Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wydarzenia doprowadziły do ostrzeżenia dla turystów w Meksyku?
- Co było przyczyną wzmożonej przemocy w niektórych regionach Meksyku?
- Jakie były działania meksykańskich służb bezpieczeństwa wobec kartelu Jalisco New Generation Cartel?
- Jaka jest rola współpracy międzynarodowej, w tym z USA, w bieżącej sytuacji w Meksyku?
- Jakie środki ostrożności zostały zalecane obywatelom Polski w Meksyku?
„W związku z pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku, Ambasada RP w Meksyku zaleca wszystkim obywatelom Polski przebywającym w stanie Jalisco oraz ościennych stanach Michoacán, Guanajuato, Colima, Aguascalientes, Zacatecas i Nayarit śledzenie i dostosowanie się do zaleceń bezpieczeństwa władz stanowych.” - przekazała w komunikacie opublikowanym na X polska ambasada w Meksyku.
Nie żyje „El Mencho”. Przemoc na ulicach Meksyku
Akcja służb bezpieczeństwa wywołała natychmiastową falę przemocy: podpalano samochody, uzbrojeni mężczyźni blokowali autostrady, a w wielu miastach wybuchły zamieszki.
Kartele narkotykowe w Meksyku
Zabitym jest 59-letni Nemesio Rubén Oseguera Cervantes, przywódca kartelu Jalisco New Generation Cartel (CJNG). W ostatnich latach organizacja ta urosła do rangi najpotężniejszej i najbardziej brutalnej grupy przestępczej w Meksyku.
Choć CJNG pozostawał w cieniu kartelu z Sinaloi, kierowanego niegdyś przez uwięzionego dziś Joaquína Guzmána, w samym Meksyku uchodził za synonim bezwzględnej przemocy i dysponował arsenałem przypominającym wyposażenie regularnej armii.
Czytaj więcej
Rekordową ilość: 29 ton narkotyków przejęło w ubiegłym roku CBŚP, z czego większość pochodziła z nielegalnych fabryk w kraju. Ale narkobiznes zmien...
Akcja meksykańskich służb. Jak doszło do zabicia „El Mencho”?
Do akcji doszło w stanie Jalisco, w górskiej miejscowości Tapalpa, położonej około 130 km na południowy zachód od Guadalajary. Według komunikatu resortu obrony, podczas próby zatrzymania poszukiwanego doszło do wymiany ognia.
Na miejscu zginęło czterech członków kartelu, a trzech kolejnych – w tym „El Mencho” – zmarło podczas transportu lotniczego do stolicy. Zatrzymano dwie osoby, przy których znaleziono m.in. granatniki zdolne do niszczenia pojazdów opancerzonych i zestrzeliwania statków powietrznych.
W operacji rannych zostało trzech żołnierzy. Według nieoficjalnych informacji cytowanych przez Associated Press, w różnych częściach stanu zginęli również funkcjonariusze Gwardii Narodowej, strażnik więzienny oraz pracownik prokuratury stanowej.
Meksykańskie władze przyznały, że „uzupełniające informacje” wywiadowcze przekazały służby amerykańskie.
Śmierć bossa kartelu natychmiast wywołała chaos w regionie. W co najmniej ośmiu stanach – w tym w Jalisco, Guanajuato, Michoacán i Zacatecas – przestępcy ustawiali barykady z płonących samochodów, autobusów i ciężarówek.
Zamieszki w Meksyku. Odwołane loty międzynarodowe i mecze piłkarskie
Szczególnie napięta sytuacja panowała w Guadalajarze, jednym z miast-gospodarzy piłkarskich mistrzostw świata w 2026 r. Na nagraniach w mediach społecznościowych widać było uzbrojonych mężczyzn podpalających pojazdy w centrum miasta oraz stacje benzynowe.
Do zamieszek doszło także w nadmorskim kurorcie Puerto Vallarta. Linie lotnicze z USA i Kanady odwołały dziesiątki rejsów. Air Canada poinformowała o zawieszeniu lotów do miasta „w związku z trwającą sytuacją bezpieczeństwa”.
W wielu miejscowościach odwołano zajęcia w szkołach, a wieczorem Guadalajara praktycznie opustoszała. Meksykański związek piłki nożna poinformował, że w związku z sytuacją w kraju odwołano cztery zaplanowane na niedzielę spotkania piłkarskie.
Stany Zjednoczone oferowały 15 mln dolarów nagrody za schwytanie „El Mencho”, oskarżanego o przemyt kokainy, fentanylu i metamfetaminy przez południową granicę USA oraz o próby zamachów na meksykańskich urzędników.
Operacja została przeprowadzona „w ramach współpracy dwustronnej”, przy wsparciu wywiadowczym USA – podała ambasada amerykańska w Meksyku. W działaniach miał uczestniczyć również międzyagencyjny zespół zadaniowy ds. walki z kartelami.
Wicesekretarz stanu USA, Christopher Landau, określił „El Mencho” mianem „jednego z najbardziej krwawych i bezwzględnych baronów narkotykowych”, uznając jego śmierć za „ważny moment dla Meksyku, USA i całego regionu”.
Sprawa wpisuje się w trwającą od miesięcy presję wywieraną przez administrację Donald Trump w związku z napływem narkotyków i migrantów przez liczącą ponad 3 tys. km granicę między oboma państwami.
Gubernator stanu Jalisco, Pablo Lemus Navarro, wezwał mieszkańców, by pozostali w domach do czasu opanowania sytuacji. Wstrzymano część transportu publicznego, a służby apelowały o unikanie podróży drogowych.
Prezydent Meksyku, Claudia Sheinbaum, zapewniła o „pełnej koordynacji” między władzami federalnymi a stanowymi i zaapelowała o spokój. Jak podkreśliła, w większości kraju sytuacja pozostaje pod kontrolą.