„Sprawca ataku na dziewczynkę w autobusie w Bielsku–Białej został zatrzymany przez policję” – ogłosił w mediach społecznościowych minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. „Każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją Państwa. Niech to będzie przestroga dla każdego hejtera – nie będziecie bezkarni” – dodał.

„Policjanci Policji Śląskiej zatrzymali mężczyznę mogącego mieć związek z napaścią na tle narodowościowym. Do ataku na dziewczynkę doszło w autobusie miejskim w Bielsko-Białej!” – podano na profilu policji w serwisie X.

Czytaj więcej

Policja ujawniła narkotykowy magazyn w Warszawie. Zabezpieczono 131 kg środków

Incydent w autobusie w Bielsku-Białej. MSWiA: Nie ma zgody na groźby

Wcześniej w poniedziałek do sprawy odniosła się rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, która informowała, że w związku z nagraniem, na którym wobec ukraińskiego dziecka padają wulgaryzmy i groźby, policja prowadzi czynności zmierzające do ustalenia sprawcy. „Nie ma zgody na groźby, zastraszanie i nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym. Sprawa jest jeszcze bardziej oburzająca, ponieważ dotyczy ataku na dziecko” – stwierdziła na X.

Na nagraniu widać agresywnego mężczyznę w autobusie miejskim w Bielsku-Białej, zaczepiającego trzy dziewczynki i wulgarnie się do nich odnoszącego. Zajście za pomocą telefonu komórkowego zarejestrowała jedna z nich.

Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej Sp. z o.o. wydał w poniedziałek oświadczenie w związku z incydentem. „11 lipca, w jednym z naszych autobusów doszło do zdarzenia, w którym pasażer dopuścił się agresywnego zachowania wobec dziewczynek narodowości ukraińskiej. Okoliczności zdarzenia wskazują, że mogło ono mieć podłoże narodowościowe” – czytamy. Spółka dodała, że podjęła działania mające na celu zabezpieczenie nagrań z monitoringu oraz uzyskania wyjaśnień od kierowcy prowadzącego pojazd.

W komunikacie poinformowano, że ustalono tożsamość sprawcy incydentu – to jeden z kierowców zatrudnionych przez MZK w Bielsku-Białej, „od dłuższego czasu przebywający na zwolnieniu lekarskim”. „Wobec pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, w tym zastosowane środki dyscyplinujące przewidziane przepisami prawa pracy” – zapowiedziano. „Spółka stanowczo potępia wszelkie przejawy agresji, przemocy oraz dyskryminacji, w tym zachowania motywowane uprzedzeniami wobec innych osób. Tego rodzaju postawy nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej i nie będą akceptowane przez Spółkę” – głosi tekst.