Reklama

„Ręką Dantego”. Niezwykła hybryda, którą widzowie albo pokochają, albo odrzucą

„Ręką Dantego” to film zdumiewający. Jak pożenić ze sobą biografię Dante Alighieriego i współczesne kino gangsterskie?
„Ręką Dantego”. Niezwykła hybryda, którą widzowie albo pokochają, albo odrzucą

Foto: materiały prasowe

Julian Schnabel jednak na taki eklektyzm się zdecydował, co w przypadku tego artysty nie dziwi. Schnabel to nie tylko reżyser tak uznanych filmów, jak „Motyl i skafander” czy „Basquiat. Taniec ze śmiercią”, ale też malarz i rzeźbiarz. Opierając luźno swój film na powieści Nicka Toschesa wyrzeźbił niezwykłą stylistyczną hybrydę, którą widzowie Netfliksa pewnie albo pokochają, albo odrzucą. „Ręką Dantego” rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Oscar Isaac wciela się zarówno w Dantego, którego poznajemy, gdy pisze „Boską Komedię”, jak i w pisarza Nicka Toschesa, który po sukcesie swojej książki o Alighierim staje się czołowym specjalistą od największego dzieła poety i pisarza z Florencji. Okazuje się, że uznany za nieistniejący manuskrypt „Boskiej Komedii” jest przetrzymywany przez sycylijskiego księdza współpracującego z mafią, na czele której stoi don grany przez legendarnego Franco Nero (znany z roli oryginalnego „Django”). Nick zostaje wynajęty przez gangstera Joe Blacka (John Malkovich), by razem z brutalnym cynglem Louiem (demoniczny Gerard Butler) i niezdarnym Leftym (Louis Cancelmi) pojechali na Sycylię, ukradli manuskrypt i sprzedali go potem na rynku.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama