W piątek, 26 czerwca, Donald Trump opublikował na portalu Truth Social wpis, w którym zadeklarował zdecydowaną reakcję Stanów Zjednoczonych na wprowadzenie przez inne państwa podatku cyfrowego, który dotknąłby amerykańskich gigantów technologicznych.

„Liczne kraje europejskie dyskutują o rychłym wprowadzeniu podatku od usług cyfrowych dla amerykańskich firm. Niektóre z tych państw są już bliskie jego faktycznego wdrożenia” – zauważył amerykański prezydent.

Czytaj więcej

Szef kancelarii Wołodymyra Zełenskiego zapowiada wzrost napięcia w relacjach z Polską

„Niech niniejsze oświadczenie posłuży jako oficjalna zapowiedź, że każde państwo, które nałoży taki podatek, natychmiast spotka się ze 100-procentowym cłem na wszelkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych Ameryki” – zagroził.

Donald Trump uzupełnił, że cło to byłoby nadrzędne wobec umów handlowych zawartych z danym krajem „bez względu na to, czy zostały one wdrożone, podpisane, czy też nie”. Dodał, że 100-proc. stawki celne zostaną nałożone ze skutkiem natychmiastowym na państwa, które zdecydują się na ten krok.

Spór o podatek cyfrowy. Donald Trump odpowiada Emmanuelowi Macronowi

Jak zauważa agencja Reutera, wpis Donalda Trumpa jest najprawdopodobniej reakcją na słowa prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który w ubiegłym tygodniu, na kilka godzin przed spotkaniem obu przywódców na szczycie G7, zapowiedział, że jego kraj nie ugnie się pod presją Stanów Zjednoczonych i nie wycofa podatku cyfrowego nałożonego na gigantów technologicznych.

Czytaj więcej

Trump oskarża Iran o atak na statki w cieśninie Ormuz. „Niemądre naruszenie rozejmu”

Przed wylotem na szczyt w Évian-les-Bains Donald Trump ostrzegał, że USA „nie będą miały innego wyboru”, jak tylko nałożyć 100-proc. cła na francuskie wina, jeśli kraj ten nie zlikwiduje swojego podatku. Od 2019 roku Francja pobiera 3-proc. daninę od przychodów z usług cyfrowych od firm, których obroty przekraczają 25 mln euro w tym kraju oraz 750 mln euro na całym świecie.