Z tego artykułu dowiesz się:
- Na jaką kwotę oszacowano nieprawidłowości w wydatkach publicznych w latach 2020-2023.
- Jakie mechanizmy stosowano przy przyznawaniu dotacji z pominięciem obowiązujących procedur.
- W jaki sposób pieniądze publiczne były wykorzystywane do celów prywatnych i niezgodnie z przeznaczeniem.
- Dlaczego odzyskanie całości nieprawidłowo wydatkowanych środków może okazać się niemożliwe.
Łączna wartość nieprawidłowości wykrytych w wydatkowaniu środków publicznych w latach 2020–2023 wynosi około 120 mld zł – wynika z podsumowania audytów przeprowadzonych przez Krajową Administrację Skarbową, przedstawionego podczas czwartkowej konferencji prasowej. – To 3 proc. PKB, czego nie możemy bagatelizować – podkreślał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Kogo objął audyt wydatków publicznych
Jak podał Domański podczas konferencji, do prokuratury trafiło już około 250 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na kwotę 106 mld zł. Dotychczas wszczęto blisko 200 postępowań, a przypadki odmowy wniosków przez prokuraturę są sporadyczne.
Czytaj więcej
Problem z całym KPO polegał na tym, że w związku z zablokowaniem środków przez PiS, Polska mogłaby nie zdążyć ich wydać – przekonywał premier Donal...
Audyt Krajowej Administracji Skarbowej objął w sumie 176 instytucji, w tym wszystkie 17 ministerstw oraz liczne fundacje, stowarzyszenia i innych beneficjentów środków publicznych, a także spółki Skarbu Państwa. Czwartkowe podsumowanie kontroli KAS dotyczyło lat 2020–2023, a więc przed objęciem władzy przez obecny rząd. Niemniej podobne audyty, na podstawie ustawy z 2016 r. są prowadzone w trybie ciągłym, a kolejne ustalenia będą sukcesywnie publikowane.
Zastępca szefa KAS Zbigniew Stawicki poinformował, że równolegle prowadzonych jest 214 kontroli celno-skarbowych u beneficjentów środków publicznych, powiązanych z ustaleniami audytowymi. Do tej pory zakończono 174 z nich, a w 64 przypadkach złożono zawiadomienia do prokuratury, wszczęto już 53 śledztwa.
Jakie nieprawidłowości w wydatkach publicznych
Według szefa KAS ujawnione w audytach nieprawidłowości wykraczają poza błędy proceduralne. Audytorzy wyróżnili m.in. naruszenia zasad przyznawania i rozliczania dotacji, wydatkowanie środków bez podstawy prawnej, wykorzystywanie pieniędzy publicznych niezgodnie z przeznaczeniem, niegospodarność czy niezabezpieczenie interesów Skarbu Państwa.
Czytaj więcej
Ceny zawyżone nawet o 40 proc, defraudacja, utrudnianie śledztwa. Europejscy śledczy z agencji OLAF mają listę zarzutów wobec polskiej agencji RARS...
– To, z czym się spotykamy, często nie ma charakteru pomyłki, ale budzi podejrzenie działań celowych, ze złą intencją, mających na celu nie tylko urzędniczą niegospodarność, ale też przeznaczenie środków publicznych na cele prywatne – mówił Zbigniew Stawicki. Jak dodał, kontrolerzy trafiali na przypadki przelewania pieniędzy na prywatne rachunki w kwotach po 5 tys. zł, co mogło służyć omijaniu progów raportowania transakcji.
Sporo zarzutów dotyczy wydatków na różnego rodzaju projekty, reklamy czy media wspierające Prawo i Sprawiedliwość. Wśród przykładów większych „afer” wskazanych przez szefa KAS był Instytut Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego. Według ustaleń audytu blisko 40 mln zł wydano tam na zakup nieruchomości bez jasno określonego celu społecznego. Inną grupę nieprawidłowości stanowiły dotacje uznaniowe przyznawane mimo negatywnych opinii komisji konkursowych lub z pominięciem procedur.
Jakie błędy przy przyznawaniu dotacji – wybrańcy na liście
Jak wynika z ustaleń audytu, nieprawidłowości dotyczyły także sposobu przygotowywania dokumentacji konkursowej. W niektórych resortach – wskazywano m.in. resort spraw zagranicznych oraz resort sportu i turystyki – urzędnicy mieli na polecenie przełożonych uzupełniać lub poprawiać wnioski składane przez wybrane podmioty.
Czytaj więcej
Krajowa Administracja Skarbowa zakwestionowała 94,09 proc. wydatków Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej z lat 2020-2023 – informuje Wirtualna Pol...
– Urzędnik na polecenie kierownictwa sporządzał lub uzupełniał wniosek za oferenta, żeby w papierach się zgadzało – relacjonował Stawicki. Według jego słów urzędnicy otrzymywali również listy „wybrańców”, czyli podmiotów, które miały dostać dotację – na listach zaznaczano ich symbolem dolara.
Szef KAS mówił także o przypadkach rozliczania dotacji fikcyjnymi fakturami wystawianymi przez podmioty powiązane z beneficjentami oraz o systemie, który prowadził do utraty zaufania organizacji pozarządowych do państwa. – Audyt ujawnia obraz dwóch światów: świata papierów tworzonych pozornie i świata rzeczywistego, gdzie pieniądze trafiały do osób wybranych według uznania – ocenił.
Czy miliardy uda się odzyskać? Nie wszystkie
Przedstawiciele KAS podkreślają, że kwota 120 mld zł obejmuje wszystkie stwierdzone nieprawidłowości, w tym przypadki niewłaściwego zabezpieczenia interesów Skarbu Państwa czy błędnych decyzji administracyjnych. Największą kategorię stanowiło właśnie niezabezpieczenie interesów państwa. Wśród przykładów wskazano m.in. umowę dotyczącą Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu o wartości 219 mln zł oraz wielomiliardowy spór związany z niewykonanym kontraktem na szczepionki przeciw Covid-19 firmy Pfizer.
Czytaj więcej
Sąd Apelacyjny w Warszawie po raz kolejny oddalił zażalenie na decyzję warszawskiego sądu okręgowego, który nie uwzględnił wniosku obrońców Michała...
Co dalej z wynikami z audytu? Jak wyjaśnił Zbigniew Stawicki, raport po zakończeniu audytu trafia do dysponenta środków – najczęściej ministra – który ma 30 dni na poinformowanie KAS o sposobie wykorzystania ustaleń. To właśnie właściwy organ administracji musi wszcząć postępowanie administracyjne, wezwać do zwrotu środków i prowadzić ewentualną egzekucję. Zdaniem MF część źle wydanych pieniędzy może uda się odzyskać, ale na pewno nie wszystkie.