Rośnie ryzyko powrotu wysokich cen nawozów, więc Komisja Europejska zatwierdziła oficjalnie rozkład ponad pół miliarda euro na dopłaty do nawozów dla rolników w UE. Z portfela 540 mln euro, który zatwierdził w piątek ostatecznie Komitet ds. Wspólnej Organizacji Rynków Rolnych, Polska dostanie drugą największą pulę, bo 66,63 mln euro, Francja 107 mln euro, Niemcy – 60 mln euro. Państwa członkowskie mogą uzupełnić to wsparcie unijne środkami krajowymi w wysokości do 200 proc. Aby zapewnić skuteczność tego środka nadzwyczajnego, rolnicy powinni otrzymać wsparcie finansowe jak najszybciej. Państwa członkowskie powinny zatem rozdzielić pomoc do dnia 28 lutego 2027 r. – informuje KE.

Czytaj więcej

Fale upałów zmieniają Europę. Klimatyzatory sprzedają się jak nigdy

Analitycy już podkreślali, że zawieszenie broni w Iranie i powrót transportu paliw przez cieśninę Ormuz uspokoiło rynki ropy i gazu, a co za tym idzie – ceny nawozów, gdy walki w Iranie wróciły i podcięły kruche fundamenty optymizmu na rynkach rolnych i paliwowych. – Waszyngton i Teheran od czasu załamania się porozumienia o zawieszeniu broni w zeszłym tygodniu testują granice eskalacji konfliktu, co rodzi obawy przed powrotem do wojny totalnej – zauważa agencja Reuters. W piątek Iran pierwszy raz tej wojny zaatakował z powietrza wschodnie tereny Syrii.

Drogie nawozy będą jeszcze droższe

Od tygodnia rosną ceny paliw na stacjach benzynowych, eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wywindowała cenę ropy do 87,6 dol. za baryłkę podczas sesji 14 lipca. W niecałe dwa tygodnie surowiec zdrożał o jedną czwartą, a wraz z tym skokiem cen, wraca ryzyko drogich nawozów na jesieni, w drugim w roku szczycie zakupów nawozów przez rolników.

Powrót działań zbrojnych w Iranie i (ponowna już w tym roku) blokada cieśniny Ormuz oznaczają, że w wyniku łańcucha zależności – znowu wrócą wzrosty ceny nawozów, których ceny już i tak pozostają wysokie. Według najnowszego odczytu unijnego obserwatorium cen nawozów, w czerwcu ceny nawozów fosforowych kosztowały średnio w UE 729 euro za tonę, więc były na poziomie z końca kryzysa energetycznego w lutym 2022 r. podobnie ceny nawozów azotowowych - 486 euro za tonę, od miesięcy niskie ceny na poziomie 260-370 utrzymuje jedynie potas.

– Na pewno znowu rośnie ryzyko wzrostu cen nawozów na rynkach. Sytuacja jest dwuznaczna, bo była silna przecena na rynku mocznika, którego ceny ostatnio odbiły o 20 proc. Dużo bardziej stabilne są ceny nawozy fosforowych i dwuskładnikowych, fosforowo-azotowych – mówi Maciej Rozkrut, analityk rynków rolnych w PKO BP.

– Chwilowe otwarcie cieśniny Ormuz dało sporą nadzieję. Około połowa uwięzionych statków wypłynęła z cieśniny, ale teraz jest zablokowana z dwóch stron i to przez obu graczy, więc ryzyko rośnie, tym bardziej że zbliża się jesienny sezon. Mówimy też o nadchodzących aktualnie o kilku miesiącach ograniczonej podaży nawozów, dlatego jestem skłonny przyznać, że te ceny ustablizuja sie na wysokich poziomach lub będą bardzo powoli spadać, niż by miały wrócić do normy. No chyba, że to jest cześć negocjacji amerykańskich, wtedy znowu może czekać nas zmiana na rynku – dodaje ekspert.

Konflikt w Zatoce utrzymuje ceny nawozów na wysokim poziomie także przez brak siarki. Bliski Wschód to ok. połowa globalnego rynku siarki,która pochodzi z oczyszczania ropy i gazu. Ten surowiec trafiał do Maroka i do Azji. Maroko jest kluczowym producentem nawozów fosforowych, więc siłą rzeczy podaż nawozów fosforowych jest ograniczona.

Ceny żywności w górę

Zapowiadając program wsparcia dla rynku nawozów KE informowała, że chodzi o zabezpieczenie cen po przyszłorocznych żniwach. Dla cen zbóż w 2027 r. jest ważne, czy rolnicy będą w stanie kupić nawozy na jesieni 2026 r. Jeśli ceny zbóż będą wysokie, wpłynie to pośrednio na inflację całego koszyka żywnościowego, dokładnie tak jak to widzieliśmy po kryzysie energetycznym w 2022 r. I zdaje się, że właśnie reperkusji społecznych dla dwucyfrowej inflacji Bruksela chce dziś uniknąć.

– Zawsze jest pytanie, czy można te środki wydać na coś innego, ale ciągle dostrzegamy scenariusz, że w przyszłym roku ze względu na wysokie ceny nawozy będzie wyższa dynamika cen żywności, więc być może Komisja Europejska pamiętając, że poprzednio szok na rynku nawozów doprowadził do wysokiej inflacji żywności, do napięć i zmian politycznych, stara się reagować wcześniej – mówi Jakub Olipra, starszy ekonomista Credit Agricole.

Przyznaje, że z politycznego punktu widzenia to nie jest złe rozwiązanie, by teraz, gdy rolnicy na jesieni będą kupować nawozy, wprowadzić subsydia. W ocenie ekonomisty, subsydia wprawdzie działają w kierunku wzrostu cen, ale dodatkowe środki rozkładają się w pewnych proporcjach, które wynikają z elastyczności cenowej popytu i podaży. – Jednak na rynku sytuacja jest faktycznie napięta. Mamy podwyższoną niepewność, przeplata się eskalacja i deeskalacja, raz jest uruchamiany przepływ przez cieśninę Ormuz, raz jest blokowany i wracają walki – podsumowuje Jakub Olipra.