Ukraina ma prawo do własnego panteonu. Polska ma z kolei prawo do dezaprobaty i do pielęgnowania prawdy o Wołyniu. Pamięć o przeszłości nie powinna jednak przesłaniać tego, że żyjemy tu i teraz, a w tym trudnym świecie Polska i Ukraina są sobie nawzajem potrzebne.
Jak łatwo o tym zapomnieć, pokazały ostatnie tygodnie. W maju 2026 r. Wołodymyr Zełenski nadał elitarnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” honorowe imię „Bohaterów UPA”. Miesiąc później Karol Nawrocki odebrał mu Order Orła Białego. Zełenski odesłał order, jego śladem poszli inni ukraińscy laureaci polskich odznaczeń, a szef dyplomacji Andrij Sybiha nazwał decyzję Warszawy „strategicznym błędem”, z którego skorzysta jedynie Moskwa. Symboliczny gest wywołał symboliczną odpowiedź – i relacje obu państw się pogorszyły.