Spotkanie członków klubu Koalicji Obywatelskiej z liderem partii Donaldem Tuskiem w warszawskim hotelu Mercure Grand odbyło się w środę i trwało blisko trzy godziny. Po spotkaniu posłowie niechętnie wypowiadali się o przebiegu rozmów, zaś premier Tusk, by uniknąć rozmowy z dziennikarzami, opuścił hotel tylnym wyjściem.

Z medialnych doniesień wynika, że jednym z tematów spotkania była sprawa afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. Powołując się na swych rozmówców Onet napisał, że spotkanie służyło „pokrzepieniu serc”.

Czytaj więcej

Scenariusze KO na czas kryzysu. Jedna osoba może zastąpić premiera Tuska

Afera w Szpitalu Południowym jednym z wątków poruszonych podczas spotkania Donalda Tuska z posłami KO

Według relacji portalu, Tusk mówił, że afera była dla Koalicji Obywatelskiej „ciosem w podbrzusze”, ponieważ dotyczy stolicy, w której KO rządzi od lat, we władzach placówki zasiadali politycy KO, a lekarz bez specjalizacji, od którego zaczęła się sprawa, 28-letni Dawid Kacprzyk, był radnym KO.

Szef rządu ocenił, czytamy w Onecie, że patologie, do których doszło w Szpitalu Południowym (np. to, że Kacprzyk mógł zarobić 1,6 mln zł w ciągu roku) to efekt rozwiązań systemowych. O odpowiedzialności za sytuację prezydenta Warszawy, wiceprzewodniczącego KO Rafała Trzaskowskiego mowy nie było.

– To nie był klub służący temu, aby patrzyć w przeszłość, to był klub na przyszłość – komentował w rozmowie z dziennikarzami poseł Witold Zembaczyński, cytowany przez PAP. – To, co stało się w Szpitalu Południowym i to, co dzieje się w bardzo wielu szpitalach nas oburza. Na pewno to, co proponuje pani Jolanta Sobierańska-Grenda (minister zdrowia – red.) to są dobre propozycje, będziemy je realizować – powiedziała z kolei wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer.

Czytaj więcej

PiS bliski przesilenia. Morawiecki nie rezygnuje z grilla i stowarzyszenia

– Tego typu spotkania mają charakter motywacyjny i tym razem też tak było – podkreśliła Lubnauer, dodając, że podczas takich spotkań posłowie mają możliwość zabrania głosu. – Przed nami bardzo ważny rok wyborczy, dużo bardzo dobrych rozmów, przede wszystkim mobilizujemy się i to jest najważniejsze – mówił po spotkaniu minister sportu Jakub Rutnicki.

Z przytaczanej przez PAP relacji posłów wynika, że podczas spotkania w warszawskim hotelu najpierw głos zabrał premier, potem były wypowiedzi i pytania parlamentarzystów do Tuska oraz jego odpowiedzi. – Byli praktycznie wszyscy posłowie Koalicji Obywatelskiej, którzy są w rządzie – zaznaczyła Lubnauer. Byli również ministrowie spoza klubu, m.in. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przybył pod koniec spotkania.

Donald Tusk uważa, że Konfederacje są dla KO groźniejszym przeciwnikiem niż PiS

Jak podał Onet, podczas spotkania z parlamentarzystami swojej partii Donald Tusk ocenił, że czas, gdy głównym przeciwnikiem politycznym dla KO było Prawo i Sprawiedliwość, to już przeszłość. Według tej relacji lider KO jest zdania, że na prawicy doszło do tzw. mijanki, a Konfederacja, na czele której stoją Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna mają łącznie większe poparcie niż PiS.

Czytaj więcej

Nowy sondaż: Konfederacje rosną w siłę i wyprzedzają PiS. KO traci

„Zdaniem Tuska to trwała tendencja i poparcie dla PiS będzie się kurczyć” – czytamy w portalu. W tekście dodano, że według Tuska Konfederacjom będzi sprzyjał prezydent Karol Nawrocki, a KO musi być gotowa na walkę polityczną z formacjami radykalnymi.

Z rozmów PAP z parlamentarzystami KO wynika, że podczas środowego spotkania nie było większych kontrowersji, nikt też nikogo ostro nie zaatakował. Donald Tusk miał mówić m.in. o nowych wyzwaniach, związanych z językiem przekazu politycznego. Szef partii apelował do posłów o większą aktywność w mediach społecznościowych i stosowanie języka, który będzie trafiał do młodych ludzi. W podobnym tonie miał mówić Witold Zembaczyński.

Na spotkaniu polityków Koalicji Obywatelskiej lider partii nie przedstawił rewolucyjnych planów programowych. – Ze spotkania wywnioskowałem, że żadnej poważniejszej reformy już przed wyborami nie będzie – powiedział w rozmowie z PAP jeden z posłów.