O godz. 11 we wtorek w Sądzie Najwyższym rozpocznie się zgromadzenie ogólne sędziów tego sądu, które ma wyłonić kandydatów na pierwszego prezesa SN. W maju kończy się bowiem kadencja sprawującej tę funkcję Małgorzaty Manowskiej. Stanęła ona na czele Sądu Najwyższego sześć lat temu po burzliwych i budzących wiele kontrowersji obradach. Podczas posiedzenia doszło do zmiany jego prowadzącego, uczestnicy kwestionowali prawidłowość przebiegu wyborów, a kandydatów na I prezesa udało się wybrać dopiero po sześciu dniach posiedzenia. Część sędziów podważała też legalność dokonanego wyboru.
Trzy próby wyboru kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Czy będzie kworum?
Wiele wskazuje na to, że tym razem proces wyboru kandydatów na I prezesa SN będzie przebiegał zdecydowanie spokojniej i sprawniej. Nie oznacza to jednak, że już we wtorek uda się wyłonić kandydatury. Powodem tego jest uregulowanie procedury wyboru i wymagane do jego ważności kworum.
Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym pierwszy prezes tego sądu jest powoływany przez prezydenta na sześcioletnią kadencję spośród pięciu kandydatów wybranych przez zgromadzenie ogólne sędziów SN. Do dokonania wyboru wymagana jest jednak obecność 84 członków zgromadzenia ogólnego. Jeżeli takiego kworum nie uda się zebrać, to wyznaczane jest kolejne posiedzenie, podczas którego wymagana jest już obecność co najmniej 75 sędziów SN. Jeśli i ta próba będzie nieskuteczna, to przy trzecim podejściu kworum niezbędne do ważności wyboru wyniesie jedynie 32 sędziów.
Czytaj więcej
Projekt głębokiej reformy Sądu Najwyższego jest już gotowy i w najbliższych dniach trafi na biurk...
Od niektórych sędziów SN słyszymy, że zostali poinformowani już o trzech terminach posiedzenia, które miały być wyznaczone na 24, 25 i 26 lutego. Informacji tej nie potwierdza jednak biuro prasowe tego sądu, stwierdzając, że w zarządzeniu widnieje wyłącznie wtorkowy termin obrad.