– To jest afera Koalicji Obywatelskiej, nie nasza – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Partia Czarzastego zyskuje w sondażach, od kiedy tematem wiodącym w polskiej przestrzeni publicznej stała się sprawa nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Lewica notuje 9,2 proc. poparcia w najnowszym sondażu Opinie24 i osiągnęła największy wzrost (+1,7 pkt. proc. poparcia) ze wszystkich badanych ugrupowań, przeganiając tym samym Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna. – Prawie 10 proc. poparcia i ciągły wzrost dla Lewicy pokazuje, że Polacy dostrzegają alternatywę dla polaryzacji z jednej strony i brunatnej siły z drugiej. Jest oczekiwanie na partię rozsądku – mówi „Rzeczpospolitej” Włodzimierz Czarzasty. Na kryzysie w KO ugrać swoje chcą też inni.
Czytaj więcej
Lewica rusza w sobotę w wakacyjną trasę po Polsce. Ma poczucie, że jest w politycznym uderzeniu. I że sam premier Donald Tusk chce ją wzmacniać, by...
Wróg, śmiertelny wróg, koalicjant
Koalicjanci KO poczuli krew. – Afera uderza w KO, nie w koalicję rządową. My urośniemy, na ich stracie. Przepływ wyborców jest odczuwalny. Zmienia się równowaga w koalicji – mówi „Rzeczpospolitej” członek rządu, który prosi o anonimowość.
W interesie mniejszych ugrupowań tworzących rząd jest, żeby koalicja 15 października była silna i trwała, ale nie z tak dominującą pozycją KO, jak dotychczas. W niewielkich jeszcze spadkach notowań partii Donalda Tuska, koalicjanci widzą szansę dla siebie i uderzają w największego koalicjanta. – Pamięta pan stopniowanie Leszka Milera dotyczące koalicjantów? Wróg, śmiertelny wróg, koalicjant. Z tym mierzy się dzisiaj Tusk – analizuje sytuację w koalicji 15 października jeden z jej parlamentarzystów.
– Dobrze wie pan redaktor, rozmawialiśmy chwilę przed programem, że to jest po prostu jeden przypadek lekarza-radnego KO, który wyszedł ze względu na to, że lekarz był radnym i musiał złożyć oświadczenie, ale nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że jest takich przypadków więcej – mówił wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski w Polsat News po wybuchu afery. Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska w rozmowie z „Rz” wprost przyznała, że „KO w Warszawie całkowicie jest rozbestwiona”, ale też ostrzegła: „choć ta historia dotyczy bezpośrednio Koalicji Obywatelskiej, bez wątpienia będzie rzutować na notowania całego rządu”.
Czytaj więcej
Choć ta historia dotyczy bezpośrednio Koalicji Obywatelskiej, bez wątpienia będzie rzutować na notowania całego rządu – ostrzega Anna Maria Żukowsk...
Przed wyborami powstają partie, jak grzyby po deszczu
Najdalej w krytyce KO idzie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. „W Szpitalu w Warszawie funkcjonowała ścieżka VIP dla partyjnych kolegów polityków KO. Szpitalem zarządza warszawski samorząd, a nadzoruje go trzech wiceprezydentów miasta. Miasta, w którym od 20 lat rządzi ta sama ekipa. Patologii ze Szpitala Południowego by nie było, gdyby nie to, że Warszawa od dwóch dekad działa jak układ zamknięty grupy trzymającej władzę” – napisała minister funduszy i polityki regionalnej.
– Ona odpala się coraz mocniej przeciwko nam, ale sama na tym nie zyskuje, a i my przez nią tracimy. Cierpliwość się kończy – mówi nam o wypowiedziach Pełczyńskiej-Nałęcz członek rządu.
Z informacji „Rz” wynika, że wypowiedzi szefowej Polski 2050 są źle przyjmowane przez Donalda Tuska, dlatego Paulina Henning-Kloska, która wraz z grupą posłów odeszła z Polski 2050 i założyła Unię Centrum, może sobie pozwolić na jej krytykę. – Słuchając, czytając, co minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówi w mediach, mam wrażenie, że mentalnie jest poza koalicją – powiedziała w „Jeden na jeden” w TVN24 Henning-Kloska. Podobnie mówią politycy KO. – Ona jest już poza projektem – mówi polityk partii Tuska.
Powstające wokół Polski 2050 partie mają przejąć jej posłów, a ogłoszenie budowy nowych politycznych bytów w czasie kryzysu KO ma je wzmocnić na starcie. Unia Centrum i ruszająca jesienią partia Ryszarda Petru mają ochotę przejąć większość posłów Polski 2050, którzy rozglądają się za miejscami na listach wyborczych przed elekcją 2027 r., choć najbardziej pożądanym kierunkiem politycznej emigracji jest PSL i… KO. – Dni Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie są policzone – mówi „Rzeczpospolitej” polityk KO. Dzisiaj Polska 2050 liczy 15 posłów, bez których koalicja 15 października nie miałaby większości w Sejmie. A jak wygląda sytuacja w trakcie burzy w KO?
Czytaj więcej
Klub parlamentarny Centrum rozpocznie 12 lipca proces przekształcania się w partię. We wrześniu formacja planuje konwencję, przedstawienie programu...
Wakacje i lekarze ratują KO. Sobierańska-Grenda kupiła czas
„Jeszcze żaden rząd nie wygrał z lekarzami” – wpis prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasza Jankowskiego pomógł Koalicji Obywatelskiej. Politycy koalicji rządzącej mówią, że Jankowski i część lekarzy, których zarobki są wysokie odwracają uwagę od problemów partii Donalda Tuska, bo „debata nie dotyczy już tylko młodego lekarza z KO i jednego szpitala, ale zarobków lekarzy, nieprawidłowości trwających od lat i buty jednej grupy zawodowej, która broni swoich przywilejów”.
– PiS-owi nie rośnie poparcie, a spada, bo sprawa zaniedbań w ochronie zdrowia jest też spadkiem po rządach Mateusza Morawieckiego. Partia Jarosława Kaczyńskiego wypada niewiarygodnie próbując rozliczać po ośmiu latach swoich rządów konkurentów z zaniedbań, której też jest winna – mówi „Rz” prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ekspert dodaje jednak, że badania pokazują, że to „ochrona zdrowia, a nie sprawa Ukraińców będzie wiodącym tematem w kampanii wyborczej, dlatego każdy teraz próbuje wskoczyć na tego konia”. KO ma szczęście w nieszczęściu.
Czytaj więcej
Najnowszy sondaż preferencji partyjnych na zlecenie „Rzeczpospolitej” przynosi zmiany, które dają obu stronom politycznego sporu raczej powody do z...
– Ratuje nas, że temat jest rozrabiany w wakacje, a w czasie odpoczynku ludzie nie chcą żyć problemami – mówi w rozmowie z „Rz” parlamentarzysta największego ugrupowania koalicyjnego. Uważa on, że „mija największe wkurzenie Polaków na KO, ale jest lęk w partii, jak afera wpłynie na wynik wyborów parlamentarnych”. – Lekarze swoimi wypowiedziami przekierowali gniew społeczny z nas, na siebie. Jeśli pojawiają się wypowiedzi medyków, z których wynika, że za 40 tys. miesięcznie nie warto się schylać, to sami sobie robią problem, a z nas go częściowo zdejmują. My nie chcemy iść na wojnę z lekarzami, ani podsycać nastrojów przeciwko nim, ale problem leży po stronie medyków, którzy nie chcą pozwolić uporządkować sytuacji w swoim środowisku – deklaruje poseł KO.
Pytam rzeczniczkę klubu parlamentarnego KO Doroty Łobody o sytuację w partii. – Oczekujemy, że pani minister zdrowia dowiezie swoje propozycje. Chcemy walczyć z patologiami i naprawić system ochrony zdrowia. Jest oczekiwanie zmiany – mówi nam posłanka. W środę o 18.00 Donald Tusk spotka się z klubem parlamentarnym Koalicji Obywatelskiej. Do spotkania prawdopodobnie dojdzie w KPRM. Jednym z tematów będzie sprawa ochrony zdrowia. A co jeśli zmiany nie zostaną wdrożone?
Czytaj więcej
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło pakiet reform, który ma uporządkować finansowanie i organizację systemu ochrony zdrowia. Większość zapowiedzianyc...
Kto może czuć się zagrożony, a kto może spać spokojnie
– Nie rozmawiamy na temat rekonstrukcji rządu. Nie ma teraz tego tematu w koalicji 15 października – mówi oficjalnie w rozmowie z „Rz” Włodzimierz Czarzasty. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że rekonstrukcja rządu nastąpi jesienią, jeśli będą spadki poparcia dla KO, a zmiany zaproponowane przez Jolantę Sobierańską-Grendę nie wejdą w życie. W KO trwa poszukiwanie przyszłego ministra, który cieszyłby się powszechnym autorytetem.
– Sobierańska-Grenda ma ostatnią szansę. Zmiany w ochronie zdrowia muszą wejść i muszą być odczuwalne przez obywateli. Trzymamy kciuki za panią minister – słyszymy z KO. A jeśli zmiany nie powiodą się? – Pani minister nie jest polityczką, nie jest z partii, jest łatwym elementem do wymiany, ale wciąż ma zaufanie premiera, który wierzy, że misja powiedzie się. Plan B też mamy – słyszę. Jaki?
Czy dojdzie do dymisji na szczytach władzy? Czy Marcin Kierwiński pozostanie ministrem spraw wewnętrznych i administracji oraz szefem warszawskich struktur KO? Jaka przyszłość czeka Rafała Trzaskowskiego?
– Kierwiński jest niezagrożony. Jego pozycja w rządzie i partii jest bardzo silna. Nic się nie zmieni. Rafał musiałby się podać do dymisji, ale nic takiego nie nastąpi. Zmian nie planujemy – słyszę z KO. Potwierdzają to też inne źródła w rządzie i partii – Kierwiński jest niezagrożony, Trzaskowski będzie broniony. – Musiałyby się wydarzyć jakieś nowe rzeczy, wypłynąć informacje, które by w nich uderzyły bezpośrednio, ale takich nie ma. Oni nic złego nie zrobili – doprecyzowują w partii.
Czytaj więcej
Dymisja wiceprezydentek stolicy, przedstawienie przez minister zdrowia zrębów reformy i okres wakacyjny pozwoliły kupić premierowi czas, na rozwiąz...
Najczarniejszy scenariusz dla Koalicji Obywatelskiej
Pytam w KO, czy zakładają na jesień czarny scenariusz, gdyby spadki poparcia dla partii były jednak odczuwalne i pogłębiły kryzys w koalicji 15 października. – Dymisja ministry zdrowia. Zmiany mogą nastąpić na każdym poziomie – słyszę. Na pytanie, czy możliwa jest wymiana premiera, gdyby poparcie dla KO dołowało oficjalnie nikt nie odpowiada twierdząco. Jednak coraz częściej w kuluarach pojawia się nazwisko osoby, która mogłaby dać nowy impet całej koalicji. Kim jest ta osoba? Ciekawe, że nie jest to nikt z Koalicji Obywatelskiej.
– Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mogłaby zostać nowym premierem, gdyby poparcie dla Tuska, KO i całej koalicji leciałoby na łeb na szyję. Wiem, że dzisiaj wydaje się ta kandydatura, jak i zmiana premiera scenariuszem z kategorii political fiction, ale jest rozważany taki wariant – mówi „Rz” osoba związana z rządem.
Sobkowiak-Czarnecka to w polityce nowa twarz, ale coraz wyraźniej zaznaczająca swoją obecność. W latach 2024–2026 była podsekretarz stanu ds. europejskich w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, od 2025 pełniła funkcję Pełnomocnika Rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, a w tym roku została sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. Jest dobrze oceniana z merytorycznego, jak i retorycznego oraz wizerunkowego punktu widzenia. Cieszy się zaufaniem nie tylko Władysława Kosiniaka-Kamysza, który ma dobre relacje z Donaldem Tuskiem, ale też jest pozytywnie odbierana przez samego premiera.
Czytaj więcej
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka objęła stanowisko wiceministra obrony narodowej odpowiedzialnego za zakupy uzbrojenia dla polskiej armii. Dotychczas...
– To ciekawa kandydatura, nie można jej lekceważyć. Kiedy Ewa Kopacz przejmowała schedę po Tusku, to PiS prowadził w sondażach, a nowa premier wyprowadziła partię na prostą. Dopiero klęska Bronisława Komorowskiego pogrążyła Platformę Obywatelską. Można sprawdzić sondaże, jak zmiana premiera Tuska pomogła partii. A to, że później skończyło się inaczej, to już wpływ wygranych wyborów prezydenckich przez Andrzeja Dudę. W polityce nic nie zdarza się nigdy tak samo. Do wyborów zostało jeszcze sporo czasu i może dojść do wielu zmian i przetasowań na scenie politycznej – komentuje ewentualną zmianę premiera prof. Jarosław Flis.