Reklama

Jan Maciejewski: Wielkość jest zawsze trochę straszna

Zawsze wie, co powiedzieć w danej sprawie, jakiej frazy użyć – jest w końcu kronikarzem panującej przeciętności, barometrem skarlenia i szarzyzny.
Jan Maciejewski: Wielkość jest zawsze trochę straszna

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Reklama
Reklama
Reklama

Każdy odpoczynek jest inny, ale ten ma szczególny smak. Cierpki, przyjmowany łapczywie, jak posiłek podczas podróży, która jest jednocześnie ucieczką lub pościgiem. Odpoczynek po podjęciu wielkiej decyzji. Wielkość jest zawsze trochę straszna i zawsze wiąże się z konsekwencjami, najczęściej bolesnymi. O wielkości nie da się powiedzieć niczego na pewno, okazuje się dobra lub zła dopiero z czasem. A i wtedy nie przestaje być jednoznaczna. Więc kiedy wreszcie się ją podejmie i wykona, ulga jest zawsze zaprawiona strachem. Przed samym sobą i tym, na co się poważyłem. Ale ten strach jest dobry. Trzyma w ryzach, nie pozwala zapamiętać się w wielkości chwili – która nie jest przecież nigdy moją wielkością. Przeszła przeze mnie, ogarnęła na chwilę jak chmura górskiego wędrowca. Ja musiałem się wspiąć, ona – obniżyć loty, schylić w moim kierunku. Pozostawia wilgoć na moim ubraniu i wspomnienie czegoś mrocznego; trochę jakby była duchem. Wielkość naprawdę jest straszna.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama