Reklama

Hubert Salik: Najbardziej przyjazna klimatowi Europa to niestety biedniejsza Europa

Europa jest rozdarta między ambicjami a możliwościami. Z jednej strony chce mieć etyczny biznes i czystą energię, sprawne systemy emerytalne i publiczną ochronę zdrowia, dostępną dla każdego obywatela, a z drugiej konkurencyjną gospodarkę. A co, jeśli nie da się tego pogodzić?
Hubert Salik: Najbardziej przyjazna klimatowi Europa to niestety biedniejsza Europa

Foto: REUTERS/Christian Bruna

Unii Europejskiej udało się osiągnąć rzecz niebywałą – między 2015 r. a 2025 r. 27 krajów zredukowało swoje emisje gazów cieplarnianych o 17,2 proc., a ich udział w globalnych emisjach spadł z 8 proc. do niecałych 6 proc. Nikt inny nawet nie spróbował podjąć się podobnego zadania. To zasługa m.in. systemu handlu emisjami ETS, modernizacji przemysłu, inwestycji w energię odnawialną, a nawet akcji uświadamiania społeczeństw o wpływie ich działań na środowisko. Trudno ocenić, jak duży miało to wpływ na ślimaczący się wzrost gospodarczy, który w samej strefie euro wzrósł w tym czasie zaledwie o ok. 16 proc. Bez wątpienia jednak wymogi środowiskowe stawiane firmom wprowadzane choćby przez dyrektywę o raportowaniu ESG oraz porzucanie tańszych paliw kopalnych podniosły koszty ich działalności. Koszt 1 kWh energii dla firm w UE wzrósł w tym czasie bowiem o 72 proc., a dla gospodarstw domowych o 39 proc.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama