Reklama

Irena Lasota: Dlaczego nie mogę głosować

Nie jestem obywatelką Rzeczypospolitej Polskiej. Próbując odtworzyć, jak to się stało, zrozumiałam, że jest to temat na felieton, który zwolni mnie raz na zawsze z tłumaczenia się czy obwiniania kogokolwiek.
Irena Lasota

Irena Lasota

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Zrzekłam się obywatelstwa w 1969 r., żeby wyjechać z Polski. To znaczy na komendzie dzielnicowej podpisałam papierek, że pragnę wyjechać do Izraela i w związku z tym rezygnuję z bycia obywatelką PRL. Komendant podpisał papierek, że już nie jestem podległą tego kraju, i wyjechałam przez Wiedeń i Paryż do USA. Po wielu latach RP zastąpiła PRL i przez co najmniej kilkanaście lat tacy jak ja – tak zwani syjoniści z 1968 r. – mogli ubiegać się o odzyskanie obywatelstwa polskiego. Wiele osób to zrobiło, wypełniając uproszczone formularze, zwłaszcza że okazało się, że cały czas byliśmy tymi obywatelami, bo z obywatelstwa mogła zwalniać tylko Rada Państwa PRL, a nie jakiś tam dzielnicowy porucznik. Drobiazg, ale bardzo istotny.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama