Badanie opublikowane w czwartek na łamach czasopisma Science opisuje wykorzystanie modelu AI o nazwie Evo, opracowanego przez naukowców z Uniwersytetu Stanforda i Arc Institute. Model został wytrenowany na milionach sekwencji genetycznych pochodzących z organizmów reprezentujących różne formy życia. Działa on podobnie do dużych modeli językowych, takich jak ChatGPT – zamiast analizować tekst, uczy się jednak wzorców zapisanych w DNA.
AI zaprojektowała tysiące genomów
Naukowcy polecili modelowi wygenerowanie tysięcy nowych genomów bakteriofagów, czyli wirusów atakujących bakterie. Następnie około 300 z tych projektów odtworzono i przetestowano w laboratorium.
Wyniki okazały się zaskakujące – 16 zaprojektowanych przez AI wirusów było zdolnych do infekowania bakterii Escherichia coli. Wszystkie należały do grupy bakteriofagów, które nie zakażają ludzi.
Autorzy badania podkreślają, że jeden z wygenerowanych wirusów zawierał cechy bardzo odległe od znanych naturalnych odpowiedników. Według nich może to oznaczać, że sztuczna inteligencja zaprojektowała rozwiązania, których naturalna ewolucja mogłaby nie wytworzyć przez miliony lat.
Czytaj więcej
Jego pomysły były szalone - pisze we wpisie w serwisie Truth Social Donald Trump, który krytykuje dr Anthoniego Fauciego, byłego dyrektora amerykań...
Testy wykazały również, że mieszanka nowych bakteriofagów skuteczniej zwalczała niektóre szczepy opornych bakterii E. coli niż porównywalny zestaw naturalnie występujących fagów.
Zdaniem autorów badania otwiera to drogę do opracowywania nowych terapii fagowych, które mogłyby być wykorzystywane przeciwko szybko ewoluującym bakteriom odpornym na antybiotyki.
– To znaczący przełom – ocenił prof. Jordi García Ojalvo z Uniwersytetu Pompeu Fabra w Barcelonie, komentując wyniki badań dla Science Media Centre.
Eksperci ostrzegają przed ryzykiem
Entuzjazm związany z możliwościami medycznymi studzą jednak eksperci zajmujący się bezpieczeństwem biologicznym.
Specjaliści z Johns Hopkins Center for Health Security w komentarzu opublikowanym również w Science zwrócili uwagę, że rozwój generatywnej AI umożliwiającej projektowanie genomów wirusów wyprzedza tworzenie odpowiednich mechanizmów kontroli.
Ich zdaniem sama zdolność do projektowania nowych wirusów już istnieje, natomiast systemy nadzoru i regulacje, które mogłyby ograniczyć ryzyko nadużyć, wciąż pozostają niewystarczające.
Autorzy podkreślili jednak, że badania dotyczyły wyłącznie bakteriofagów infekujących bakterie, a nie wirusów zdolnych do zakażania ludzi.
Czytaj więcej
Niemal 60 procent Polaków planuje wyjazdy, korzystając ze sztucznej inteligencji. Nie słabnie również rola aplikacji mobilnych i mediów społecznośc...
Eksperci wskazują, że znacznie większe zagrożenie mogłoby pojawić się w przypadku wykorzystania podobnych narzędzi do projektowania patogenów atakujących organizmy eukariotyczne, czyli ludzi, zwierzęta lub rośliny.
Takie genomy mogłyby potencjalnie prowadzić do powstania nowych patogenów, wobec których obecne metody leczenia byłyby nieskuteczne.
Jednocześnie część naukowców uważa, że ryzyko jest obecnie ograniczone. Prof. García Ojalvo zwrócił uwagę, że skuteczność modelu pozostaje stosunkowo niska – spośród tysięcy zaprojektowanych genomów jedynie 16 okazało się funkcjonalnymi wirusami. Każdy z nich wymagał też indywidualnego odtworzenia i sprawdzenia w laboratorium.
Według niego trudno obecnie wyobrazić sobie sytuację, w której takie modele byłyby w stanie automatycznie generować w pełni funkcjonalne, niebezpieczne patogeny bez dalszych, czasochłonnych badań.