Na konferencji po posiedzeniu Połączonego Centrum Operacji Cyberbezpieczeństwa w związku z cyberatakiem na MyDr, wicepremier Krzysztof Gawkowski oświadczył, że systemy firmy, która uległa cyberatakowi zostały już zablokowane, na tyle, że „nie grozi im żadne niebezpieczeństwo”. Podkreślił, że działają one już bezpiecznie i w normalnym trybie.
– Mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery – powiedział wicepremier. Jak zaznaczył, dane, które wyciekły dotyczą blisko 19 milionów osób, „które w różnych kategoriach korzystały z wsparcia medycznego”.
Czytaj więcej
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwołał pilne Połączone Centrum Operacyjne Cyberbezpieczeństwa. Ma to związek z cyberatakiem na...
Wyciek danych 19 milionów Polaków. Minister cyfryzacji: Nic nie wskazuje na atak innego państwa
Krzysztof Gawkowski przekazał, że jest w stałym kontakcie z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą oraz z prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosławem Wróblewskim.
– Działania zostały skoordynowane i polskie państwo zabezpiecza wszystko, co jest związane z incydentem cyberbezpieczeństwa. Wykradzionych z firmy, co potwierdza sama firma, jest 19 milionów rekordów, które wiążą się z różnymi danymi, które można ze sobą wiązać – powiedział na konferencji prasowej w środę minister.
W sprawę zostały włączone organy ścigania. Nad częścią operacyjną kontrolę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które jest w kontakcie z prokuraturą.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
– Na spotkaniu połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa zarządziliśmy mechanizmami bezpieczeństwa. Została wdrożona procedura mająca zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły po to, żeby zostały one przeniesione do bazy Bezpieczne Dane (bezpiecznedane.gov.pl), w której każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły – poinformował Gawkowski.
– Będzie następowała intensyfikacja działań i poszukiwanie podejrzanych – zadeklarował. Zaznaczył, że w tej chwili nic nie wskazuje na atak ze strony innego państwa.
Krzysztof Gawkowski: Elementarna higiena cyfrowa to zastrzeżenie numeru PESEL
Na konferencji minister ogłosił, że rozpoczęto procedurę informowania wszystkich lekarzy, którzy korzystali z systemu MyDr. – A mówimy o 12 tys. placówek, które korzystały z tego oprogramowania – zaznaczył. Deklarował, że państwo jest gotowe do wsparcia również tych jednostek, które mają podobne systemy.
Czytaj więcej:
Fałszywy głos prezesa, sfabrykowane wideo podczas wideokonferencji, „pusta” e-faktura w KSeF – nowe metody oszustw są coraz trudniejsze do wykrycia...
Pro
Gawkowski mówił, że obywatele będą informowani o kolejnych krokach, w tym udostępnieniu w bazie Bezpieczne Dane (bezpiecznedane.gov.pl) informacji o skradzionych danych. Podkreślił, że osoba, która znajdzie się na liście tych, którym skradziono dane w pierwszej kolejności powinna zastrzec numer PESEL. – To jest pierwsza, podstawowa, elementarna higiena cyfrowa. Zastrzeżenie numeru PESEL dzisiaj w mObywatelu trwa pięć sekund – stwierdził, dodając, że zastrzec PESEL można również w urzędzie gminy.
Wicepremier oświadczył też, że ci, którzy stoją za tym atakiem będzie bezwzględnie ścigani i muszą liczyć się z tym, że bezwzględność polskich służb i prokuratury będzie ostateczna. – Tu nikt nie będzie z nikim dyskutował. Nikt nie podda się też żadnym szantażom – zadeklarował.