W komentarzu redakcyjnym gazeta zwraca uwagę, że ukraiński prezydent wrócił ze spotkania z obietnicą utworzenia w jego kraju linii produkcyjnej pocisków do systemów Patriot. Podkreśla, że oferta jest wyrazem zaufania Trumpa do Zełenskiego.
W 2025 roku Donald Trump kpił z Wołodymyra Zełenskiego. Teraz musiał zmienić zdanie
Dziennik przypomina, że w lutym 2025 r. podczas spotkania prezydentów w Gabinecie Owalnym, Trump „szydził z ukraińskiego przywódcy, mówiąc, że »nie ma on żadnych kart« w pokerowej rozgrywce na śmierć i życie z prezydentem (przywódcą Rosji Władimirem) Putinem”. „Teraz amerykański prezydent został zmuszony do zmiany zdania” – pisze „The Times”, oceniając, że przyczyniły się do tego pomysłowość oraz wytrwałość Ukraińców w wojnie z Rosją.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w czwartek, że na spotkaniu z prezydentem Polski Karolem Nawrockim przywódcy omówili między innym...
Gazeta nazywa ustalenia w sprawie Patriotów sukcesem prezydenta Ukrainy, ale zarazem ostrzega, że komplikacje nie znikną, bo uruchomienie produkcji będzie zależało od przekazania Kijowowi najnowocześniejszej amerykańskiej technologii oraz zbudowania rozproszonej linii montażowej. „Obrona przed pociskami balistycznymi to największa luka w ukraińskim arsenale” – ocenia.
„The Times”: Donald Trump jednak jest pragmatyczny
„The Times” podkreśla, że także inni sojusznicy USA odnieśli na szczycie pewne sukcesy: Niemcy uzgodniły z USA zakup pocisków manewrujących Tomahawk, a Turcja – pozwolenie na zakup myśliwców F-35.
Zdaniem gazety to dowód, że za „buńczucznymi wypowiedziami” prezydenta USA w sprawie Grenlandii i wojną z Iranem kryje się pragmatyzm. „Trump lubi drażnić Europę, taki już jest. Ale jego wewnętrzny biznesmen rozpoznaje dobrego klienta. Dlatego jeśli chodzi o NATO, Stany Zjednoczone nigdzie się nie wybierają” – podsumowuje brytyjski dziennik.