„Stanowisko Iranu pozostaje niezmienne »atak za atak«, jeśli ustaną, to Iran także wstrzyma swoje operacje” – przekazało źródło agencji Reutera, dodając, że to stanowisko zostało również przekazane USA.
Pierwsza taka noc od 13 dni. Donald Trump widzi szansę
Noc z piątku na sobotę była pierwszą od 13 dni, kiedy nie doszło do kolejnych wzajemnych ataków między USA a Iranem.
Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz przekazał w rozmowie ze stacją Fox News, że Donald Trump „widzi pewną przestrzeń dla rozmów z Iranem”.
Wcześniej telewizja CNN, cytując źródło w Pentagonie, podała, że amerykańska operacja „jest wstrzymana”.
Czytaj więcej
Irańska armia zawiesiła ataki w Zatoce Perskiej w odpowiedzi na wstrzymanie nalotów przez USA. Decyzja Teheranu zbiega się z doniesieniami o kurczą...
Według stacji CBS, także powołującej się na źródła, do przerwy w wzajemnych ostrzałach doszło, ponieważ ważni omańscy urzędnicy udali się do Teheranu. Oman jest jednym z państw mediatorów, które wraz z Pakistanem, doprowadziły do podpisania wstępnego porozumienia rozejmowego. Zdaniem tej telewizji rozmowy w Teheranie przynoszą efekty, ale negocjatorzy podkreślają, że potrzebują więcej czasu.
USA mają poważny problem? W tle braki w uzbrojeniu
Dziennik „New York Times”, powołujący się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą, napisał, że rząd USA obawia się kurczących się zapasów pocisków przechwytujących do systemów Patriot oraz innego sprzętu obronnego chroniącego państwa Zatoki Perskiej. W ostatnim czasie te kraje ponownie stały się celem ataków Iranu w odwecie za działania USA. Gazeta donosi również o obawach przed eskalacją konfliktu.
17 czerwca USA i Iran podpisały wstępne porozumienie rozejmowe, zakładające m.in. odblokowanie Ormuzu. Na początku lipca Iran zaczął jednak ponownie atakować statki, które nie podporządkowały się narzuconym przez to państwo zasadom.
Doprowadziło to do serii amerykańskich uderzeń na Iran, które spotykały się z odwetowymi nalotami Teheranu wymierzonymi w państwa regionu i znajdujące się tam amerykańskie bazy.