Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie zmiany zachodzą w strukturze i operacjach polskiego narkobiznesu?
- Co wpływa na rosnącą popularność tanich narkotyków syntetycznych na czarnym rynku?
- W jaki sposób zagraniczne grupy przestępcze, zwłaszcza z Meksyku, uczestniczą w produkcji i dystrybucji narkotyków w Polsce?
- Jakie kroki podejmują europejskie organy ścigania, aby walczyć z produkcją i przemytem narkotyków syntetycznych w UE?
- Dlaczego dostępność legalnych prekursorów chemicznych jest kluczowa dla przemysłu narkotykowego?
- Jakie przyszłe zmiany w prawodawstwie UE mogą wpłynąć na ograniczenie produkcji narkotyków syntetycznych w Europie?
Rośnie popyt na tanie syntetyczne narkotyki, a świat przestępczy spełnia te oczekiwania. Rodzimy czarny rynek na dobre zawojowały „kryształy”, zwane „kokainą dla ubogich” – w ubiegłym roku policjanci CBŚP przechwycili ich dwukrotnie więcej niż rok wcześniej – wskazują dane, które poznała „Rz”. Na topie jest produkcja, przemyt przestał być dominujący.
– Zdecydowaną większość, ponad 20 ton narkotyków zabezpieczonych przez nas w ubiegłym roku została wyprodukowana w Polsce, w nielegalnych laboratoriach należących do zorganizowanych grup przestępczych – mówi nam podinsp. Michał Aleksandrowicz, naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Na początku tego roku policja rozbiła jeden z największych gangów narkotykowych w Europie
Mocnym uderzeniem rozpoczął się obecny rok. W wielkiej operacji sprzed kilku dni, koordynowanej przez Europol, przejęto 9,3 tony narkotyków, setki ton chemikaliów i zlikwidowano 24 nielegalne laboratoria narkotyków syntetycznych na terenie Belgii, Niemiec, Niderlandów, Czech i Polski – to efekt międzynarodowego śledztwa, które doprowadziło do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się importem prekursorów chemicznych oraz produkcją i dystrybucją narkotyków syntetycznych w państwach unijnych.