Jan Maciejewski

Jan Maciejewski: Od Troi do Tajwanu

„Strzeżcie się triumfu, jest pułapką losu”. Fraza z „Kasandry” Jacka Kaczmarskiego przypomniała mi się w ubiegłym tygodniu, przy okazji wizyty Nancy Pelosi na Tajwanie.

Jan Maciejewski: Z własnego podwórka

Jeśli gdzieś zaczyna się patriotyzm – jako ludzkie uczucie, a nie zwierzęca abstrakcja – to właśnie tu.

Jan Maciejewski: Ryzykowne wiązanie wojny na Ukrainie z powstaniem warszawskim

Zaskakująco łatwo jest pomylić miłość bliźniego z nienawiścią do samego siebie. Coraz więcej przejawów polskiej ukrainofilii w rzeczywistości zdaje się być symptomami ojkofobii, niechęci do własnej wspólnoty. Jej symboli, historii i – last but not least – języka.

Jan Maciejewski: Wreszcie na dół!

Czasami najlepszym sposobem zrozumienia jakiegoś skomplikowanego zjawiska jest jego maksymalne uproszczenie. Tak jest właśnie z wojną.

Jan Maciejewski: Lady Transfob i czara postępu

Pamiętam tę dyskusję z dzieciństwa. Wypowiedzi kulturoznawców, stanowiska teologów i duchownych, a wszyscy oni zastanawiali się, jak będzie wyglądał świat po Harrym Potterze.

Jan Maciejewski: Kanon jest jak kręgosłup

Książki muszą patrzeć na nas z półek, czegoś się od nas domagać.

Jan Maciejewski: Lewandowski jest jak mnich

Poddany ascetycznej, bezglutenowej diecie, sportowiec, okaz zdrowia i finansowego sukcesu zajął pozycję obsadzoną przed wiekami przez benedyktynów, cystersów czy kartuzów.

Jan Maciejewski: Rozkułaczanie Niderlandów

Jak uczynić z Europy pustynię – nie duchową, lecz całkiem dosłowną.

Jan Maciejewski: Im mocniej jesteś znikąd, tym bardziej jesteś „kimś

Nomadzi nie są w stanie pojąć potrzeb, uczuć, nadziei ani lęków „lokalsów”. A co gorsza, nie mają żadnego specjalnego powodu, żeby taki wysiłek podjąć.

Jan Maciejewski: Trzeba głośno mówić

Bardziej niż czymkolwiek innym Wołyń jest opowieścią o samotności. O porzuceniu ogromnej masy swoich obywateli przez państwo, które zawsze miało na głowie coś ważniejszego; najpierw od ich życia, a potem od pamięci o ich śmierci.