Film Uwe Bolla „Citizen Vigilante” zdobył ogromne zainteresowanie po tym, jak uzyskał wolny dostęp w domenie internetowej za sprawą Elona Muska. Ten guru amerykańskiej prawicy, bilioner, kontrowersyjny i charyzmatyczny przedsiębiorca i wizjoner, zdecydował się na rozpowszechnienie filmu Bolla nie tyle ze względu na jego temat, którym żyje prawica w Ameryce i Europie, co chyba głównie w proteście wobec nałożenia restrykcji na dystrybucję filmu w Wielkiej Brytanii i w Niemczech, co odebrano jako próbę cenzury.
W Europie pod panowaniem politycznej poprawności
Dyskusja wokół filmu, która toczy się po prawej stronie, często w tonie aprobatywnym, niejednokrotnie pełnym zachwytów, że oto ktoś wreszcie powiedział otwarcie o przemocy wywołanej w Europie przez migracje, dotyka szerszego problemu. Jest nim pytanie o wartości, które leżą u podstaw współczesnej zachodniej prawicy, która traktuje siebie w kluczowych kwestiach jako cywilizacyjną alternatywę wobec świata stworzonego przez lewicowo-liberalne elity.
Czytaj więcej
„Citizen Vigilante" Uwe Bolla z Armie Hammerem nie dostał zgody na premierę w Niemczech. Produkcję pokazał Elon Musk w X i obejrzało ją kilkadziesi...
Z punktu widzenia panującej w Europie w tych kwestiach politycznej poprawności, podejmowanie takich spraw samo w sobie jest obrazoburcze i dlatego może liczyć na bezkrytyczny zachwyt po prawej stronie.
Nowi bohaterowie prawicy z niepewnymi korzeniami
Na szczęście nie do końca. Także bowiem z tej strony pojawiają się głosy takie jak historyk David Engels czy publicysta Sohrab Ahmari, które przestrzegają, że przejście na stronę, gdzie przemoc staje się jedyną skuteczną odpowiedzią i rozwiązaniem jest w istocie zgodą na świat bez Boga, bez naturalnego porządku i bez cywilizacji.
Jakie wartości leżą u podstaw współczesnej zachodniej prawicy, która traktuje siebie w kluczowych kwestiach jako cywilizacyjną alternatywę wobec świata stworzonego przez lewicowo-liberalne elity
To świat gwałtownych, zadowolonych z siebie, pysznych nihilistów. Dlatego tworząc swych nowych bohaterów jako samozwańczych egzekutorów sprawiedliwości, prawica w Europie i Ameryce powinna uważać, by nie stracić na własne życzenie własnych cywilizacyjnych korzeni.
Jednocześnie nie można godzić się na to, by dyskusja o tym była ograniczana w imię politycznej poprawności. Dotyczy ona bowiem przyszłości naszej zachodniej cywilizacji. Współprowadzący podcast „Niemcy w ruinie?”