Teheran oskarżył również Stany Zjednoczone o „otwarte naruszenie praktycznie wszystkich warunków” porozumienia zawartego w czerwcu (chodzi o wstępne porozumienie kończące wojnę USA i Izraela z Iranem, podpisane przez Donalda Trumpa w Wersalu 17 czerwca) i spowodowanie „powrotu niepewności” w cieśninie Ormuz.
Amerykańska armia „pociąga Iran do odpowiedzialności” na polecenie Donalda Trumpa
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) ogłosiło 12 lipca, że rozpoczęło kolejną falę uderzeń przeciwko Iranowi mających ograniczyć zdolności tego kraju do ataków na statki w cieśninie Ormuz. To co najmniej czwarta fala uderzeń od wznowienia irańskich ataków na statki w Ormuzie.
„Dziś o godzinie 17.00 czasu wschodnioamerykańskiego (23 w Polsce – PAP) siły Centralnego Dowództwa USA rozpoczęły kolejne ataki na Iran, aby kontynuować degradację jego możliwości atakowania cywilnych marynarzy i statków handlowych swobodnie przepływających przez cieśninę Ormuz” – napisano w komunikacie na platformie X. Dowództwo zaznaczyło, że realizuje rozkazy prezydenta, by „pociągnąć siły irańskie do odpowiedzialności”.
Czytaj więcej
Bombardowania nie przerwały rozmów Waszyngtonu z Teheranem. Choć USA i Iran nadal wymieniają ciosy, negocjacje trwają, a ich głównym przedmiotem pr...
Irańskie media państwowe poinformowały o eksplozjach na południu kraju, zwłaszcza w Bandar Abbas, portowym mieście nad cieśniną Ormuz.
W poniedziałek ok. 4.30 rano czasu polskiego Dowództwo Centralne poinformowało o zakończeniu ataku na Iran. Tym razem jego celem miały być zestawy przeciwlotnicze, radary i niewielkie łodzie wykorzystywane przez irańską armię. Atak przeprowadzono przy użyciu lotnictwa, okrętów oraz dronów powietrznych i – po raz pierwszy – dronów morskich kamikadze.
„Cieśnina Ormuz jest kluczowym dla globalnego handlu szlakiem wodnym. Iran jej nie kontroluje” - głosi komunikat CENTCOM.
Teheran informuje o uderzeniach odwetowych na Bahrajn, Jordanię, Kuwejt i Oman
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował, że w odwecie za amerykańskie ataki uderzył na bazę wojskową w Bahrajnie – chodzi o bazę lotniczą w Szejk Isa, która była wykorzystywana w przeszłości przez lotnictwo USA (ale nie jest to amerykańska baza).
Irańczycy mieli zaatakować również bazę w Jordanii, która jest wykorzystywana przez armię USA. Z komunikatu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej wynika, że po ataku powietrznym z użyciem dronów i rakiet na bazę na jej terenie doszło do pożaru zbiorników z paliwem i składu broni. Zaatakowana miała zostać Baza Lotnicza Księcia Hasana.
Nad ranem pojawił się też irański komunikat o ataku na bazy wojskowe w Kuwejcie - Ali Al-Salem i Ahmad al-Dżabir. W obu tych bazach stacjonuje personel wojskowy USA. Armia Kuwejtu potwierdziła, że w przestrzeni powietrznej kraju pojawiły się obce obiekty powietrzne i informowała, że słyszane w kraju eksplozje są efektem aktywności kuwejckiej obrony przeciwlotniczej.
Kolejny komunikat Korpusu mówił o ataku na systemy radarowe w Omanie i obiekty wojskowe USA w Jafirah, w Bahrajnie.
Iran zamyka do odwołania cieśninę Ormuz, cena ropy idzie w górę
Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w nocy z 12 na 13 lipca, że cieśnina Ormuz jest „zamknięta do odwołania”. Siły irańskie zaatakowały dwie jednostki, które próbowały przez nią przepłynąć bez zgody władz w Teheranie.
USA odpowiedziały na to uderzenie nalotami na ok. 140 irańskich celów wojskowych. Następnie Iran zaatakował amerykańskie bazy w państwach Zatoki Perskiej.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył 12 lipca, że wbrew deklaracjom Iranu cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla statków handlowych. Twierdził też, że Irańczycy w sobotnich rozmowach „zgodzili się na układ”, a niedługo potem uderzyli na statki w Ormuzie.
W związku z niepewną sytuacją w cieśninie Ormuz ponownie rosną ceny ropy. Cena baryłki ropy Brent wzrastała 13 lipca rano o 4,08 proc. (w liczbach bezwzględnych – 3,1 dolara) do poziomu 79,11 dolarów, a cena baryłki ropy WTI – o 4,11 proc. (2,95 dolara) do poziomu 74,36 dolarów.
Z danych Kpler, międzynarodowej firmy analitycznej z siedzibą w Brukseli, która specjalizuje się w gromadzeniu i analizie danych dotyczących światowego handlu surowcami, transportu morskiego i energetyki wynika, że 12 lipca przez cieśninę Ormuz przeszło tylko sześć statków – to najmniejsza liczba statków, jakie przepłynęły przez wody cieśniny od pięciu tygodni. Jeden ze statków, który przepłynął przez wody cieśniny, transportował 2 miliony baryłek irańskiej ropy.
Przed wybuchem wojny USA i Izraela z Iranem przez cieśninę przepływało dziennie nawet 150 statków. Przez szlak ten przechodziło ok. 20 proc. światowego eksportu ropy i 30 proc. eksportu gazu LNG.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej napisał w oświadczeniu, że tylko zakończenie przez USA działań militarnych w cieśninie Ormuz umożliwi ponowne otwarcie cieśniny.