W obecnej kadencji nie pojawiła się jeszcze żadna nowa inicjatywa polityczna, oprócz powstania obozu prezydenckiego, który mozolnie budowany, wciąż ma ambicje poprowadzenia prawicy po konstytucyjną większość. Ale partią polityczną jednak nie jest i to prezydentowi zarazem pomaga, jak i przeszkadza. Z jednej strony – usadowił się poziom wyżej i może z tej wysokości wszystkich jednoczyć. Z drugiej strony – list wyborczych sam nie konstruuje i musi sprawiać wrażenie, że jest „ojcem prawicy ponad podziałami”, co jest trudne, bo podziały są i uwierają.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Prezenty Nawrockiego i milczenie KO

Braun doprowadził do rozłamu Konfederacji, w czym pomógł skrajnej prawicy

Często do tej pory rolę beniaminka w wyborach grała jakaś partia mniej lub bardziej antysystemowa, utworzona na fali dobrego wyniku czarnego konia w wyborach prezydenckich – Pawła Kukiza czy Szymona Hołowni. Zdarzały się też przedsięwzięcia marketingowo-biznesowe, takie jak Ruch Palikota. Ostatnio kawałek miejsca w sali plenarnej Sejmu wyrąbał sobie Grzegorz Braun, ale on zrobił to drogą klasyczną, czyli zmuszając gorszącą awanturą partię-matkę Konfederację do rozłamu, a potem żywiąc się jej kosztem. Zamiast jednak skrajną prawicę w ten sposób osłabić – utuczył ją i zradykalizował.

Czytaj więcej

Nowy sondaż. KO na czele, uwzględniono potencjalną partię Mateusza Morawieckiego

A co teraz? W drodze „na swoje” jest tylko Mateusz Morawiecki z kolegami, który dosyć ma pisowskich towarzyszy-maślarzy, rozkazów prezesa i niezrozumienia jego wielkich finansowych wizji. Te wizje na pewno rozumie za to Sławomir Mentzen, który co prawda jest bardziej radykalnie konserwatywny w sferze obyczajowej, ale to nigdy specjalnie Morawieckiemu nie przeszkadzało, byle areał działek się zgadzał. Mentzen z kolei ma trochę dość Bosaka i potrzebuje wzmocnienia. Panowie nawet już znaleźli chętnych biznesmenów marzących o likwidacji Kodeksu pracy, podatków i deregulacji wszystkiego, którzy chętni są do finansowania takiej ultraliberalnej utopii. Wyjdzie albo nie, ale ile się na tym zarobi, tyle się zarobi.

Czytaj więcej

Sławomir Mentzen skrytykował szefa Sztabu Generalnego. Krzysztof Bosak: Obraźliwe i niezgodne z prawdą

Po drugiej stronie sceny panuje za to błogi spokój organizacyjny. Wszystkie czarne konie się ochwaciły, PSL się twardo targuje, a Nowa Lewica i Razem same nie wiedzą co ze sobą zrobić. Za to KO jako samotny biały żagiel na czele rankingów tak intensywnie ustawia się pod wiatr historii, że nie dostrzega skąd on wieje. A ten, po raz kolejny w Polsce, chce wywiać elity i poczucie społecznego odrzucenia przez polityków.

Zuzanna Dąbrowska

Autorka jest wicenaczelną PAP