Jan Maciejewski

Jan Maciejewski: Od satanizmu do nawrócenia

Ten, kto zmierza konsekwentnie do ekstremum, musi dojść do Kościoła. I na odwrót – jedyna pełnoprawna droga dla katolicyzmu to ta, która prowadzi do końca.

Jan Maciejewski: System chory na beznadzieję

Demokracja liberalna sukcesywnie traci na żywotności, zdolności do generowania nowych sił, ruchów sprzeciwu wobec samej siebie, które z czasem byłaby w stanie włączać w porządek swoich instytucji.

Jan Maciejewski: Kroniki roku tysięcznego

Całe bojaźń i drżenie przełomu poprzednich tysiącleci nie były wcale bezpodstawne. Najlepszym dowodem jest wszystko to, co nastąpiło chwilę potem.

Jan Maciejewski: Polska zdziecinniała

Dobrze byłoby wziąć przykład z samych Ukraińców i zacząć traktować relacje między naszymi krajami jak dorosły człowiek, a nie zakompleksiona nastolatka.

Jan Maciejewski: Samotność to nie rezygnacja z ambicji

„Czułem, że to decydujące minuty. Muszę wybierać. To znaczy już wybrałem. Nie los cezarów, nie agon, nie sukces, nie życie publiczne, tylko intymną i ciepłą samotność, ponieważ jest bogatsza. Jest czymś więcej”.

Jan Maciejewski: Logiczny mundial i rozmowy przy płocie

Stając się perfekcyjnym widowiskiem, futbol podciął gałąź, na której siedzi.

Jan Maciejewski: Igielne ucho dojrzałości

Tylko tym, którzy nigdy nie mieli zgromadzonych miliardów dolarów, pieniądze mogą się wydawać narzędziem sprawowania władzy.

Jan Maciejewski: Od inflacji do szaleństwa

Kiedy gospodarka pogrąża się w chorobie, język, który postawi diagnozę i zaleci kurację, musi składać się ze słów, nie liczb i tabelek.

Jan Maciejewski: Staś Tarkowski i Dawid Podsiadło – apostaci i bohaterowie

Nie podzielam lamentów nad spodziewanym odpływem rzeszy fanów Dawida Podsiadły z Kościoła.

Jan Maciejewski: Pomocniczość do góry nogami

Jak nie każdy facet z widłami to Posejdon, tak nie każda edukacja w domu jest edukacją domową, panie ministrze.