Reklama

CNN: zniknęły kluczowe dokumenty ze sprawy Epsteina. Dotyczyły Donalda Trumpa

W opublikowanych materiałach dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina brakuje około stu ważnych dokumentów, w tym wywiadu z kobietą, która wysunęła oskarżenia pod adresem obecnego prezydenta Donalda Trumpa - ustalili dziennikarze CNN.

Publikacja: 25.02.2026 19:32

Jedna z ofiar Jeffrey Epsteina przed przemówieniem Donalda Trumpa o stanie państwa w Waszyngtonie

Jedna z ofiar Jeffrey Epsteina przed przemówieniem Donalda Trumpa o stanie państwa w Waszyngtonie

Foto: Reuters/Kylie Cooper

Według CNN, dziesiątki wywiadów świadków FBI z dochodzenia w sprawie Jeffreya Epsteina zaginęły w ogromnym zbiorze akt opublikowanych w zeszłym miesiącu przez Departament Sprawiedliwości. Wśród tych dokumentów są trzy wywiady z kobietą, która oskarżyła prezydenta Donalda Trumpa o napaść seksualną, do której miało dojść w latach 80. Kobieta zeznała też, że Epstein wielokrotnie ją wykorzystywał, począwszy od 13. roku życia. 

Rejestr dowodów przekazany prawnikom współpracowniczki Epsteina, Ghislaine Maxwell, zawiera numery około 325 zapisów przesłuchań świadków FBI – jednak ponad 90 z tych zapisów, czyli ponad jedna czwarta listy, nie jest dostępna na stronie internetowej Departamentu Sprawiedliwości – podaje CNN. 

Na zaginione dokumenty zwrócił uwagę demokratyczny kongresmen Robert Garcia z Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów. – Jedna z ofiar wysuwa poważne oskarżenia przeciwko prezydentowi – powiedział CNN poseł Garcia. – Ale istnieje szereg dokumentów, prawdopodobnie są to wywiady, które FBI przeprowadziło z ofiarami, które faktycznie zaginęły. Nie mamy do nich dostępu – powiedział. 

Czytaj więcej

„Zestaw danych 8”. Są nowe dokumenty w sprawie Jeffreya Epsteina

Co zeznała „Jane Doe 4”?

Część zaginionych zapisów przesłuchań „wydaje się być powiązana ze świadkiem, który oskarżył Trumpa o napaść na tle seksualnym” – ustaliła telewizja CNN.

Reklama
Reklama

Jedna z prezentacji FBI z 2025 r. zawiera zarzuty kobiety – w dokumentach sądowych występującej pod kryptonimem „Jane Doe 4” (w USA tym imieniem i nazwiskiem określa się kobietę o niezidentyfikowanej lub utajnionej tożsamości) – według której Donald Trump miał zmusić ją do seksu oralnego i uderzyć w głowę. Do napaści miało dojść po tym, jak Epstein przedstawił ich sobie w okresie między 1983 a 1985 r. Kobieta opisała, że Epstein zabierał ją na „kameralne spotkania z innymi prominentnymi, zamożnymi mężczyznami”, którzy dopuszczali się wobec niej przemocy. 

Mimo powagi zarzutów, dokumentacja z jej przesłuchań z sierpnia i października 2019 r. zniknęła z publicznego wglądu. 

Czytaj więcej

„Rzecz w tym”: Akta Epsteina – kompromaty, Trump i rosyjski cień nad Białym Domem

Biały Dom o zarzutach wobec Donalda Trumpa: fałszywe i sensacyjne

Trump konsekwentnie zaprzeczał nadużyciom w związku z Epsteinem. W oświadczeniu Biały Dom nazwał zarzuty wobec Trumpa „fałszywymi i sensacyjnymi” i powołał się na wcześniejsze oświadczenie Sprawiedliwości, że „niektóre dokumenty zawierają nieprawdziwe i sensacyjne twierdzenia przeciwko prezydentowi Trumpowi”.

Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości zaprzeczył, jakoby jakiekolwiek dane dotyczące Epsteina zostały usunięte i podkreślił, że departament postępuje zgodnie z prawem. – Nie usunęliśmy niczego i, jak zawsze powtarzaliśmy, wszystkie dokumenty, które były w tej sprawie dostępne, zostały udostępnione – stwierdził. Dodał, że dokumenty, które nie zostały uwzględnione, były albo „duplikatami, dokumentami poufnymi lub częścią trwającego śledztwa federalnego”.

Nie odpowiedział jednak na dodatkowe pytania dotyczące konkretnych akt.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Donald Trump: nowe dokumenty ws. Epsteina „dowodzą zmowy przeciw mnie”

„Pliki 302”. Możliwe, że dokumenty znajdują się gdzie indziej

Wśród tych zapisów znajdują się setki notatek FBI znanych jako „pliki 302” dokumentujące przesłuchania, a także inne materiały dotyczące kilkudziesięciu świadków, z których niektórzy zeznawali na rozprawie – tak wynika z dwóch rejestrów dowodów dołączonych do komunikatu Departamentu Sprawiedliwości.

CNN zastrzega, że istnieje możliwość, że niektóre dokumenty wymienione w rejestrach, przekazanych prawnikom Ghislaine Maxwell, mogą znajdować się gdzie indziej w aktach, ale bez numerów seryjnych wymienionych w rejestrach lub z usuniętymi numerami seryjnymi. 

Wiele dokumentów zostało usuniętych i ponownie dodanych do strony internetowej Departamentu Sprawiedliwości poświęconej aktom Epsteina w ciągu kilku tygodni od ich pierwotnego udostępnienia. W zeszłym tygodniu analiza CNN wykazała brak około dwunastu dodatkowych raportów z przesłuchań, które obecnie są dostępne online. Jeden z dwóch rejestrów dowodów również był niedostępny w zeszłym tygodniu, ale teraz jest ponownie dostępny. Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości poinformował, że został on „tymczasowo usunięty w celu usunięcia danych ofiar”.

Czytaj więcej

Współpracownik Donalda Trumpa w 2016 roku zapraszał Jeffreya Epsteina na Walentynki

Kilka ofiar Epsteina przyznało, że w ostatnich tygodniach przeszukały stronę internetową Departamentu Sprawiedliwości w poszukiwaniu plików dokumentujących ich własne wywiady z FBI – lecz nic nie znalazły. 

Reklama
Reklama

Departament Sprawiedliwości upublicznił dotąd ok. 3 miliony stron akt. 

Przestępczość
Rosja wszczyna śledztwo przeciw założycielowi Telegrama
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Przestępczość
Aresztowano byłego ambasadora. Miał otrzymać od Epsteina tysiące dolarów
Przestępczość
Baron narkotykowy „El Mencho” zabity w Meksyku. Fala przemocy opanowała kraj
Przestępczość
Napisała książkę dla dzieci o żałobie po mężu. Teraz stanie przed sądem za jego zabójstwo
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama