W 2019 r. partie opozycyjne wobec PiS po raz pierwszy zawarły pakt senacki zakładający, że w jednomandatowych okręgach do Senatu nie wystawiają przeciw sobie kandydatów i uzgadniają, kto startuje Udało się wtedy uzyskać minimalną przewagę – senacka koalicja zdobyła 51 mandatów na 100 i skutecznie utrudniła życie Jarosławowi Kaczyńskiemu. Marzenia prezesa o pełni władzy dla PiS rozwiały się bardzo szybko.
W 2023 r. przewaga wzrosła do 65 mandatów, choć było to zwycięstwo mniej znaczące wobec sukcesu całej koalicji 15 października w wyborach do Sejmu. Można jednak śmiało przyjąć, że pomysł senatora KO Marka Borowskiego stał się wehikułem przetrwania dla pokonanej w Sejmie po raz kolejny w 2019 r. opozycji i jedyną siłą stojącą na drodze do realizacji pełnej wizji radykalnie prawicowej polityki PiS.