Irena Lasota

Irena Lasota

Stała współpracowniczka Plusa Minusa, weekendowego wydania "Rzeczpospolitej"

Irena Lasota: Czy Pugaczowa złamie reżim Putina?

Żaden terror nie trwa wiecznie. Niestety, może trwać długo i zniszczyć nie tylko ludzi – czasem nawet miliony ludzi, ale też i wiarę ludzi, że jest sens przeciwstawiać się władzy. Po jakimś jednak czasie coś się zmienia, jak by nie było, na lepsze.

Irena Lasota: Niebezpieczny pokój z Rosją

Póki trwa ukraińska kontrofensywa, należy bacznie przyglądać się, by nie powstrzymały jej wołania o pokój.

Irena Lasota: Wyjątkowy Aliszer Usmanow

Aliszer Usmanow to jeden ze stu najbogatszych ludzi świata. I nawet pomimo sankcji nałożonych na rosyjskich oligarchów wciąż jest miliarderem. Wspiera go usilnie premier Węgier.

Irena Lasota: Rosja precz z OBWE

Próba wyrzucenia Rosji z OBWE lub co najmniej zawieszenie działalności tej organizacji powinny stać się celem polskiej polityki zagranicznej.

Irena Lasota: Wersje i hipotezy

Dla każdego ojca śmierć dziecka jest dramatem. Jakkolwiek strasznym wydaje nam się Aleksander Dugin, nie ma co się wyśmiewać z jego żałoby po śmierci córki Darii. Można się za to pośmiać z samego Dugina.

Irena Lasota: Pułapki sowieckiego języka polityki

Nieszczęśni rosyjscy urzędnicy pomylili terminologię. Zamiast o „sabotażystach”, odpowiedzialnych za eksplozje na Krymie, powinni byli mówić o „dywersantach” czy „terrorystach”. A tak mogą wzbudzić nieufność wśród swoich rodaków.

Irena Lasota: Nasz bratanek Orban na cmentarzu

Nasz bratanek to oczywiście Viktor Orbán. Być może przesadzam, pisząc o nim aż dwukrotnie w ciągu paru tygodni, ale można by też powiedzieć, że tylko dwukrotnie w ciągu dziesięciu lat.

Irena Lasota: Sankcje są dobre

Różni apologeci Rosji Putina, którym wtórują jak zawsze nieuki, mądrale, mędrcy i inni użyteczni idioci, twierdzą, że sankcje są nieskuteczne politycznie, ekonomicznie, społecznie i bardziej szkodzą krajom je nakładającym niż samej Rosji.

Irena Lasota: Nasz nieczysty rasowo bratanek

Viktor Orbán sobie żartuje, a publika bierze to na poważnie; jedni się obrażają, inni coś udowadniają, jeszcze inni podają się do dymisji. Tak jakby to, co powiedział ostatnio, było czymś gorszym niż to, co mówi od dziesięciu lat. A już na pewno od pół roku.

Irena Lasota: Spodziewany rozpad Federacji Rosyjskiej

Dużo istotniejsze i ważniejsze są informacje, co każdego dnia wyrabia Rosja Putina, niż jakie mogą być problemy gastrologiczne prezydenta Rosji.