Reklama

Ważny wyrok NSA. Przerwany egzamin na prawo jazdy można podważyć

Oblany praktyczny egzamin na prawo jazdy, który został w trakcie przerwany przez egzaminatora, można skutecznie unieważnić, jeśli zachowanie zdającego nie zagrażało bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego.

Publikacja: 25.02.2026 17:44

Kością niezgody w sprawie była „oblana” praktyczna część państwowego egzaminu na prawo jazdy kat. B.

Kością niezgody w sprawie była „oblana” praktyczna część państwowego egzaminu na prawo jazdy kat. B.

Foto: PAP/Marcin Bielecki

Taki dla kandydatów na kierowców, ale przede wszystkim dla egzaminatorów płynie wniosek z jednego z najnowszych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Kością niezgody w sprawie była „oblana” praktyczna część państwowego egzaminu na prawo jazdy kat. B. Według zapisu arkusza jego przebiegu przyczyną miało być nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu przy wymijaniu kierującemu z przeciwka. Szkopuł w tym, że egzaminator uznał to za podstawę do natychmiastowego zakończenia podejścia do zaliczenia tzw. jazdy i wystawienia zdającemu noty negatywnej. 

Czy można zaskarżyć oblany egzamin na prawo jazdy?

Kandydat na kierowcę nie tylko nie pogodził się z takim wynikiem, ale skutecznie go podważył. Marszałek województwa unieważnił bowiem jego „oblany” praktyczny egzamin na prawo jazdy kat. B. Unieważnienie oprotestował z kolei egzaminator. Tłumaczył, że w trakcie wykonywania przez egzaminowanego manewru omijania czterech pojazdów – dwóch ciężarowych i dwóch osobowych – oraz jazdy lewym pasem ruchu pojawiło się auto jadące z naprzeciwka tym samym torem o przeciwnym kierunku. Pomimo ominięcia dwóch stojących szerokich pojazdów ciężarowych i omijania pierwszej wąskiej osobówki, która zapewniała możliwość zjechania bliżej prawej krawędzi jezdni, egzaminowany nie podjął żadnego działania obronnego. Egzaminator podkreślił, że nie dał więcej miejsca na lewym pasie ruchu, ani nie zmniejszył prędkości, ani się nie zatrzymał. To wyłącznie reakcja kierowcy jadącego z naprzeciwka, hamowanie, a następnie zatrzymanie auta zapobiegła kontynuowaniu manewru wymijania, który, jak przekonywał egzaminator, z uwagi na nieostrożną jazdę egzaminowanego zakończyłby się zderzeniem pojazdów.

Czytaj więcej

Egzamin na prawo jazdy będzie trudniejszy? Jest stanowisko WORD Warszawa

To nie przekonało Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO). Po analizie nagrania z jazdy nie zgodziło się, że to zdający doprowadził do wymuszenia pierwszeństwa na pojeździe z przeciwka i wystąpiła przesłanka do negatywnego wyniku egzaminu, zwłaszcza uzasadniająca jego przerwanie. Egzaminator dalej upierał się przy swoim. Kwestionował, że sporny egzamin państwowy został przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami, a jego ocena sytuacji była nieprawidłowa. Wiele jednak nie wskórał.

Reklama
Reklama

Kiedy egzaminator może przerwać jazdę zdającego na prawko?

Najpierw jego skargę oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Lublinie. Podkreślił, że sporny egzamin został przerwany w oparciu o art. 52 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami. Tymczasem zgodnie z jego treścią i orzecznictwem podstawę przerwania części praktycznej egzaminu na prawo jazdy stanowi jedynie taka sytuacja, w której egzaminowany wykonuje zadania w ruchu drogowym w stopniu tak wadliwym, że wywołuje to skorelowane w czasie zagrożenie dla życia i zdrowia jego uczestników. Chodzi więc wyłącznie o takie przypadki, gdy nie można kontynuować części praktycznej egzaminu w ruchu drogowym bez narażania jego uczestników na szkody na zdrowiu. A decyduje o tym rodzaj i bliskość, bezpośredniość zagrożenia dla życia czy zdrowia. Sąd przyznał, że ocena w spornym przypadku jest dokonywana przez egzaminatora w sytuacji dynamicznej, zależnej od sytuacji na drodze. Ale już organ może dokonać jej na podstawie nagrania, które można wielokrotnie odtworzyć.

Czytaj więcej

Czy kolizja w trakcie egzaminu na prawo jazdy go unieważnia? Jest ważny wyrok NSA

I WSA zgodził się, że skarżący nie wskazał takiej okoliczności, będącej wynikiem działania egzaminowanego, która mogłaby zagrozić bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego. Zauważył m.in., że egzamin odbywał się w strefie zamieszkania na osiedlowych uliczkach. Z nagrania wynika zaś, że wykonując sporny manewr, egzaminowany poruszał się z minimalną prędkością 8-10 km/h, dwukrotnie niższą niż dopuszczalna w strefie zamieszkania. Auto jadące z naprzeciwka jechało znacznie szybciej i jego pojawienie się na pasie było nagłe. Ponadto to jego kierowca zatrzymał się jako pierwszy, dając tym samym egzaminowanemu możliwość dokończenia manewru omijania zaparkowanych w szeregu czterech pojazdów. Sąd podkreślił, że w całościowym spojrzeniu na sprawę nie można pomijać okoliczności początkowych, a egzaminowanego należy oceniać z uwzględnieniem wszystkich istotnych czynników zewnętrznych. Na korzyść skarżącego nie przemawiało też to, że postanowił przerwać egzamin nie od razu, a dopiero po ok. 4 minutach od zdarzenia. W spornej sprawie zachowanie osoby egzaminowanej należy rozpatrywać w kategoriach przesłanki ewentualnego błędu w wykonaniu danego zadania, ale z pewnością nie do przerwania samego egzaminu praktycznego na prawo jazdy. 

Czy zapis z kamer może pomóc zmienić wynik egzaminu na prawo jazdy? 

WSA podkreślił, że nie kwestionuje kompetencji i doświadczenia zawodowego skarżącego. Niemniej posiadane przez egzaminatora uprawnienia dyskrecjonalne nie uprawniają do arbitralnego, niemożliwego do zakwestionowania stwierdzenia, czy osoba egzaminowana posiada wymagane kwalifikacje, niezbędne do kierowania pojazdem mechanicznym. Zabezpieczeniem osób egzaminowanych przed takimi rozstrzygnięciami, jest właśnie postępowanie nadzorcze prowadzone przez uprawniony organ, który w oparciu o zarejestrowany przebieg egzaminu jest w stanie dokonać rzetelnej, spokojnej oceny zasadności stanowiska egzaminatora.

Czytaj więcej

Ten wyrok ucieszy osoby, które oblały egzamin na prawo jazdy

Ostatecznie zasadność unieważnienia egzaminu potwierdził NSA. Podkreślił, że zarzuty skargi kasacyjnej dotyczyły wyłącznie przepisów materialnych, więc stan faktyczny należy uznać za bezsporny. Z zapisu kamery wynikało zaś, że sporny manewr wymijania innych pojazdów przez egzaminowanego owszem został przeprowadzony nieprawidłowo. Niemniej, jak tłumaczył sędzia sprawozdawca Grzegorz Dudar, manewr ten nie stanowił żadnego bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego. W konsekwencji w sprawie egzaminator nie miał podstawy do natychmiastowego przerwania takiego egzaminu praktycznego. Wyrok jest prawomocny.

Reklama
Reklama
Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama