Reklama

Kto zastąpi Małgorzatę Manowską? Są pierwsze kandydatury na prezesa SN i zapowiedzi bojkotu wyborów

W najbliższych dniach dojdzie zapewne do wyboru kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Część sędziów zapowiada, że nie weźmie udziału w tych wyborach - ustaliła „Rzeczpospolita". Pojawiają się już pierwsze nieoficjalne kandydatury.

Aktualizacja: 23.02.2026 13:04 Publikacja: 23.02.2026 08:29

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska

Foto: materiały prasowe

O godz. 11 we wtorek w Sądzie Najwyższym rozpocznie się zgromadzenie ogólne sędziów tego sądu, które ma wyłonić kandydatów na pierwszego prezesa SN. W maju kończy się bowiem kadencja sprawującej tę funkcję Małgorzaty Manowskiej. Stanęła ona na czele Sądu Najwyższego sześć lat temu po burzliwych i budzących wiele kontrowersji obradach. Podczas posiedzenia doszło do zmiany jego prowadzącego, uczestnicy kwestionowali prawidłowość przebiegu wyborów, a kandydatów na I prezesa udało się wybrać dopiero po sześciu dniach posiedzenia. Część sędziów podważała też legalność dokonanego wyboru.

Trzy próby wyboru kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Czy będzie kworum?

Wiele wskazuje na to, że tym razem proces wyboru kandydatów na I prezesa SN będzie przebiegał zdecydowanie spokojniej i sprawniej. Nie oznacza to jednak, że już we wtorek uda się wyłonić kandydatury. Powodem tego jest uregulowanie procedury wyboru i wymagane do jego ważności kworum.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym pierwszy prezes tego sądu jest powoływany przez prezydenta na sześcioletnią kadencję spośród pięciu kandydatów wybranych przez zgromadzenie ogólne sędziów SN. Do dokonania wyboru wymagana jest jednak obecność 84 członków zgromadzenia ogólnego. Jeżeli takiego kworum nie uda się zebrać, to wyznaczane jest kolejne posiedzenie, podczas którego wymagana jest już obecność co najmniej 75 sędziów SN. Jeśli i ta próba będzie nieskuteczna, to przy trzecim podejściu kworum niezbędne do ważności wyboru wyniesie jedynie 32 sędziów.

Czytaj więcej

Reforma Sądu Najwyższego gotowa. Ujawniamy szczegóły projektu

Od niektórych sędziów SN słyszymy, że zostali poinformowani już o trzech terminach posiedzenia, które miały być wyznaczone na 24, 25 i 26 lutego. Informacji tej nie potwierdza jednak biuro prasowe tego sądu, stwierdzając, że w zarządzeniu widnieje wyłącznie wtorkowy termin obrad.

Reklama
Reklama

Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika jednak, że we wtorek nie dojdzie do wyboru kandydatów, kworum ma nie być także podczas drugiej próby. Powód? Określani terminem „starzy sędziowie” nie zamierzają się stawić na zgromadzeniu ogólnym, aby, jak słyszymy, nie legitymizować swoją obecnością wadliwych wyborów.

Starzy sędziowie nie będą wybierać nowego prezesa. „To nie będzie święto demokracji”

Potwierdzają to deklaracje niektórych z nich. Sędzia Bohdan Bieniek z Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stwierdza, że raczej nie będzie uczestniczył w posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego sędziów SN. – Przebieg procesu wyborczego sprzed sześciu lat, a następnie niezwoływanie zgromadzenia ogólnego oraz orzecznictwo sądów i trybunałów europejskich odnośnie do wad w procesie nominacyjnym sędziów, stawia mój udział w tym zgromadzeniu pod dużym znakiem zapytania. Nie będzie to święto demokracji – mówi sędzia Bieniek i wskazuje na sporne, dyskusyjne zajścia, które miały miejsce podczas zgromadzenia ogólnego SN w 2020 r.

– Nie pozwolono nam wtedy przyjąć porządku obrad, mimo że większość członków chciała podjąć uchwałę w tym zakresie. Jednak osoby prowadzące obrady odmawiały poddania tej kwestii pod głosowanie. Zgromadzenie ogólne nie podjęło uchwały o wyborze kandydatów, co ostatecznie czyniło przebieg tego procesu wadliwym. Wówczas nie wiedzieliśmy też, że „ten mecz” toczy się do jednej bramki, bo wśród kandydatów jest „przyjaciel” prezydenta. Wiele na to wskazuje, że i tym razem może być podobnie i ta sytuacja się powtórzy – wskazuje sędzia Bieniek

Swojego udziału we wtorkowym zgromadzeniu ogólnym sędziów nie przewiduje też sędzia Michał Laskowski z Izby Karnej, jej były prezes. – Nie wybieram się we wtorek na posiedzenie zgromadzenia ogólnego. Podejrzewam, że większość tzw. starych sędziów też się tam nie pojawi. Nasz udział w tym posiedzeniu legitymizowałby nowego pierwszego prezesa, naszym zdaniem doszło do nieprawidłowości przy powołaniu obecnej prezes Małgorzaty Manowskiej. W konsekwencji nie ma ona prawa do zwołania zgromadzenia. Problem ten potwierdza szereg orzeczeń międzynarodowych trybunałów – mówi sędzia Laskowski.

Nawet jeśli tzw. starzy sędziowie zbojkotują wybory, to kworum wynoszące 32 sędziów zapewne zostanie osiągnięte. W SN zasiada już bowiem 56 tzw. nowych sędziów

Do skutecznego wyboru dojść może podczas trzeciego podejścia. Wskazuje na to arytmetyka. Nawet jeśli tzw. starzy sędziowie zbojkotują wybory, to kworum wynoszące 32 sędziów zapewne zostanie osiągnięte. W SN zasiada już bowiem 56 tzw. nowych sędziów. Ich obecność pozwoli zatem na uznanie ewentualnego wyboru za ważny. Oznacza to, że niezależnie od postawy starszego pokolenia sędziów w SN, wybór I prezesa tego sądu powiedzie się.

Reklama
Reklama

Wątpliwości co do tego nie ma sędzia Bieniek. – Jestem przekonany, że nowi sędziowie wskażą pięciu kandydatów. Doświadczenie uczy, że wśród tych osób nie zabraknie chętnych do objęcia urzędu I prezesa SN – mówi sędzia Bieniek.

Podobnie twierdzi sędzia Michał Laskowski. – Nieobecność tzw. starych sędziów nie zablokuje wyboru kandydatów. Jest to niemożliwe z uwagi na arytmetykę oraz obecny kształt ustawy o SN, a konkretnie przepisów o wyborze kandydatów na I prezesa – stwierdza sędzia Laskowski.

Kto kandydatem na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego? Znamy pierwsze nieoficjalne kandydatury

Jakie nazwiska mogą trafić na biurko prezydenta? Oficjalnych kandydatur na kandydatów jeszcze nie ma, a zgłoszenia dokonywane będą dopiero podczas zgromadzenia ogólnego. Pewne jest już jednak, że kandydować nie będzie Małgorzata Manowska. W niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolitą” wykluczyła ona ubieganie się o kolejną kadencję. Jak tłumaczy jednym z powodów jej decyzji jest chęć uniknięcia chaosu. Gdyby Manowska zdecydowała się kandydować, to zgodnie z ustawą prezydent musiałby wyznaczyć osobę do prowadzenia zgromadzenia ogólnego. A do tego potrzebna jest kontrasygnata premiera, na którą raczej nie ma co liczyć. W rezultacie wybory kandydatów na I prezesa SN mogłyby zostać zablokowane.

– Uważam też, że na czele Sądu Najwyższego potrzebna jest nowa osoba, świeża krew. (…) Jest wielu godnych kandydatów wśród sędziów SN. Ja też mam swojego faworyta, ale dopóki nie wyrazi zgody podczas zgromadzenia na kandydowanie, nie chciałabym ujawniać jego nazwiska. Nietrudno natomiast się domyślić, że jest to sędzia, który zagwarantuje kontynuację mojej – umiarkowanej, nieagresywnej, ale też niesłużalczej – polityki – zdradziła „Rzeczpospolitej” Małgorzata Manowska.

Czytaj więcej

Małgorzata Manowska dla „Rz”: Nie będę ubiegać się o kolejną kadencję

Jak ustaliliśmy, kandydatem na I prezesa SN będzie prezes Izby Karnej Zbigniew Kapiński (patrz: ramka). Część rozmówców przewiduje wysokie poparcie jego kandydatury. Potencjalnym następcą prezes Manowskiej jest też Mariusz Załucki z Izby Cywilnej, który poinformował nas, że w wyniku przeprowadzonych prawyborów jest jedynym kandydatem tej izby.

Reklama
Reklama
Opinia
Sędzia Zbigniew Kapiński, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego

Zamierzam kandydować na stanowisko pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Jestem gotowy podjąć się trudnego zadania, jakim jest kierowanie tym sądem, w poczuciu odpowiedzialności za Sąd Najwyższy i wymiar sprawiedliwości. Jaki jest mój pomysł na Sąd Najwyższy? Przede wszystkim należy doprowadzić do zaprzestania kwestionowania sędziów. Widzę dwie możliwe ścieżki prowadzące do ostatecznego zamknięcia podważania powołań i statusu sędziów w Polsce. Pierwszą z nich jest krótka, punktowa ustawa uchwalona głosami większości sejmowej, która potwierdzi nominacje wszystkich polskich sędziów powołanych na swój urząd po 1989 r. Drugim sposobem wybrnięcia z obecnego paraliżu jest wydanie stosownej uchwały przez pełny skład Sądu Najwyższego, która potwierdzałaby ważność wszystkich nominacji sędziowskich wręczonych przez prezydentów III Rzeczpospolitej. Gdybym stanął na czele SN, dążyłbym do tego, żeby tego rodzaju uchwała została podjęta przez pełny skład sądu jak najszybciej. Wierzę, że taka uchwała pozwoliłaby w koncyliacyjny sposób rozwiązać najbardziej palący problem polskiego sądownictwa. Byłaby też przyczynkiem do zakończenia konfliktu wśród sędziów, który trawi Sąd Najwyższy. Mam nadzieję, że ten spór sędziowski nie będzie przejawiał się podczas najbliższego zgromadzenia ogólnego sędziów SN i tzw. starzy sędziowie będą w nim uczestniczyć. Ich ewentualna nieobecność nie zablokuje jednak możliwości wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.

Ostatnie słowo będzie należało jednak do Karola Nawrockiego. Zgodnie z procedurą, niezwłocznie po wyłonieniu kandydatur przez zgromadzenie ogólne są one przesyłane do prezydenta, który dokonuje ostatecznego wyboru I prezesa SN. Co ważne głowa państwa nie jest przy tym związana żadnym terminem na powołanie. W 2020 r. prezydent Andrzej Duda zdecydował o powołaniu na to stanowisko Manowskiej w dwa dni po otrzymaniu kandydatur. Sześć lat wcześniej Bronisławowi Komorowskiemu podjęcie decyzji o powołaniu Małgorzaty Gersdorf zajęło trzy tygodnie.

Według sędziego Laskowskiego wybór nowego I prezesa SN niewiele zmieni w Sądzie Najwyższym. – Zmieni się jedynie osoba, panią Manowską zastąpi ktoś inny, a problemy prawidłowości powołania sędziów Sądu Najwyższego i wszystkie inne związane z tym problematyczne kwestie pozostaną. Nieważne zatem, który z nowych sędziów zostanie wybrany przez prezydenta na stanowisko I prezesa, to nie rozwiąże to fundamentalnego problemu polskiego wymiaru sprawiedliwości. Żeby do tego doszło, to w życie musiałaby wejść nowa ustawa. Na to się jednak nie zanosi – mówi sędzia Laskowski.

Czytaj więcej

Projekt Karola Nawrockiego. Kary więzienia dla sędziów i wyrzucanie ich z zawodu
Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama