Powołując się na dwóch przedstawicieli Departamentu Obrony CNN podało, że w tym tygodniu Pete Hegseth nagle odwołał wysłanie żołnierzy USA do Europy w ramach dwóch kontyngentów oraz nakazał wycofanie ze Starego Kontynentu części innych. Kroki te zostały podjęte w celu zmniejszenia liczby amerykańskich żołnierzy w Europie po tym, jak prezydent Donald Trump skrytykował europejskich sojuszników za brak zaangażowania.
Podpis Hegsetha nagle wstrzymał planowane wcześniej wysłanie do Europy czterech tysięcy żołnierzy 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii, którzy mieli trafić do Polski w ramach rotacyjnej obecności amerykańskich wojsk nad Wisłą. Doniesienia o decyzji sekretarza obrony USA potwierdziły inne media, w tym agencja Reutera. Przerzucenie żołnierzy do Europy zostało wstrzymane, choć w bazie Fort Hood w Teksasie odbyła się już uroczystość pożegnania jednostki, a część jej sprzętu i personelu została wysłana na Stary Kontynent. CNN pisze, że żołnierze brygady, którzy już zostali przetransportowani do Europy, muszą teraz wracać do USA.
Czytaj więcej
– Pogłoski o wstrzymaniu wysłania do Europy blisko 4 tysięcy żołnierzy 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii USA wynikają be...
Wstrzymana rotacja amerykańskich żołnierzy. „Nie mieliśmy pojęcia”
Politico napisało, powołując się na trzech przedstawicieli Departamentu Obrony, że powody decyzji Hegsetha nie są jasne, tym bardziej, że część pododdziałów została już przerzucona przez Atlantyk. Portal zaznaczył, że informacja o wstrzymaniu rotacji wywołała falę niepokoju w europejskich stolicach.
– Nie mieliśmy pojęcia, że to nastąpi – powiedział rozmówca Politico, dodając, że przedstawiciele państw Europy i USA przez ostatnią dobę prowadzili rozmowy telefoniczne, próbując zrozumieć decyzję oraz zorientować się, czy na horyzoncie rysują się dalsze niespodzianki.
Inaczej sprawę skomentował p.o. rzecznik Pentagonu Joel Valdez. „Decyzja o wycofaniu wojsk jest wynikiem kompleksowego, wielowarstwowego procesu, który uwzględnia opinie kluczowych przywódców (amerykańskich sił zbrojnych w Europie – red.) i całego łańcucha dowodzenia” – oświadczył. „To nie była nieoczekiwana decyzja podjęta w ostatniej chwili” – zapewnił.
Stany Zjednoczone wycofują część żołnierzy z Niemiec
Na początku maja Pentagon ogłosił, że Stany Zjednoczone wycofają z Niemiec ok. 5 tys. żołnierzy. Później Donald Trump sugerował, że redukcja amerykańskiej obecności wojskowej może być większa, jednak nie wspominał w tym kontekście o Polsce.
Według stanu na koniec 2025 r. Amerykanie mają w Europie ok. 80 tys. żołnierzy, w tym 38 tys. w Niemczech. Według CNN, wstrzymanie wysłania oddziałów do Europy może być sposobem na rozwiązanie wyzwania logistycznego, jakim byłoby szybkie wycofanie części sił stacjonujących na terenie Niemiec. W brygadowej grupie bojowej, której rozmieszczenie w Europie zostało odwołane, znajduje się około 4700 żołnierzy, a w batalionie rakiet dalekiego zasięgu ponad 500 żołnierzy, poinformował jeden z przedstawicieli Pentagonu, cytowany przez CNN.
Pentagon nie komentował decyzji o wstrzymaniu wysłania żołnierzy. Według CNN, w wytycznych Departamentu Obrony dotyczących zmian w liczebności sił zbrojnych decyzja jest wiązana z frustracją wobec Europy, a w szczególności Niemiec, ponieważ kraje europejskie „nie stanęły na wysokości zadania, gdy Ameryka ich potrzebowała”, a „ostatnie wypowiedzi ze strony Niemiec były niestosowne i nieprzydatne”.
Czytaj więcej
Premier Donald Tusk odniósł się do doniesień o zmianach dotyczących obecności wojsk USA w Europie. – Otrzymałem zapewnienie, że te decyzje mają cha...
Dlaczego Pentagon wstrzymał wysłanie do Polski 4 tys. żołnierzy?
– Polacy z pewnością nigdy nie krytykowali prezydenta Trumpa i robią wszystko, co dobrzy sojusznicy powinni robić, a jednak to się stało – tak odwołanie wysłania żołnierzy do Polski skomentował były dowódca amerykańskich wojsk w Europie gen. Ben Hodges, cytowany przez Politico. Dodał, że rolą wojsk USA w Europie jest odstraszanie Rosjan, chronienie strategicznych interesów Stanów Zjednoczonych oraz wspieranie sojuszników. – A teraz bardzo ważny element, który miał być częścią tego odstraszania, zniknął – dodał.
Ruch Pentagonu został z zaskoczeniem odebrany na Kapitolu. Przewodniczący komisji sił zbrojnych w Izbie Reprezentantów i Senacie, Mike Rogers i Roger Wicker, oświadczyli, że są „głęboko zaniepokojeni” decyzją o zmniejszeniu kontyngentu w Niemczech. Dodali, że Niemcy odpowiedziały na apel Trumpa i zwiększyły wydatki na obronność.
W rozmowie z dziennikarzami senator Jeanne Shaheen (Partia Demokratyczna), która zasiada w senackiej komisji sił zbrojnych, powiedziała, że odwołanie wysłania żołnierzy do Polski „było zaskoczeniem”. – O ile wiem, nie zostaliśmy o tym powiadomieni – podkreśliła. Jej zdaniem decyzja to przejaw krótkowzroczności i wysłanie „niewłaściwego sygnału” Rosji, Chinom i Iranowi.
Wojska USA w Europie
Senator mówiła, że dla Stanów Zjednoczonych posiadanie baz operacyjnych w Polsce oznacza, że w razie potrzeby będzie gdzie przeprowadzić rozmieszczenie żołnierzy. – Tak jest nie tylko szybciej, ale i taniej – podkreśliła.
Cytowany przez ABC News wysoki rangą przedstawiciel NATO ocenił, że zmniejszenie liczebności sił rotacyjnych, stacjonujących w Europie przez określony czas, a nie na stałe, nie wpłynie na postawę Sojuszu jeśli chodzi o odstraszanie Rosji. – NATO będzie utrzymywać silną obecność na swej wschodniej flance, w szczególności (za pomocą – red.) kanadyjskich i niemieckich wojsk stacjonujących w tym rejonie – stwierdził.
Polskie władze zapewniają, że liczba żołnierzy USA w Polsce się nie zmniejszy
Na doniesienia o wstrzymaniu wysłania żołnierzy USA do Polski zareagowały polskie władze. W czwartek minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce się nie zmniejszy. – Pracujemy zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce – mówił na konferencji prasowej w Sejmie. Według niego, Pentagon przeprowadza reorganizację, która nie dotyczy zmniejszenia kontyngentu amerykańskiego w Polsce.
Czytaj więcej
Większość Europejczyków nie chce amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. Z najnowszego międzynarodowego badania wynika jednak, że Polska...
W piątek premier Donald Tusk oświadczył, że on i szef MON są w stałym kontakcie z głównodowodzącym wojskami USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem. – Otrzymałem zapewnienie (...), że te decyzje mają charakter logistyczny i one nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo, jeśli chodzi o współpracę polsko-amerykańską – powiedział, komentując doniesienia o krokach Pentagonu. – Wszystko jest pod kontrolą i pragnę państwa uspokoić, że nasze bezpieczeństwo będzie nadal dla nas i dla naszych sojuszników naszym priorytetem – przekonywał.