Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak polityka imigracyjna Donalda Trumpa wpływa na wzrost populacji USA?
- Dlaczego malejący współczynnik urodzeń jest istotnym czynnikiem w kontekście demograficznym Stanów Zjednoczonych?
- W jaki sposób imigracja wpływa na gospodarkę USA i jakie sektory są od niej zależne?
- Jakie zmiany demograficzne obserwuje się w poszczególnych stanach, takich jak Teksas czy Kalifornia?
- Jakie są przewidywania dotyczące przyszłych trendów w imigracji do Stanów Zjednoczonych?
- Jak ograniczenia w polityce imigracyjnej mogą wpłynąć na międzynarodową konkurencyjność USA?
Z najnowszych danych Biura Spisu Ludności (Census Bureau), wynika, że w USA przybyło zaledwie 1.8 miliona osób w okresie 12 miesięcy zakończonych w czerwcu 2025 r. To tylko 0,5 proc., czyli mniej więcej połowa tempa wzrostu z poprzedniego roku. Taki wzrost jest najniższy od 2021 r., gdy sytuacja nadzwyczajna, jaką była, pandemia COVID-19 doprowadziła do setek tysięcy zgonów, a granica amerykańska została zamknięta z powodu stanu zagrożenia dla zdrowia publicznego.
Czytaj więcej
Skutki zmian klimatycznych oraz związane z nimi rosnące koszty posiadania nieruchomości mają cora...
Współczynnik urodzeń spada w USA od czasu recesji w 2008 r. i przyczynia się do spowolnienia wzrostu liczby ludności. Do tej pory to imigracja podtrzymywała wzrost ludności USA. W dekadzie od 2010 do 2020 r. napływ cudzoziemców stanowił około 40 proc. całkowitego wzrostu liczby ludności, podczas gdy urodzenia odpowiadały za około 60 proc.. Po 2020 r., wraz z postępującym spadkiem współczynnika urodzeń, imigracja zaczęła stanowić coraz większą część wzrostu i obecnie odpowiada za około 80 proc. całkowitego przyrostu populacji.
Tak niskiej imigracji do USA nie było od lat
Tym razem jednak demografowie odnotowali drastyczny spadek w liczbie obcokrajowców imigrujących do Ameryki. Za kadencji Joe Bidena, liczba migrantów napływających do USA w nadziei uzyskania azylu biła rekordy, ale w drugiej połowie 2024 r. pod naporem opinii publicznej administracja prezydenta Bidena znacznie zaostrzyła politykę imigracyjną, skutecznie ograniczając napływ cudzoziemców zza południowej granicy. Wraz z nastaniem administracji Donalda Trumpa granice zostały jeszcze bardziej uszczelnione, rozpoczęły się masowe deportacje, a jednocześnie władze ograniczyły możliwości legalnego imigrowania do Ameryki. W rezultacie, w najnowszym badanym okresie liczba migrantów napływających spoza granic kraju spadła o ponad połowę, czyli do 1,3 miliona osób, w porównaniu z 2,7 milionami w roku poprzednim. Dotyczy to migrantów przekraczających granicę nielegalnie oraz tych, którzy wjeżdżają do USA na ważnych wizach.