– Mamy prawdopodobieństwo bardzo dużego wycieku danych związanego z jedną z firm obsługujących lekarzy i gabinety lekarskie, która to gromadziła dane pacjentów z całej Polski. Trwają działania służb, które sprawdzają, jak, jaką metodą, kto doprowadził do tego wycieku, jak wyglądał ten incydent, kto może dzisiaj dysponować tymi danymi i oczywiście jak duża jest tego skala – poinformował wicepremier.

Czytaj więcej

Afera ze Starlinkami. Wicepremier Gawkowski żąda od Elona Muska równych praw

Możliwy wyciek danych 19 mln Polaków

Powiedział, że pojawiają się komentarze medialne wskazujące, że prawdopodobny wyciek danych może dotyczyć blisko 19 mln obywateli Polski.

– To byłoby jednym z największych wycieków danych w historii – podkreślił.

Gawkowski i służby sprawdzają zagrożenie dla danych pacjentów

Dodał, że ze względu na dużą wagę prawdopodobnego incydentu pozostaje w kontakcie z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą.

– To są cenne dane, które nie tylko przestępcy, ale różne instytucje mogą chcieć kupić, żeby mieć o nas wiedzę, dokonywać analityki, ale też szantażować, wykonywać różnego rodzaju działania, które mogą wpływać na nasze normalne życie – powiedział wicepremier.

Czytaj więcej

Cyberatak na wiceministra Arkadiusza Myrchę. Tak oszuści przejmują konta WhatsApp

Cyberatak na MyDr. Gawkowski poinformował o incydencie

W poniedziałek Gawkowski przekazał na platformie X informacje o incydencie cyberbezpieczeństwa, do którego doszło w systemach i danych firmy MyDr. Dodał, że odpowiednie służby zostały poinformowane i prowadzone są intensywne działania związane z ustaleniem wszystkich okoliczności sprawy.