem dla nowych środków, wynika ze słów organizatorów, ponieważ łączy on wymiar bezpieczeństwa i odbudowy. Podwójne zastosowanie pozwoliło też "przemycić" bezpieczeństwo i obronność na tę konferencję, która z założenia nie zajmowała się tym tematem. – Niedawno w tej sprawie Komisja Europejska podpisała z Bankiem Gospodarstwa Krajowego dodatkową umowę na gwarancję na działania właśnie w sferze dual use, to otwiera program Ukraine Facility, programy finansowe, także na kwestie, które dotyczą obronności częściowej – mówił Kowal.
Ukraine Facility i BGK
Program Ukraine Facility jest kluczowy, bo ma on dodać odwagi inwestorom do inwestycji wspierających odbudowę i rozwój ukraińskiej gospodarki. BGK pełni tu kluczową rolę, bo jako pierwszy bank rozwoju podpisał umowę gwarancyjną z Komisją Europejską, wartą 175 mln euro
Polski biznes także pilnuje obecności polskich przedsiębiorców w temacie zabezpieczenia interesów polskich podmiotów gospodarczych i planów ich udziału w odbudowie, za pomocą organizacji biznesowych. – Można powiedzieć, że od strony formalnej i faktycznej zrobiliśmy dużo w ostatnim roku, żeby wesprzeć polskie podmioty, które szykują się do odbudowy Ukrainy – mówił Kowal.
Wśród gości organizatorzy spodziewają się kilkunastu przywódców na poziomie szefów rządu i państw, łącznie około 20 takich delegacji, a delegacji oficjalnych na szczeblu ministrów spraw zagranicznych i ministrów innych resortów jest już kilkadziesiąt. Spodziewana jest też delegacja z Komisji Europejskiej, prawdopodobnie z udziałem Ursuli von der Leyen i czterech komisarzy.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał honorowe miano „Bohaterów UPA” Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych...
Konflikt o UPA przeszkadza w organizacji URC
Jednak cieniem nad przyjazdem gości kładzie się konflikt o UPA między Polską i Ukrainą. Dziennikarze dopytywali, jak rysują się losy konferencji, a zwłaszcza przyjazd najwyższej rangi gości, czyli prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego i innych szefów rządów, w obliczu napięcia w Polsce, jakie wywołało nazwanie przez prezydenta Zełeńskiego mianem „Bohaterów UPA” formacji ukraińskich jednostek specjalnych - Odrębnego Centrum Operacji Specjalnych „Północ”.
Ta decyzja wywołała w Polsce burzę, w czym chwilowo pogodziła rząd z opozycją, a prezydent Nawrocki zapowiedział odebranie Zełeńskiemu przyznanego mu w 2022 r. orderu Orła Białego, który jest najwyższym polskim oznaczeniem państwowym. Zabiegi i rozmowy dyplomatyczne trwają, póki co bez widocznych efektów. Jednak organizatorzy utrzymują, że ten największy chyba kryzys w relacjach z Ukrainą od kryzysu zbożowego przed czterema laty – nie ma wpływu na nadchodzące już za dwa tygodnie wydarzenie, które akurat, co niefortunne w świetle tych wydarzeń, odbywa się w Polsce.
Jednak Paweł Kowal odparł na te pytania, że to jest konferencja i Polski, i Ukrainy, więc oba kraje mają interes w tym, by ona się odbyła i nie docierają do niego żadne sygnały, by to było kwestionowane. – Cały czas powtarzam, że w sprawach polsko-ukraińskich jest jak z Polską i Niemcami. Trzeba widzieć zawsze cały horyzont. Jeśli skoncentrujemy się na jednym i nie widzimy innych, to nie ocenimy trafnie całej sytuacji – mówił pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy.
Czytaj więcej
Ponad połowa uczestników sondażu SW Research dla rp.pl przyznaje, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia „bohaterów UPA” ukraińskiej j...