Choć dyskusję nad Mercosurem zdominowały protesty rolników, to polskie firmy z innych sektorów nie tylko interesują się rynkami Ameryki Południowej, ale też po cichu przygotowują inwestycje z pomocą polskich instytucji wspierających eksport. Poza gabinetami instytucji finansowych brakuje jednak nadal polskiej jasnej strategii wspierania ekspansji zagranicznej na te rynki, tymczasem inne kraje europejskie zabrały się już ostro do pracy, wynika z debaty na konferencji zorganizowanej wspólnie przez International Chamber of Commerce właśnie o rynkach Ameryki Południowej.
Pora na strategię wobec Mercosuru
Polskie firmy już szukają inwestycji w Mercosurze. – Widzimy, że polskie firmy już wcześniej dostrzegły te możliwości Mercosuru, jeszcze przed umową. Polskie firmy otwierają się na rynki nieoczywiste - mówił Marek Buczak, dyrektor Departamentu Zarządzania Funduszami w PFR TFI, który przyznał, że gdy sfinalizowano tę umowę, polskie firmy zaczęły patrzeć na te kraje, głównie były zainteresowane akwizycjami, jako PFR fundusz ekspansji zagranicznej pracują już nad takimi projektami. Niektóre polskie firmy przyjęły zaskakujące strategie. – Wcześniej nie było zainteresowania wychodzeniem do Francji czy Portugalii, teraz coraz częściej są takie projekty, firmy chcą przejmować konkurentów w Hiszpanii, by mogły przeskoczyć z nimi do Ameryki Południowej - mówił Buczak Zauważa, że mówi, że teraz na świecie jest wiele firm wystawionych na sprzedaż, a mniej jest kupujących, co jest dobrą okazją inwestycyjną.
Czytaj więcej
Brazylijski rynek miał stać się jednym z nowych kierunków sprzedaży dla europejskiej branży mleczarskiej, szczególnie po otwarciu możliwości związa...
– Póki co, w krajach Ameryki Południowej, która odpowiada za 9 proc. BIZ na świecie, polskie firmy mają znikomą ekspozycję, ale PFR ma "wielki apetyt na projekty". Zainteresowanie potwierdza też raport przygotowany wspólnie z PwC – o horyzontach inwestycyjnych polskich firm, w którym Brazylia, ku zaskoczeniu autorów, zajęła 2. miejsce z krajów amerykańskich.
Podstawowym wnioskiem z debaty jest, że po odesłaniu gospodarczej i politycznej umowy z Mercosurem do Trybunału Sprawiedliwości przez Parlament Europejski w styczniu 2026 r., przez następne dwa lata nadal nad eksportem do Mercosuru będzie dominowała niepewność, w oczekiwaniu na wyrok TSUE. Mimo to kraje Unii Europejskiej nie potrzebują już protestów, które aktualnie niewiele dadzą, a – skutecznej strategii, która rozpracuje i ułatwi wejście europejskim firmom na rynki Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Tym bardziej że, jak podkreślali ekonomiści BNP – debata dotyczyła sektorów odpowiedzialnych za niewielki udział w PKB konkretnych krajów.
Kurz opadł. Pora intensywnie pracować nad strategią
Ciekawe światło rzuciła dyskusja panelowa, w której brali udział przedstawiciele ICC z Włoch, Francji, Niemiec i Argentyny. Imponujące i bardzo pragmatyczne podejście ma do umowy z Mercosurem – Francja.
Dziś kurz protestów już opadł i Francja wkłada całą energię w przygotowanie się do eksportu – mówiła przedstawicielka ICC z Francji. – Jest generalne poczucie, że Europa potrzebuje być ofensywna i szukać wzrostu tam, gdzie ten wzrost jest - mówiła ekspertka ICC z Francji. Francuski MSZ pracuje nad strategią co do rynków Mercosuru, pierwszym celem jest Brazylia, ponieważ to Brazylia właśnie odpowiada za 80 proc. francuskiego eksportu do krajów Mercosuru. Argentyna odpowiada za 15 proc. francuskiego eksportu. Tam jednak jest właśnie realizowana ciekawa inwestycja francuskiej firmy, z myślą o dostępie do pierwiastka litu. Handel surowcami krytycznymi i dostęp do pierwiastków ziem rzadkich jest jednym z priorytetów Mercosuru. Argentyna obecnie walczy z inflacją, chce w tym roku zejść do inflacji jednocyfrowej, ale w kwietniu wzrost cen w ujęciu rocznym sięgał 32 proc. i 2,6 od marca.
Czytaj więcej
Do tej pory żadne państwo członkowskie nie wniosło do TSUE skargi dotyczącej umowy Mercosur – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Trybunał pracuje ty...
– Po wejściu w życie tymczasowego porozumienia jesteśmy teraz w innej fazie, francuska agencja promująca eksport stawia na chemię, farmację i kosmetyki, także transport, przemysłowe maszyny, wino i wyroby spirytusowe – podkreślała ekspertka, wskazując, że umowa chroni 344 oznaczeń geograficznych z Francji (z Polski – tylko alkohol...).
Przedstawiciel z Niemiec mówił, że Mercosur jest czymś więcej niż umową, to polityczny manifest w czasach gdy wolny handel jest pod ogromnym naciskiem, a sama umowa pokazała światu, że cła można obniżać za pomocą demokratycznych sposobów a nie gróźb i karnych ceł.
Obecnie kraje Mercosuru prezentują się wyraźnie słabiej ekonomicznie niż Europa, ale są widoczne obszary do budowy przyszłego wzrostu. Obok tradycyjnie silnych dźwigni związanych z zasobami naturalnymi widoczne są też możliwości związane z usługami IT i centrami danych oraz produkcją samochodów elektrycznych czy półprzewodników – mówi Grzegorz Kozieja, dyrektor departamentu analiz rolno-spożywczych w BNP Paribas Bank Polska. Zauważa, że Ameryka Południowa to kontynent rozległych przestrzeni i wielkich miast, ale łącznie z 27 krajami członkowskimi Unii Europejskiej oraz z Wielką Brytanią to rynek liczący blisko miliard osób. Co więcej, w przeciwieństwie do większości Europy – to kraje ciągle rosnące demograficznie. Polska nie prowadzi intensywnych interesów z krajami Mercosuru, ale – to może być zaledwie początek historii. – Ameryka Południowa nie stanowiła dotychczas istotnego elementu w polskiej obecności na rynkach światowych. Wielkość eksportu do krajów Mercosur wyniosła w 2024 roku 1,1 mld dolarów a to tylko ok. 0,3 proc. wartości eksportu dóbr z Polski. Głównym partnerem Polski jest Brazylia. Dalszą budowę polskiej obecności w tym kraju może wspierać liczna obecność osób o polskich korzeniach. Szacuje się, że jest ich tam ok. 3 mln – to drugie największe skupisko na świecie, po USA – mówi ekonomista.