„93-letnia Brytyjka, która pozostała w szpitalu uniwersyteckim po odniesieniu obrażeń w pożarze lasu w Los Gallardos, zmarła dziś po południu” – poinformował rząd Andaluzji w krótkim komunikacie.

Pożar w Andaluzji wywołała prawdopodobnie zerwana linia energetyczna

Władze Andaluzji, w której leży prowincja Almeria, ogłosiły wcześniej w niedzielę, że pożar, który najprawdopodobniej wybuchł w czwartek od zerwanej linii energetycznej, został w końcu opanowany. Dzięki poprawie sytuacji 600 osób z około 1500 ewakuowanych mogło już wrócić do swych domów.

Czytaj więcej

Drony nękają mieszkańców dwóch najważniejszych miast w Rosji. Iran pożegnał Chameneiego

Pożar lasu w Los Gallardos w prowincji Almeria – jeden z najtragiczniejszych w historii Hiszpanii – strawił około 7 tys. hektarów i spowodował śmierć co najmniej 13 osób, głównie obcokrajowców, prawdopodobnie obywateli Wielkiej Brytanii i Belgii.

Władze zachowują ostrożność w kwestii liczby osób zaginionych do czasu zakończenia sekcji zwłok i identyfikacji odnalezionych ciał.

Agencja EFE podała 11 lipca, że do Almerii uda się w poniedziałek szef hiszpańskiego rządu Pedro Sanchez.

Pożary coraz częściej nękają Hiszpanię. W 2025 roku ogień zniszczył prawie 400 tysięcy hektarów

W ostatnich latach Hiszpania doświadcza coraz dłuższych fal upałów, rozpoczynających się wiosną i trwających przez całe lato, z temperaturami przekraczającymi 40 stopni Celsjusza. To stwarza sprzyjające warunki dla niszczycielskich pożarów.

Według Europejskiego Systemu o Pożarach Lasów (EFFIS) w 2025 roku w Hiszpanii płomienie strawiły ponad 393 tys. hektarów, osiem osób zginęło, 86 zostało rannych a 42 tys. ewakuowano.