Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Białystok-Południe ponownie zostało przedłużone, tym razem o kolejne dwa miesiące – informuje RadioZET.pl. Od wznowienia postępowania liczba przesłuchanych świadków wzrosła z 25 do około 40. Wśród nich znaleźli się członkowie rodziny Krzysztofa Kononowicza, ratownicy medyczni oraz inne osoby mające kontakt z mężczyzną. Prokuratura zapowiada, że przesłuchania będą kontynuowane. Rozważa również rozszerzenie zakresu śledztwa o kolejne przepisy Kodeksu karnego, w tym dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Czytaj więcej
W Nowym Jorku doszło do groźnego incydentu na placu budowy przy East 42nd Street. Miał on miejsce w dawnym budynku firmy Pfizer, który obecnie jest...
Śledczy zajmujący się sprawą Krzysztofa Kononowicza analizują materiały z internetu
Jeden z kluczowych elementów postępowania dotyczy nagrań, które były przez lata publikowane na kanale „Mleczny człowiek”. Filmy przedstawiały codzienne życie Krzysztofa Kononowicza, często ukazując go w poniżających i upokarzających sytuacjach. Materiały zostały zabezpieczone i poddane szczegółowej analizie.
Po kilku miesiącach milczenia właściciel kanału „Mleczny człowiek”, Sławomir Nowak, opublikował oświadczenie, w którym przekonywał, że pomagał Kononowiczowi, nie obawia się ewentualnych zarzutów i nie ma sobie nic do zarzucenia. Odniósł się również do spekulacji dotyczących domu zmarłego, zapewniając, że nie ma żadnego związku z postępowaniem spadkowym i według jego wiedzy nieruchomość ma trafić do dalszej rodziny. Nie odniósł się natomiast do zarzutów dotyczących samych treści publikowanych filmów, na których widać, jak stopniowo pogarszał się stan zdrowia Krzysztofa Kononowicza i warunki, w jakich żył.
Czytaj więcej
Niemal 2 mln euro trafiło w 2025 r. do rzymskiego oddziału Caritas, a to wszystko dzięki monetom wrzuconym przez turystów do Fontanny di Trevi w st...
Nowe przepisy zakazują patostreamingu
Jak przypomina RadioZET.pl, postępowanie dotyczące mężczyzny zostało wszczęte w kwietniu 2025 roku, miesiąc po jego śmierci, jednak pod koniec ubiegłego roku zostało umorzone. Dopiero interwencja Prokuratury Krajowej doprowadziła do wznowienia śledztwa. Głównym przedmiotem dochodzenia pozostaje podejrzenie psychicznego znęcania się poprzez poniżanie, wyśmiewanie, wszczynanie awantur oraz kierowanie wobec Kononowicza obelg. Za taki czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Nowe przepisy mają ograniczyć podobne sytuacje. W czerwcu Sejm uchwalił ustawę zakazującą patostreamingu, która przewiduje odpowiedzialność karną za rozpowszechnianie w internecie materiałów przedstawiających poniżanie innych osób lub prezentujących przestępstwa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Sekretarz stanu w KPRM i posłanka Nowej Lewicy Katarzyna Kotula, odnosząc się do ustawy, przyznała, że ma nadzieję na wyjaśnienie sprawy Krzysztofa Kononowicza z uwagi na to, że jego oprawcy dorobili się dużych pieniędzy, a jednocześnie pokazali, że państwo nie ma należytych narzędzi, aby działać w takich sytuacjach.