Jak podaje agencja Reutera, sędzia Richard Leon nakazał administracji Donalda Trumpa sprowadzenie do Stanów Zjednoczonych Adriany Maríi Quiroz Zapaty, która została odesłana do Demokratycznej Republiki Konga. W wydanym orzeczeniu stwierdzono, iż deportacja 55-letniej Kolumbijki była „prawdopodobnie nielegalna”.
Sąd: Deportacja Adriany Quiroz Zapaty była „prawdopodobnie nielegalna”
Jak podkreślił sąd w uzasadnieniu, deportowana Adriana María Quiroz Zapata – cierpiąca na cukrzycę oraz chorobę tarczycy – została wysłana do państwa, które wcześniej odmówiło jej przyjęcia z powodu niemożności zapewnienia jej odpowiedniej opieki medycznej. Sędzia Richard Leon zaznaczył, że w związku z tym „codziennie grożą jej komplikacje zdrowotne, włącznie ze śmiercią”.
Czytaj więcej
Human Rights First i Amnesty International oskarżyły Polskę o współudział w deportacjach obywateli Ukrainy ze Stanów Zjednoczonych. Według organiza...
Według oświadczenia złożonego przez Adrianę Quiroz Zapatę w sądzie, podczas pobytu w ośrodku detencyjnym na jej plecach i stopie zaczęły pojawiać się czarne plamy. Kobiecie schodziła także skóra, a jej paznokcie stały się czarne. Dokument został przekazany Associated Press przez jej adwokatkę, Lauren O’Neal. – Nie czuje się dobrze i obawia się, że umrze – powiedziała prawniczka w rozmowie z agencją, dodając, że od czasu deportacji Quiroz Zapata przebywa w hotelu w Kinszasie, stolicy Demokratycznej Republiki Konga. Jak zaznaczyła, bramy hotelu pozostają zamknięte, a deportowani mogą opuszczać obiekt jedynie sporadycznie i pod nadzorem.
Adriana Quiroz Zapata trafiła do USA przez Meksyk. Jest poważnie chora
Adriana María Quiroz Zapata przybyła do Stanów Zjednoczonych z Meksyku w sierpniu 2024 r. Po przekroczeniu granicy została zatrzymana przez funkcjonariuszy ICE (Immigration and Customs Enforcement). Była jedną z tysięcy migrantów legalnie przebywających w USA i oczekujących na rozpatrzenie wniosków azylowych, którzy niespodziewanie otrzymali decyzje deportacyjne nakazujące wydalenie do państw, z którymi w wielu przypadkach nie mieli żadnych związków.
Jak podają organizacje zajmujące się prawami migrantów, w ramach działań administracji Trumpa – mających na celu zwiększenie liczby deportacji – wydano już ponad 15 tys. decyzji dotyczących odsyłania migrantów do państw trzecich.
Wciąż niewiele wiadomo o porozumieniach zawieranych przez Stany Zjednoczone z państwami zgadzającymi się przyjmować deportowanych migrantów. Według dostępnych informacji USA podpisały już takie umowy m.in. z Ekwadorem, Hondurasem, Ugandą, Kamerunem oraz Demokratyczną Republiką Konga.
Coraz częstsze akcje funkcjonariuszy ICE
Zatrzymań imigrantów, które przybrały skalę masową od końca stycznia 2025 r. – po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na prezydenta – dokonują funkcjonariusze Wydziału Operacji Egzekucyjnych i Usuwania (ERO) amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej (w skrócie – ICE), którzy „egzekwują przepisy imigracyjne na terytorium kraju w celu ochrony bezpieczeństwa narodowego i bezpieczeństwa publicznego”.
Czytaj więcej
Były szef brazylijskiego wywiadu Alexandre Ramagem został zatrzymany przez funkcjonariuszy ICE (Immigration and Customs Enforcement) – urzędu zajmu...
Według medialnych doniesień, ICE dokonała w ubiegłym roku około 480 tys. aresztowań. Z danych wynika, że na szczycie deportacji są Gwatemalczycy (40 tys.), obywatele Hondurasu (27 tys.), obywatele Meksyku (25 tys.) i obywatele Kolumbii (18 tys. osób). W 2024 r. z USA wyrzuconych miało zostać zaś m.in. 978 Rosjan, 184 Niemców, 770 Hiszpanów i 431 Włochów oraz 199 Polaków. Wchodzą w to nie tylko przymusowe deportacje, ale także dobrowolne powroty.