Administracja Donalda Trumpa poinformowała, że w przyszłym tygodniu nałoży na Brazylię nowe cło w wysokości 25 proc. Władze USA uzasadniają tę decyzję stosowaniem przez ten kraj szeregu nieuczciwych praktyk handlowych wobec Stanów Zjednoczonych – informuje dziennik „The New York Times”.

Cło obejmie tysiące brazylijskich produktów. Zwolnionych z niego zostanie jednak kilka najważniejszych kategorii eksportowych, w tym ropa naftowa i gaz, wołowina, kawa, pomarańcze oraz części lotnicze. Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiej administracji poinformował, że nowa taryfa obejmie natomiast brazylijski etanol i zacznie obowiązywać w przyszłą środę.

Czytaj więcej

Eksperci o Mercosurze: Kurz opadł, teraz UE musi szukać wzrostu tam gdzie jest

Donald Trump nakłada nowe cło na towary z Brazylii

W ubiegłym roku administracja Trumpa nałożyła 40-procentowe cło na wiele towarów sprowadzanych z Brazylii. Prezydent USA wycofał się jednak z części tych taryf na mocy rozporządzenia wykonawczego wydanego w listopadzie po spotkaniu z prezydentem Brazylii Luizem Ináciem Lulą da Silvą.

W lutym amerykański Sąd Najwyższy orzekł, że wykorzystanie przez Trumpa ustawy o stanach nadzwyczajnych do nakładania ceł było niezgodne z prawem – przypomina „The New York Times”. Administracja musiała wówczas znieść pozostałe taryfy na towary z Brazylii i innych państw. W ich miejsce wprowadziła tymczasowe, 10-procentowe cło na niemal cały import, które przestanie obowiązywać jeszcze w tym miesiącu.

Czytaj więcej

Donald Trump grozi potężnymi cłami krajom, które wprowadzą podatek cyfrowy

Ubiegłoroczne cła na towary z Brazylii miały częściowo pomóc politycznemu sojusznikowi Trumpa, Jairowi Bolsonaro. Były prawicowy prezydent Brazylii próbował uniknąć kary więzienia za działania zmierzające do utrzymania się przy władzy po przegranych wyborach prezydenckich w 2022 r.

Skutki nałożonych wówczas taryf były jednak ograniczone, ponieważ wiele najważniejszych brazylijskich produktów eksportowanych do Stanów Zjednoczonych zostało z nich zwolnionych. Wkrótce po skazaniu Bolsonaro na niemal 30 lat więzienia większość ceł zniesiono.

USA oskarżają Brazylię o nieuczciwe praktyki handlowe

Mimo że stosunki dyplomatyczne między Brazylią a Stanami Zjednoczonymi zaczęły się normalizować, Waszyngton kontynuował dochodzenie dotyczące brazylijskich praktyk handlowych.

USA regularnie eksportują do Brazylii więcej towarów niż z niej importują. Sprzedają jej między innymi produkty naftowe, maszyny oraz części lotnicze. Waszyngton oskarża jednak brazylijskie władze o nieuczciwą ochronę krajowego przemysłu, niewystarczające działania przeciwko korupcji i łapownictwu oraz niedostateczne egzekwowanie przepisów dotyczących własności intelektualnej – pisze „The New York Times”.

Czytaj więcej

Ceny kawy w USA rosną przez cła Trumpa – palarnie biją na alarm

Stany Zjednoczone zarzucają Brazylii również niewystarczające przeciwdziałanie wylesianiu. Jednocześnie dane wskazują, że w ostatnich latach kraj ten radykalnie ograniczył skalę niszczenia lasów, która za rządów Bolsonaro osiągała rekordowe poziomy.

Kolejnym przedmiotem krytyki administracji Trumpa stał się brazylijski system płatności cyfrowych. USA twierdzą, że zapewnia on nieuczciwą przewagę nad amerykańskimi przedsiębiorstwami finansowymi i technologicznymi, takimi jak Visa czy Apple.

Brazylia zapowiada odwet i skargę do WTO

W wydanym oświadczeniu brazylijski rząd ostro skrytykował decyzję Waszyngtonu.

„Nie ma żadnego uzasadnienia dla podejmowania jednostronnych działań przeciwko naszemu krajowi” – oświadczyły brazylijskie władze. Zapowiedziały zastosowanie środków odwetowych oraz podjęcie próby rozwiązania sporu za pośrednictwem Światowej Organizacji Handlu.

Czytaj więcej

USA nałożyły na Brazylię 50-proc. cła. Kawa zamiast do Stanów pojedzie do Chin

Nowe cło prawdopodobnie stanie się jednym z głównych tematów kampanii przed październikowymi wyborami prezydenckimi w Brazylii. Lula będzie ubiegał się o kolejną kadencję, a jego rywalem ma być Flávio Bolsonaro, jeden z synów byłego prezydenta.

Cła Donalda Trumpa mogą wpłynąć na wybory w Brazylii

Lula obwinił rodzinę Bolsonaro, w tym innego syna byłego prezydenta, za groźbę nałożenia kolejnych ceł. Mieszka on w Stanach Zjednoczonych i w ubiegłym roku intensywnie zabiegał u Trumpa o pomoc dla ojca. Miał dążyć do tego, aby amerykański prezydent wywarł presję na brazylijskie władze i skłonił je do umorzenia sprawy przeciwko Bolsonaro.

Flávio Bolsonaro również kilkakrotnie odwiedzał Waszyngton, prosząc administrację Trumpa o wsparcie dla brazylijskiego ruchu konserwatywnego. Twierdzi jednak, że nigdy nie zabiegał o nałożenie ceł na własny kraj.

W ostatnich tygodniach, gdy jego poparcie zaczęło spadać we wstępnych sondażach, próbował zdystansować się od amerykańskich taryf. Prosił również administrację Trumpa, aby wstrzymała się z ich wprowadzeniem do czasu zakończenia wyborów – pisze „The New York Times”.

Napięcia dyplomatyczne ze Stanami Zjednoczonymi pomogły natomiast zwiększyć popularność Luli. Brazylijski prezydent określił działania gospodarcze USA jako motywowane politycznie i oskarżył Trumpa o naruszanie suwerenności jego kraju.