Reklama

Dylemat po trzęsieniu ziemi w Wenezueli. Pomoc humanitarna może legitymizować reżim

Trzęsienie ziemi zniszczyło w Wenezueli nie tylko budynki, ale też miejsca pracy, lokalne biznesy, a także całe łańcuchy logistyczne, na których opierała się codzienność ludzi. Bez szybkiego wsparcia część mieszkańców może nie mieć innego wyjścia niż migracja. Obok gospodarki, żywioł zniszczył coś, co nie zostanie ujęte w raporcie o stratach: wiarę w lepszą przyszłość.
Trzęsienie ziemi w Wenezueli uszkodziło lub zniszczyło całkowicie ok. 59 tys. budynków, zginęło pona

Trzęsienie ziemi w Wenezueli uszkodziło lub zniszczyło całkowicie ok. 59 tys. budynków, zginęło ponad 2,5 tys. osób. Epicentrum leżało 300 km na zachód od Caracas (na zdjęciu przeszukiwanie gruzowiska w tym mieście), ale wstrząsy byłu odczuwalne w całym kraju

Foto: mat. pras.

Gdy ziemia zatrzęsła się w Wenezueli, zawaliły się nie tylko budynki, ale i resztki stabilności państwa osłabionego wieloletnim kryzysem. Katastrofa postawiła świat przed pytaniem: gdzie kończy się pomoc, a zaczyna wzmacnianie władzy, która do tego kryzysu doprowadziła.

– Byłam w mieszkaniu z mężem i naszymi dziećmi: jedno ma dwa lata, a drugie osiem. Mąż krzyknął: „Trzęsie się”. Zawołałam dzieci i objęłam je. Szczerze mówiąc, spodziewałam się najgorszego. Kiedy zobaczyłam zawalający się obok budynek, pomyślałam, że my będziemy następni – opowiada Isabella Gonzalez (dane zmienione na prośbę rozmówczyni), mieszkanka dzielnicy San Bernardino w Caracas, która układała dzieci do snu, gdy świat zaczął się poruszać.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama