Jan Maciejewski

Jan Maciejewski: Milczące woły, gadające osły

To było trochę jak cenzura prewencyjna, choć może bliższe duchowi naszych czasów byłoby określenie „filtr rodzicielski". Zwał jak zwał, fakty są takie, że cały wieczór przesiedziałem nad książką dla dzieci. Samotnie, dodajmy, kiedy właściwi jej adresaci dawno już zasnęli. Jeśli coś mnie usprawiedliwia, to może tylko ta okoliczność, że historia filozofii dla siedmiolatków to nie taka znowu błaha lektura. I chociaż pojawiła się ona pod naszym dachem jako prezent, to postanowiłem złamać regułę dobrego wychowania i popatrzeć darowanemu Sokratesowi w zęby.

Streaming i socrealizm

Poprawność polityczna niszczy opowieść. Seriale, komiksy i gry nie próbują już konsumentów zabawić, ale uświadomić.

Jan Maciejewski: Trzy porażki w dzień zwycięstwa

Jednym z najbardziej popularnych filmików w historii youtube'owego kanału propagandowej rosyjskiej telewizji Russia Today była relacja ze składania przez Władimira Putina wieńców na grobach żołnierzy Armii Czerwonej. Tym, co przyniosło mu tak ogromną popularność, były strugi ulewnego deszczu padające na stojącego niewzruszenie, niezakrytego parasolem prezydenta Federacji Rosyjskiej. „Czymże jest przemoczony do suchej nitki garnitur wobec poświęcenia krasnoarmiejców" – zdało się brzmieć przesłanie tamtego nagrania.

Jan Maciejewski: Najdłuższa wojna powojennego świata

Stany Zjednoczone stały się areną wydarzeń podobnych do tych, które obserwowaliśmy w Polsce w listopadzie 2020 roku.

Jan Maciejewski: Tyrania doskonała, bo nieludzka

Tyran był zawsze najsłabszym elementem tyranii. Pomińmy już fakt jego śmiertelności, a więc i wszystkich związanych z poszukiwaniem następcy zawirowań. Śmierć to tylko przerwanie niekończącego się łańcucha jego ograniczeń, problemów wynikających z tej przykrej okoliczności, że władca też człowiek.

Jan Maciejewski: Ostatni taniec establishmentu

Zwycięstwo Emmanuela Macrona we francuskich wyborach jest dla demokratyczno-liberalnego status quo złą wiadomością. Europejscy liberałowie powinni byli raczej ściskać kciuki za triumf Marine Le Pen.

Jan Maciejewski: Sztuka uniku

Kultura nie jest czynem o niskiej szkodliwości społecznej.

Jan Maciejewski: Nadgorliwość gorsza od „raszyzmu”

Polska ukrainofilia, przy wszystkich jej godnych pochwały przejawach, jakie obserwujemy w ostatnich tygodniach, przybiera też czasem formy, które nadają nowy sens terminowi „niedźwiedzia przysługa”. Skojarzenie z rosyjskim niedźwiedziem może tu być, niestety, całkiem na miejscu.

Jan Maciejewski: Droga usłana zapachami

Błogosławieni alergicy. Oni jedni mogą zapewne z czystym sumieniem wyznać, że w wieczór Męki czy Noc Zmartwychwstania uronili choć jedną łzę. Buchająca wokół wczesną wiosną wegetacja dokonuje w nich tego, z czym nie daje zazwyczaj rady tląca się wewnątrz wiara. Łzy kapią ciurkiem, a oni zapamiętale przecierają oczy. Co prawda nie ze zdumienia pustym grobem, tylko w reakcji na pyłki odbywających swój godowy taniec drzew i roślin, ale czy to ma aż takie znaczenie? Mało kto poza nimi zachowuje się w te święta jak należy. Tylko uczuleni są na tyle czuli, by odczuć grozę słodkiego zapachu kiełkującej do życia przyrody.

Polska będzie istnieć, dopóki Polacy będą się buntować

Polskość funkcjonuje poza schematami. Nie tylko tymi dziejowymi, wizją modernizacji i nowoczesności, jaką wciela od XIX wieku w życie Zachód, ale też schematami takich pojęć, jak „realizm" i „romantyzm". Dopiero oba razem gwarantują nam przetrwanie.