Jestem osobą ciekawą świata, ale też sentymentalną, dlatego czytam dwie książki naraz. Pierwszą z nich jest „Mimikra” Karoliny Ludwikowskiej, wydana przez Wydawnictwo W.A.B. Karolinę pamiętam jeszcze z czasów, kiedy pisała słuchowiska, dlatego z ciekawością sięgnąłem po jej powieść. To bardzo pięknie napisana, zwarta i emocjonalna opowieść o rodzinie, tajemnicy, udawaniu i wchodzeniu w role – zarówno na potrzeby społeczne, jak i po to, by uciec od samego siebie, od własnej tożsamości. To książka, która zostawia czytelnika z wieloma pytaniami i skłania do refleksji. Naprawdę bardzo porządna rzecz.