Semestr Europejski to coroczne podsumowanie rozwoju każdego z państw członkowskich UE, przy okazji którego Komisja Europejska daje zestaw zaleceń. „Rzeczpospolita” rozmawiała o rekomendacjach z ekspertami KE. Ponieważ są one „miękkie”, bez sankcji, rządy często prowadzą działania pozorowane, bo lista sugestii nie zmienia się od lat.

Choć rozmówcy „Rzeczpospolitej” z KE przyznają, że Polska jest w ostatnich latach jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek UE, to lista nie zawiera zaleceń małego kalibru. Jedno z najważniejszych dotyczy redukcji polskiego deficytu sektora finansów publicznych. – Wzrósł on z 6,4 proc. PKB w 2024 r. do 7,3 proc. w 2025 r. Gorzej jest tylko w Rumunii – mówią eksperci KE. Finanse publiczne wymagają ustabilizowania.

Czytaj więcej

Prognozy EKF dla gospodarki. Największe ryzyko to zbyt wysoki deficyt

Inne główne uwagi dotyczące Polski to: jedne z najwyższych cen prądu, podwojenie cen mieszkań w ciągu dekady, niska atrakcyjność poziomu życia we wschodniej części kraju, niska konkurencyjność gospodarki.

Więcej mieszkań komunalnych i pieniądze na obronność

Dlatego wśród rekomendacji dla Polski jest: celowane wsparcie dla rynku energii, poprawa efektywności wydatków publicznych (m.in. dla zapewnienia pieniędzy na obronność), podniesienie dochodów rządu oraz zapewnienie godnych emerytur. – Tu wchodzi w grę zapewnienie w praktyce, a nie poprzez zmianę prawa, właściwego (wyższego – red.) minimalnego wieku emerytalnego, w którym ludzie faktycznie przechodzą na emerytury – mówi ekspert unijny.

W Polsce odzywają się głosy sceptyków co do skuteczności zaleceń KE. – Co roku rząd się spowiada z wdrażania czy raczej niewdrażania tych rekomendacji. Tam nie ma konsekwencji. Rekomendacje z ostatnich lat się powtarzają i nadal są aktualne, np. aktywizacja osób starszych. Widzę często działania pozorowane – komentuje Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan. – Najlepszym przykładem jest nasz deficyt (finansów publicznych – red.). Jako że jesteśmy objęci procedurą nadmiernego deficytu, rząd zadeklarował, że go obniży do 2028 r. poniżej 3 proc., a właśnie deficyt skoczył do 7,3 proc. – zauważa Zielonka.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Ekonomiści biją na alarm w sprawie długu publicznego. „Sytuacja wygląda groźnie”

Pro

Przyznaje, że redukcja deficytu nie jest łatwa. – Trzeba się przyjrzeć wydatkom społecznym, czy są uzasadnione w obecnej formie, jak np. 800+. Niestety, gdy 85 proc. budżetu to sztywne wydatki, nie ma miejsca na wielkie cięcia. Dlatego Ministerstwo Finansów wprost zaproponowało, że będzie zwiększać przychody. Tu może chodzić o VAT czy inne podatki. Problem w tym, że jeśli np. się nadmiernie podwyższy akcyzę na alkohol, to może ograniczyć jego sprzedaż, więc przychody budżetu nie wzrosną – zauważa Zielonka.

Polityka mieszkaniowa do poprawki

KE zbiera dane, bada, jak zostały wdrożone rekomendacje z poprzedniego roku, potem ma cykl spotkań z rządami i krajowymi ekspertami. – Gdybyśmy faktycznie działali w tych sprawach, to nie byłoby o czym rozmawiać – mówi Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, który brał kiedyś udział w rozmowach z KE o rekomendacjach. Ekspert przyznaje, że efektywność zaleceń nie zawsze jest duża, choćby ws. mieszkalnictwa, gdzie w 2023 r. oddano „rekordową” liczbę mieszkań komunalnych – 4 tys. na ponad 240 tys. wszystkich zbudowanych.

Czytaj więcej

Domański na EKF: Polska wśród trzech najbardziej wpływowych krajów UE. Cel na dekadę

– Jeśli czegoś mi brakuje, to nacisku na inwestycje przedsiębiorstw. Polska pod tym względem odstaje. My przedstawiliśmy rekomendacje, jak zachęcić firmy do inwestycji i jak obniżyć przeszkody i w tym zakresie dobrze oceniam współpracę z rządem – mówi Sobolewski.

Według zaleceń Brukseli, Polska powinna precyzyjniej wydawać pieniądze na politykę społeczną, struktura dochodów rządowych powinna być poprawiona, także przez lepsze przestrzeganie przepisów podatkowych. – Polska musi przeciwdziałać ubóstwu emerytalnemu kobiet i osób samozatrudnionych – słyszymy od ekspertów Komisji.

Nasz kraj ma dobry wynik inwestycji z funduszy unijnych. – Polska finalizuje wprowadzenie KPO, wszystkie działania muszą zostać dokończone do sierpnia, kluczowe jest, by reformy wspierały efektywność inwestycji – mówią eksperci.

W tym roku szczególnym punktem są rekomendacje dla wschodnich regionów UE, dotkniętych konsekwencjami wojny w Ukrainie. – Trzeba podjąć wyzwania związane z gospodarką i bezpieczeństwem regionu, by ludzie mogli tam utrzymać odpowiednią jakość życia – mówi rozmówca „Rzeczpospolitej”.

Czytaj więcej

WTO alarmuje: światowy handel coraz bardziej pogrąża się w chaosie

Wreszcie – polityka mieszkaniowa. Polska wprawdzie podjęła próby uproszczenia przepisów, ale prawo w tej dziedzinie jest nadal skomplikowane. Bruksela wytknęła nam, że ceny mieszkań podwoiły się w ciągu dekady, podobnie rosły ceny wynajmu, przez co dostępność mieszkań jest niska. – By spowolnić wzrost cen mieszkań i czynszów, Polska potrzebuje lepszej koordynacji polityki mieszkaniowej, która jest rozrzucona między resortami. Trzeba przyspieszyć wprowadzanie programów lokali dostępnych cenowo, także komunalnych i socjalnych dla wrażliwych grup. A także poprawić opodatkowanie, by unikać spekulacji – mówił ekspert. Ceny mieszkań są powyżej średniej unijnej.

Nie lepiej mają się innowacje. Polska jest średnim innowatorem, co może osłabiać wzrost i konkurencyjność gospodarki. – Rekomendujemy poprawę związków biznesu z nauką, podniesienie atrakcyjności pracy naukowców oraz utrzymanie zrównoważonego finansowania nauki – mówi ekspert KE.

Wysokie ceny energii i uzależnienie od węgla. KE wskazuje słabości Polski

Rekomendacje dla energetyki odsłaniają efekt uzależnienia od węgla. „Polski system energetyczny musi adaptować się do OZE, by odczuć zalety transformacji energetycznej. Polska ma jedne z najwyższych cen energii elektrycznej w UE, głównie dzięki uzależnieniu od surowców kopalnych. Utrzymujące się uzależnienie od węgla sprawia, że koszty energii pozostają wysokie, a ograniczona elastyczność systemu energetycznego i zbyt mała liczba interkonektorów utrudniają wykorzystanie tańszych odnawialnych źródeł energii i import energii elektrycznej. Zwiększenie zdolności magazynowania, przepustowości sieci oraz handlu transgranicznego przyczyniłoby się do obniżenia cen i wzrostu bezpieczeństwa energetycznego” – czytamy w rekomendacjach. Polska ma najwyższy odsetek mieszkań podłączonych do ogrzewania centralnego opartego na węglu, w efekcie jakość powietrza należy do najniższych w UE. Dodatkowo, emisje z transportu drogowego podwoiły się w ciągu 20 lat.

Wreszcie edukacja – tu też nie jest dobrze. Efekty widać na rynku pracy. – Polska pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek UE, ale niedobory pracowników i umiejętności oraz wyzwania związane z systemem edukacji osłabiają konkurencyjność – mówi ekspertka KE i wskazuje na potrzebę wysokiej jakości edukacji włączającej, promowania dziedzin STEM (Science – nauki przyrodnicze, technologia, Engineering – inżynieria i matematyka).