Reklama

Irena Lasota: Lato w NATO? Czy NATO w lato?

Prezydent dostarcza nieustannie materiałów do moich felietonów. Chciałabym już pisać o czymś innym, ale wszystko, co dla mnie ważne, jest związane z Donaldem Trumpem.
Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS/Yves Herman

Ukraina, na przykład. Kiedy piszę te słowa, w Hadze odbywa się jeden z najważniejszych, podobno, szczytów NATO. Akurat teraz, w nocy z wtorku na środę, głowy państw członków NATO śpią, mamy nadzieję spokojnie, po kolacji u holenderskiej pary królewskiej. Chociaż, jak zawsze skoncentrowane na esencji zjawisk, media donoszą, że kolację gotowało 20 kucharzy, a rozdawało 18 osób zwanych staromodnie lokajami – nie piszę, że kolacja była wystawna, bo podobno serwowano kuchnię czysto holenderską, o której nie jestem najlepszego zdania. Głowy więc zjadły, wypiły i szykują się na rzekome obrady w środę. Cały szczyt NATO to nie tylko te głowy, ale przeróżni dygnitarze, ministrowie, dziennikarze, lobbyści – w sumie około 8 tys. delegatów; koszt – 100 mln euro.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama