Podczas wydarzenia związanego z zawarciem umów offsetowych między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 a Boeingiem w związku z zakupem przez Polskę śmigłowców Apache AH-64E we wtorek ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose określił wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka mianem „Rambo”.

Reklama
Reklama

W środę polityk został przez Jacka Nizinkiewicza zapytany o ten przydomek. – Z Amerykanami mamy dość bliskie i przyjazne stosunki, a przede wszystkim walczymy o swoje. Myślę, że to dzisiaj najważniejsze w tych stosunkach – odparł. – Po trzech latach w Ministerstwie Obrony i po kontaktach z administracją amerykańską, w Białym Domu, w Pentagonie i z ambasadorem Rose'em wiem, że Amerykanie szanują tych, którzy jasno stawiają swoje interesy – dodał.

Czytaj więcej

Nie tylko śmigłowce. Polska buduje zaplecze dla Apache'ów za 1,2 mld zł

Cezary Tomczyk: Amerykanie rozumieją, że Polska używa zasady „Poland First”

Cezary Tomczyk wspomniał o słowach, jakie usłyszał w Białym Domu podczas spotkania z Andrew Bakerem z Rady Bezpieczeństwa Narodowego. – On powiedział: my w oczywisty sposób używamy zasady „America First”, ale rozumiemy, że wy używacie zasady „Poland First”. Dla nas to jest jasne i nie rozumiemy, jeśli jakiś kraj tego nie robi – relacjonował.

– Uważam, że jasne postawienie spraw też przez Polskę, jak to miało miejsce we wtorek, jest bardzo ważne. My powiedzieliśmy wczoraj prawdę: Polska wydała 65 miliardów dolarów na sprzęt w Ameryce i wydamy przynajmniej drugie tyle na jego utrzymanie, na zbudowanie serwisu i na wszystko, co się z tym wiąże. I albo będziemy w takim miejscu; że oba kraje będą czerpały z tego korzyści, albo po prostu ten projekt nie wyjdzie – mówił w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem wiceminister.

Czytaj więcej

Polska firma z Cieszyna produkuje części do czołgów Abrams

– Jestem przekonany, że Amerykanie dzisiaj to rozumieją i mamy już pierwsze dwie decyzje, które o tym świadczą. Jako pierwszy kraj w Europie utworzyliśmy serwis do czołgów Abrams, który będzie serwisem nie tylko dla Rzeczpospolitej, ale też dla całej Europy i dla wojsk amerykańskich w Europie. Chcemy, żeby tak samo było z Apache'ami, żeby za tym szła koprodukcja dla rakiet do Patriotów i wiele innych projektów, które się za tym kryją – kontynuował.

Tekst jest aktualizowany, wkrótce więcej informacji