Reklama

Jerzy Haszczyński: Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej, a Polska z niej wyjdzie?

Polska musi się przygotowywać do roli płatnika netto w UE. Bez łatwych do pokazania korzyści finansowych poparcie dla członkostwa może spaść, a chętnych do ogłoszenia polexitowego referendum nie zabraknie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski

Foto: Metin Aktas/Pool via REUTERS

Kryzys ukraińsko–polski się nasila. Szybkiej poprawy nie będzie. A może nigdy. Żadne gesty nie wystarczą. Sprawa ma znaczenie fundamentalne – chodzi o to, jakim państwem chce być Ukraina – i to na dekady, zapewne do końca życia mojego i wielu czytelników też (życzę każdemu jak najdłuższego, w zdrowiu i szczęściu). Chodzi o wartości, o fundament ideologiczny, o bohaterów, o podejście do zbrodni.

Szef dyplomacji Radosław Sikorski słusznie podkreśla, że dyplomatyczne gaszenie pożarów wymaga ciszy. Tak naprawdę cisza przydałaby się nie tylko dyplomatom, ale na to nie ma co liczyć – emocje społeczne są zbyt duże i, niestety, niebezpieczne. Opozycja, nawet ta bardzo zasłużona dla ratowania ukraińskiej niepodległości, bierze udział w wyścigu o najbardziej antyukraińskie hasło.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama