Korespondencja z Madrytu
Angel ma wielkie marzenie: zostać urzędnikiem. Tak marzą zresztą i jego koledzy. Po tym, jak skończył socjologię na stołecznym uniwersytecie Complutense, 27-latek z Madrytu co kilka miesięcy musi zmieniać pracę. Był w jednej z wielkich sieci sklepów odzieżowych. Zarabiał w firmie doradczej. Zajmował się akwizycją usług telekomunikacyjnych. Wszędzie kończono z nim umowę tuż przed momentem, kiedy zgodnie z prawem pracodawca musiałby mu przyznać kontrakt bezterminowy. A więc także szereg praw socjalnych i gwarancje zatrudnienia.