Na pełniącego obowiązki ambasadora Polski na Ukrainie Piotra Łukasiewicza spadła fala krytyki po jego wystąpieniu podczas sobotnich obchodów upamiętniających ofiary rzezi wołyńskiej. Komentatorzy, dziennikarze i byli dyplomaci określali jego słowa jako „skandal”  powiedział bowiem, że oddając hołd polskim ofiarom ukraińskiej przemocy na Wołyniu, nie może pominąć także „ukraińskich ofiar państwa polskiego przed wojną i w jej trakcie”. Jednocześnie zaznaczył, że nie próbuje stawiać znaku równości między tymi wydarzeniami, lecz przypomina o tym, co – jak stwierdził – było „wstydliwe i niegodne”.

Do sprawy w rozmowie z Polsat News odniósł się prof. Antoni Dudek. Historyk ocenił, że „prawda jest taka, że my też mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców”. – Jest wiele wydarzeń, z których my nie mamy powodu być dumni, więc ambasador Łukasiewicz powiedział racjonalnie– stwierdził. Jak dodał prof. Dudek, Łukasiewicz „próbuje ratować to, co jeszcze zostało z relacji polsko-ukraińskich”. – W Polsce narasta fala skrajnego nacjonalizmu, która niczego dobrego Polsce nie przyniesie. I trzeba się jej zdecydowanie przeciwstawiać– zaznaczył. 

Czytaj więcej

Gen. Komornicki ostro o działaniach Ukrainy. „Poczułem się, jakby ktoś mi napluł w twarz”

Prof. Dudek: Prezydent Duda poszedł za daleko, kiedy nadał order Zełenskiemu

Prof. Antoni Dudek odniósł się też do nadania ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Jak przyznał, „zaskoczyła go też głębokość tej reakcji po stronie polskiej, tak powszechna i szeroka”.  – Uważam , że odbieranie Orderu Orła Białego było błędem, zresztą nadawanie też. Uważam, że prezydent Duda poszedł za daleko – ocenił politolog. – Wykazaliśmy się zbyt dużą naiwnością w relacjach z Ukraińcami, to znaczy za bardzo próbowaliśmy się z nimi zaprzyjaźnić – dodał. – Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy im pomagać – podkreślił.

Zdaniem politologa „nie będzie zgody nigdy w kwestiach historycznych między Polską a Ukrainą, bo to nie jest tylko kwestia zbrodni wołyńskiej”. – Tam jest cały szereg innych bardzo dramatycznych wydarzeń, na które zawsze Polacy będą patrzeć inaczej niż Ukraińcy– stwierdził w Polsat News.

Czytaj więcej

Burza po słowach polskiego dyplomaty. Domagają się jego odwołania

Politolog: Wywiad rosyjski intensywnie pracuje nad zorganizowaniem różnego rodzaju incydentów

– Natomiast to, że ja jestem rozczarowany, to nie oznacza, że ja nie widzę szerszego kontekstu, czyli interesu polskiej racji stanu, jakim jest to, żeby Polska nie miała dwóch wrogów na wschodzie, bo jednego już ma, czyli Rosję, tylko żeby miała właśnie sojusznika, jakim jest Ukraina – powiedział prof. Dudek. 

Jak ocenił politolog, „jeżeli ta atmosfera wzajemnej niechęci będzie podsycana, jeśli ona zejdzie na dół, bo różne akty przemocy w tak zwanych dołach społecznych się zdarzały, to Rosja osiągnie to, na czym jej zależy”. – Dzisiaj , moim zdaniem, wywiad rosyjski intensywnie pracuje nad zorganizowaniem różnego rodzaju incydentów, typu bijatyka Polaków i Ukraińców gdzieś tam. Obawiam się, że jeżeli do takich incydentów zacznie dochodzić, do jakichś aktów agresji, to będzie dokładnie to, o co Rosji chodzi – dodał prof. Antoni Dudek w rozmowie z Polsat News.