W internecie zaczęły krążyć nieprawdziwe informacje dotyczące przebiegu wydarzeń poprzedzających wulgarny i ksenofobiczny atak 54-letniego mężczyzny na nastolatkę z Ukrainy w autobusie komunikacji miejskiej. Według rozpowszechnianych wpisów dziewczęta miały wcześniej obrażać mężczyznę, pluć na niego i prowokować go swoim zachowaniem. Takiej wersji stanowczo zaprzecza jednak prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej.
– Nie potwierdzam żadnej z wersji mówiących o wyzwiskach, opluwaniu czy zaczepianiu kierowcy. Dziewczyny nie zakłócały porządku w autobusie – powiedział Onetowi prezes MZK Hubert Maślanka.
Atak na dziewczynki z Ukrainy w bielskim autobusie
Do incydentu doszło podczas niedzielnego kursu autobusu linii nr 8. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu widać grupę pasażerów, wśród których znajdowały się nastolatki z Ukrainy oraz agresywnie zachowujący się 54-latek.
– Gówniary wyrosły na naszych pieniądzach. Zaraz się to skończy. Będziecie wyp******** tam na swoją Ukrainę – krzyczał mężczyzna.
Czytaj więcej
W internecie pojawiło się nagranie z Bielska-Białej, na którym widać, jak w autobusie mężczyzna wyzywa dzieci pochodzące z Ukrainy. Okazało się, że...
– Po co pan tak mówi do mnie? – zapytała jedna z dziewczynek.
– Ja wiem, gdzie ty mieszkasz! Znam cię, k****! – odpowiedział agresor.
Jak donosi Onet, od poniedziałkowego wieczoru w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się niezweryfikowane relacje, przedstawiające zupełnie inny przebieg wydarzeń. Autorzy wpisów twierdzili, że dotarli do świadków lub powoływali się na lokalnych dziennikarzy.
Czytaj więcej
Zarzuty znieważenia trzech Ukrainek, w tym dwóch jedenastolatek, a także naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich usłyszał we wtorek po poł...
Jednym z najczęściej udostępnianych wpisów, który później zniknął z Facebooka, był post autorstwa Teresy K. Kobieta twierdziła, że dziewczęta miały pluć na mężczyznę, wyzywać go, a jedna z nich składać mu niestosowne propozycje. Według tej relacji 54-latek miał jedynie zwrócić nastolatkom uwagę na ich zachowanie, a jego późniejsza reakcja miała być konsekwencją ich prowokacji.
MZK: monitoring nie potwierdza relacji o zachowaniu nastolatek z Ukrainy w autobusie
Prezes MZK podkreśla jednak, że zapis monitoringu nie potwierdza żadnej z takich wersji wydarzeń.
Jak relacjonuje, jedna z nastolatek przez pewien czas trzymała nogi oparte na siedzeniu znajdującym się przed nią. W autobusie tego typu siedzenie jest umieszczone niżej, dlatego nie doszło ani do jego zniszczenia, ani do zabrudzenia.
– Było to zwyczajne zachowanie nastolatek. Dziewczyny siedziały jedna za drugą, korzystały z telefonów i nie zakłócały porządku w pojeździe. Jedyną niestandardową sytuacją było oparcie nóg o siedzenie, ale nie w sposób, który mógłby prowadzić do zabrudzenia autobusu – wyjaśnił Hubert Maślanka.
Czytaj więcej
Policja zatrzymała 77-letniego mężczyznę podejrzanego o skierowanie gróźb pod adresem Karola Nawrockiego – poinformowało Radio ZET. Anonimowy rozmó...
Jak dodał, po pewnym czasie pracownik MZK zwrócił dziewczętom uwagę. Reakcja była natychmiastowa – nastolatki zdjęły nogi z siedzenia.
– Absolutnie nie potwierdzam informacji rozpowszechnianych w internecie, jakoby doszło tam do wyzwisk, pyskówek czy opluwania. Po zwróceniu uwagi mężczyzna przeszedł do środkowej części autobusu i przez dłuższy czas nie odzywał się ani nie podejmował żadnej interakcji – podkreślił prezes MZK.
Po około minucie ciszy sytuacja niespodziewanie eskalowała.
– Zupełnie bez wyraźnego powodu mężczyzna zaczął obrażać nastolatki. Następnie doszło do sekwencji wydarzeń, którą wszyscy znają już z nagrań opublikowanych w internecie. Z punktu widzenia naszej spółki jego zachowanie było całkowicie nieuzasadnione i rażąco nieproporcjonalne do sytuacji. Nawet gdyby chodziło wyłącznie o zwrócenie uwagi na brak kultury osobistej młodzieży, sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Tymczasem pojawiły się wątki ksenofobiczne, które były całkowicie irracjonalne. Co istotne, między zwróceniem uwagi a wybuchem agresji upłynęła około minuta, podczas której nie dochodziło do żadnych rozmów ani kontaktu między tymi osobami – zaznaczył.
Czytaj więcej
Nominacja Kiry Sukhoboichenko do tytułu Warszawianki Roku 2025 wywołała falę ksenofobicznych komentarzy w mediach społecznościowych. W sprawie inte...
Monitoring zamontowany w autobusie rejestruje wyłącznie obraz, bez dźwięku. Zabezpieczony materiał został przekazany śledczym i jest analizowany przez policję oraz prokuraturę.
– Zapis z monitoringu stanowi materiał dowodowy. O jego ewentualnym upublicznieniu może zdecydować wyłącznie sąd. Na obecnym etapie postępowania nie komentuję treści nagrania – powiedział st. sierż. Kamil Kumorek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.