Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są możliwe polityczne konsekwencje decyzji o legalizacji pobytu imigrantów w Hiszpanii?
- Dlaczego rząd Hiszpanii podjął decyzję o masowej legalizacji pobytu nielegalnych imigrantów?
- Jakie są ekonomiczne argumenty przemawiające za legalizacją pobytu imigrantów?
- Jakie reakcje wywołała inicjatywa legalizacji imigrantów wśród hiszpańskich polityków i społeczeństwa?
- Jakie stanowisko przyjął Kościół katolicki wobec decyzji o legalizacji imigrantów w Hiszpanii?
- Jakie przeszkody napotykają imigranci w procesie legalizacji swojego pobytu w Hiszpanii?
To jest zagrywka pokerowa. Hiszpanów czekają za półtora roku wybory parlamentarne. Jeśli wierzyć agregatorowi sondaży Politico, bez trudu wygrałaby je dziś koalicja skrajnie prawicowego Vox (17 proc. poparcia) i bardziej umiarkowanej Partii Ludowej (PP, 32 proc.). Dla obu ugrupowań, tak, jak dla prawicy w Stanach Zjednoczonych i całej wolnej Europie, wodą na młyn jest strach przed imigracją.
Ale mimo to Sánchez, który stoi na czele koalicji umiarkowanie lewicowej PSOE (27 proc.) i radykalnej Sumar (6 proc.) doszedł do porozumienia z pozostającym w opozycji, innym ugrupowaniem twardej lewicy Unidos Podemos (5 proc.), aby przeprowadzić dziś właściwie już nigdzie nie spotykany proces masowej regularyzacji pobytu żyjących na czarno imigrantów.
Inicjatywa premiera pomoże utrzymać system emerytalny
Tą inicjatywą mają być objęci wszyscy ci, którzy 31 grudnia mieszkali przynajmniej przez pięć miesięcy w Hiszpanii. Warunkiem jest brak zarzutów kryminalnych. Podania będą przyjmowane od początku kwietnia do końca czerwca. Zdaniem madryckiego instytutu badawczego Funcas procesem może być objętych od 500 tys. do miliona osób. Dziś kraj liczy blisko 50 mln mieszkańców.
Czytaj więcej
Dzięki masowej imigracji Latynosów królestwo ma już prawie 50 milionów mieszkańców. Ale przed Afr...