Reklama

Jerzy Haszczyński: Kryzys ukraińsko-polski się nasila. Poprawy może już nie być

Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej, a Polska z niej wyjdzie?
Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

Foto: REUTERS/Michael Kappeler

Kryzys ukraińsko–polski się nasila. Szybkiej poprawy nie będzie. A może nigdy. Żadne gesty nie wystarczą. Sprawa ma znaczenie fundamentalne – chodzi o to, jakim państwem chce być Ukraina – i to na dekady, zapewne do końca życia mojego i wielu czytelników też (życzę każdemu jak najdłuższego, w zdrowiu i szczęściu). Chodzi o wartości, o fundament ideologiczny, o bohaterów, o podejście do zbrodni.

Szef dyplomacji Radosław Sikorski słusznie podkreśla, że dyplomatyczne gaszenie pożarów wymaga ciszy. Tak naprawdę cisza przydałaby się nie tylko dyplomatom, ale na to nie ma co liczyć – emocje społeczne są zbyt duże i, niestety, niebezpieczne. Opozycja, nawet ta bardzo zasłużona dla ratowania ukraińskiej niepodległości, bierze udział w wyścigu o najbardziej antyukraińskie hasło.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama