Reklama

Irena Lasota: My, mieszańcy. Największa i najmniej zauważalna mniejszość

W Żydach mordowanych w Jedwabnem i w Kielcach płynęły strużki gojskiej krwi, tak jak i w mordowanych Polakach na Wołyniu płynął jakiś procent krwi ukraińskiej, co najmniej w przenośni. 10 lipca jedni będą wspominać Jedwabne, 11 lipca inni będą wspominać Wołyń. Niektórzy będą w te oba dni myśleć i o tym, co się stało, i o tym, co będzie.
1968 i 2026 są różne, ale język propagandy jest podobny, tak jak i stawianie pod pręgierz: „musisz p

1968 i 2026 są różne, ale język propagandy jest podobny, tak jak i stawianie pod pręgierz: „musisz potępić Izrael”, „musisz potępić Zełenskiego”, „odpowiadasz za stalinizm”, „odpowiadasz za Wołyń”.

Foto: REUTERS/Yves Herman

My – mieszańcy, kundle, mulaci, metysi, wielorasowi, z matki obcej, z ojca nieznanego – jesteśmy jedną z największych i jednocześnie najmniej zauważalnych i prześladowanych mniejszości, a może nawet większości na świecie. Człowiek ma zazwyczaj jedno obywatelstwo, jeden paszport, jedną rodzinę, jedną religię, ale pod tą jednością może się kotłować i nawet bez analizy krwi wyskakują różne różności, które mogą kwitnąć, ale też mogą znikać w mgnieniu oka.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama